teściu wziął babcie ( swoją mamę ) do siebie do domu , bo niestety jaj stan sie pogarszał a brak opieki napewno by ja wykończył :( wczoraj po kolacji wigilijnej pojechaliśmy do teściów i z tego co widziałem to babcia źle nie wygląda ale demencja starcza juz ja dopadła i to dość mocno !! nikogo z nas nie poznała , a gdy sie do nas zwracała to na pan i pani . tesciu gadał ze tabletki które bierze pomagają i to dość w widocznym stopniu bo coraz częściej ma przebłyski i przypomina sobie niektóre rzeczy :) dobrze że zdecydowali sie na opiekę bo pewno by kobiecina do świąt nie przeżyła !!!
no a u teściów , zawsze o porze przed pasterką było głośno , dzieciaki dokazywały ... a teraz cisza !! oczywiście toska z rodzina nie było , agnieszka zwiała do warszawy i nawet nie wiem czy ktoś od tośka życzenia teściom składał - koszmar wigilijny !!!!!
środa, 25 grudnia 2013
niedziela, 22 grudnia 2013
dzwoniłem , dzwoniłem i w końcu doczekałem sie wizyty dekarza :) paweł wlazł na drabinę , rzucił fachowym okiem i stwierdził ze nie jest źle :) blacha leży prawidłowo tylko rynna się przekręciła i trzeba ja poprawić ... ufff. przy okazji jak bedzie robił przeniesie mi pionowa rynne na taras żeby mi się woda przed schody nie lala . z tarasu woda spokojnie bedzie spływać zbiorczą rynna to zbiornika ktory powstał po starym szambie :) taki mam plan ... tylko kiedy bedzie zrealizowany ? paweł gadał ze po świętach ... no to czekam :)
no a to że wczoraj pogoda byla dosć fajna i chowałem motocykl do piwnicy ... to była świetna okazja do przejażdżki :D moja stwierdziła że jestem chory ale nie mogłem się powstrzymać , wziąłem kask i jazda :DD nie była to długa przejażdżka bo tylko jakieś 2 km. ale radoche miałem jak diabli , jak wymarzony prezent pod choinkę :DD
no a to że wczoraj pogoda byla dosć fajna i chowałem motocykl do piwnicy ... to była świetna okazja do przejażdżki :D moja stwierdziła że jestem chory ale nie mogłem się powstrzymać , wziąłem kask i jazda :DD nie była to długa przejażdżka bo tylko jakieś 2 km. ale radoche miałem jak diabli , jak wymarzony prezent pod choinkę :DD
choinka ustawiona ,w tym roku w pokoju znowu stanęła żywa i pachnąca chojara :) takich problemow jak w tamtym roku z przycinaniem nie było - na szczęście :D teraz tylko znieść bombki , światełka ... ubrać i gotowe , możemy świętować :) u mnie mam nadzieje że te święta będa spokojne i radosne czego zresztą wszystkim życzę ale nawiązać chcę do ucieczki agnieszki do koleżanki do warszawy !!! w piątek zostawiła wszystko i wszystkich , zwolniła się z pracy i wyjechała !! dla mnie to koszmar bo jak można w takie święta zostawiać rodzinę i wyjechać ?!! moja zona gada że może to i lepiej bo w domu tosiek z lidką beda mieli spokój ale jak dla mnie to , żeby agnieszka została w te świeta w domu to mogła być jedyna okazja do pogodzenia się , przeprosin i dalszego wspólnego życia !!! no a w tej sytuacji wychodzi na to że jej poprostu na tym nie zależy !! jej życie , jej sprawa ale toska i jego rodziny naprawdę mi szkoda :(
wtorek, 17 grudnia 2013
moja razem z teściem pojechali dzisiaj do miasta po choinkę . przywieźli chojarę oczywiście a przy okazji dostarczyli mi robotę :D teściu kupił suma i trzeba było go oprawić ... poszło dość sprawnie tylko to mycie i skrobanie skóry ze śluzu troche mnie wnerwiało !! żonie już przepis na przyrządzenie rybki znalazłem i jestem pewien że będzie pyszny a na wigilijnym stole bedzie wyglądał rewelacyjnie :)
środa, 11 grudnia 2013
o 7.30 pobudka , lekkie śniadanko , kawa i do roboty ... wolny dzień trzeba było dobrze wykorzystać :) brat zjawił sie po 8 i odrazu wzięliśmy sie do pracy . z zakładaniem dachówki z zewnątrz nie było problemów i poszło dość sprawnie ale na szczycie trzeba było prace przenieść do środka i tu pojawiły sie małe problemy związane z dostępem do poszczególnych i uszkodzonych dachówek . trzeba było troche pomierzyć , troche podocinać , troche uszczelnić pianką i sie udało - jestem zadowolony :)
niestety wejść i zobaczyć co jest grane z rynną i blachą na domu już sie nie udało bo zrobiło sie późno ale udało mi sie dodzwonić do dekarza i ponoć jutro około 15 ma sie zjawić i zobaczyć w czym tkwi problem - czy sie zjawi ... zobaczymy jutro !!
niestety wejść i zobaczyć co jest grane z rynną i blachą na domu już sie nie udało bo zrobiło sie późno ale udało mi sie dodzwonić do dekarza i ponoć jutro około 15 ma sie zjawić i zobaczyć w czym tkwi problem - czy sie zjawi ... zobaczymy jutro !!
wtorek, 10 grudnia 2013
dawno temu , podczas remontu tarasu zrobił mnie w balona pewien dekarz i oczywiście byłem wściekły !! teraz niestety też jestem wściekły bo w konia zrobił mnie kolejny !! rozmawiałem z gościem w niedziele , rozmawialem w poniedziałek i zapewniał mnie że zjawi sie dzisiaj około 9 i naprawi uszkodzenia które to spowodował huragan ksawery . godzina 9 minęła , potem 11 i 12 ... o 13 nie wytrzymałem i dzwonie do gościa .... a on mi gada że jest w łodzi i jutro też będzie i że nie wie kiedy przyjdzie do mnie i zebym sobie kogos innego znalazł !! no i szlag mnie trafił !! nie lubie - żeby nie powiedzieć nienawidzę - takich ludzie , takich zakłamanych i nie słownych kretynów !! jutro mam wolne , zobacze jak mi i bratu pójdą prace z zakładaniem dachówki i jeżeli sie wyrobimy to może nam sie uda coś naprawić na dachu w domu - oby sie udało !!
niedziela, 8 grudnia 2013
huragan ksawery stracił na swej mocy , dzisiaj przestało wiać całkowicie . jak w całym kraju , tak i u mnie są przez ten silny wiatr szkody :( w porywach wiało ponad 100 km na godzine i niestety , dachówka pozrzucana i co najgorsze na domu chyba wyrwało rynnę a wiatr podniósł blachę do góry . z dołu wygląda to dość poważnie no a niestety z bliska tego nie zobaczę bo z moim lękiem na drabinę nie wlezę !! z dachówką sobie poradzę bo poproszę brata o pomoc i napewno to zrobimy ale z blacha na domu juz niestety nie dam rady . nie będę tego zostawiał do wiosny bo jak mi śnieg nawieje to deski zaczną gnić i sie dopiero narobi bałaganu . wczoraj juz dzwoniłem do dekarza ale telefonu nie odbierał :( bedę próbował do upadłego sie z nim skontaktować bo najpierw to napewno trzeba zobaczyć , stwierdzić co jest potrzebne do naprawy i wycenić a dopiero potem sie umówić na jakiś dzień żeby to naprawić . w tym tygodniu pogoda ma być dość fajna to tak sobie myślę że uda sie to zrobić :)
wtorek, 3 grudnia 2013
jeszcze zima na dobre nie zagościła , jeszcze mrozów nie ma siarczystych a tu już mamy problemy z wodą !! dokładnie to pękła rura na posesji 4 domy odemnie - koszmar !! walczą z awarią od rana i końca nie widać !! jak tylko założą łącznik i odkręcą wodę , ciśnienie wody rozwala odcinek rury kilkanaście centymetrów dalej i tak sie dzieje juz 3 raz !!! narazie nie wiem jak to sie zakończy i obyśmy mieli sie w czym wykąpać bo jak nie to chyba będziemy jak wróbelki w piasku sie tarzać :DD
niedziela, 1 grudnia 2013
pogoda całkiem do bani :( wczoraj padało , dzisiaj miało sie niby rozpogadzać ale niestety pada !! myslałem że przed wprowadzeniem divy do ciepłej piwnicy może uda mi sie jeszcze rundkę zrobić , chociaż taką malutką ... ale chyba nic z tego :( zrobiłem sobie wczoraj wolne i robiłem zaprawki z gładzi na ścianach w piwnicy , właśnie tam gdzie ma zimować diva .dlatego chyba miałem taką niechęć żeby to robić :DD no ale cóż , prawda jest taka że troche zaciągnąłem tej szpachli ale więcej sie nie da - niestety !! gdy sie patrzy z boku , tak na oko to wszystko wyglądało dość prosto , niestety jak tylko przyłożyłem packę z zaprawą przekonałem sie że to co widziałem to złudzenie :DD no i wyszło tak , że szpachla leży narazie w tych najgłębszych dziurach i schnie . to tyle co mogę zrobić , bo gdybym tylko spróbował kłaść drugą warstwę wszystko by bi napewno spłynęło . w tym roku pewno juz tego nie dokończę ale i tak wygląda to lepiej niż było :D
dzwonił wczoraj do mnie czesław - ten co zaproponował mi prowadzenie sprawy po wypadku - , dziwne bo to juz tyle po zakończeniu sprawy czasu upłynęło . jednak po kilkunastu sekundach rozmowy wyszło szydło z worka . był bardzo ciekawy ile dostałem odszkodowania osobowego a kiedy mu powiedziałem że to moja sprawa i gadał o tym nie będę bo po zerwaniu umowy z jego firmą nie mam takiego obowiązku . nie wiem czy udawał zaskoczonego tym faktem ale powiedział że nikt go o tym nie poinformował ... trudno mi w to uwierzyć !!
wtorek, 26 listopada 2013
sobota, 23 listopada 2013
temat agnieszki ciągle powraca ...juz mi sie tym rzygać chce , tym całym jej alkoholizmem i rozwalaniem rodziny !! teściu pierdzieli głupoty na wszystkich przed ludźmi , na wszystkich którzy tylko źle powiedzą o agnieszce , zacząl coś bełkotać że nie ma zadnych wyjazdów na wczasy , że rodzice sobie maja sami organizować bo on juz dotacje zakończył ... kurwa mać a kto go o to prosił żeby tak bylo !!! zawsze było tak że o wyjeździe dowiadywaliśmy się w ostatniej chwili , dzieci byly pakowane w pospiechu a teraz nam to wymawia za plecami ?!!! świństwo to mało powiedziane !!! zawsze myślałem że robi to z dobrego serca - zresztą kiedys sam powiedział że go na to stac to dlaczego ma tak nie robić ... a teraz to wszystko wykorzystuje i mysli że nam tym dopiecze ? no i tu sie myli !!!!
środa, 20 listopada 2013
prace związane z ogródkiem zakończone - na szczęście bo od dzisiaj pada i jest chłodniej !! u brata na działkę wskoczył ciągnikiem z pługiem fred i skorzystałem z okazji no i u mnie też zaorał . kopanie szpadlem raczej nie wchodziło w grę , chyba bym ducha przy tym wyzionął :D poszło dość szybko i sprawnie a grabienie niestety robiłem już samodzielnie i to po ciemku - szlag :D ale zrobione i co ważne żonka zadowolona :DD moją diva raczej już chyba nie wyjadę ale narazie stoi w garażu , jeszcze jej do piwnicy nie chowam ... może jeszcze śmignę :D
czwartek, 14 listopada 2013
skrzydła w firmie rozkłada ,,nowy prezes'' !! syn szefa dzisiaj ni z gruchy ni z pietruchy zmienił moje polecenia które wydałem pracownikom - szlag mnie trafił !!! zatrzymał mnie potem i zaczął cos tłumaczyć że chciał pomóc a ja na to że jakos chyba nie wyglądam na czlowieka potrzebującego pomocy a jeżeli juz to o nią poproszę !! niestety nie docierało to do niego i przerywał mi moje słowa mówiąc że źle coś tam robiłem !!! no do cholery jasnej , ja pracuje w firmie 17 lat a on mi gada że ja źle robie ??? dalsza dyskusja nic dobrego by nie przyniosła i poprostu zamknąłem drzwi od widlaka i odjechałem - zobaczymy co bedzie jutro .... oby mi znowu nie przyszedł pomagać bo bedzie dym !!!
z takich przyjemniejszych rzeczy to sobie nabaźgrole że kurier dzisiaj mi dostarczył środki piorące do mojego stroju motocyklowego :) prał i czyścił jednak narazie nie bede a to dlatego że w weekend ma być slonecznie i napewno wyjade :)) na sama myśl mi sie micha cieszy :))
z takich przyjemniejszych rzeczy to sobie nabaźgrole że kurier dzisiaj mi dostarczył środki piorące do mojego stroju motocyklowego :) prał i czyścił jednak narazie nie bede a to dlatego że w weekend ma być slonecznie i napewno wyjade :)) na sama myśl mi sie micha cieszy :))
niedziela, 10 listopada 2013
sobota, 9 listopada 2013
iza dzisiaj wyprawia urodziny ...i tu ciekawostka bo moja córka siedzi w domu . mama z synem juz sie goszczą a moja córeczka siedzi do góry bo ponoć jej kuzynka wypeplała coś , co moja córka jej w tajemnicy powiedziała :( żona mi o tym troszke opowiedziała i wychodzi na to że sie kuzyneczki posprzeczały a iza wygarnęła że moja córa sie ma nie zjawiać bo jak bedzie inaczej to jej zepsuje imprezę !! no cóż , szkoda że sie nie potrafią dogadać ale wtrącać sie w to nie będę !!
środa, 6 listopada 2013
w domu spokojnie ...i na całe szczęście ale w pracy no już inna bajka !! to że jest dużo roboty to można znieść bo po to sie do pracy jeździ żeby coś tam robić :D dziwny i dość niebezpieczny przypadek miał miejsce dzisiaj . karolina dostała w głowę stołem od produkcji tektury po raz drugi !!! pierwszy raz rozcięcie było dość małe ale krew sie dość mocno lała a dzisiejsze to już dość poważnie wyglądało bo dziewczyna ma założone 6 szwów !! widać było że boczek był wnerwiony no ale kto by sie nie wnerwił tym bardziej że teściu zaczął za wypadek obwiniać ludzi na produkcji - byłem w szoku . po pierwszym wypadku miał zabezpieczenia pozakładać ale tego nie zrobił i dziś wypadek sie powtórzył - to jego wina bo to zaniedbał i ma szczęście że to sie tylko tak zakończyło . ale numer najlepszy był taki - łukasz wyskoczył z biura informując teścia o wypadku a zaraz potem kilka razy pyta czy wzywać pogotowie !!! no i wyszło na to że karolina wsiadła z agnieszką do samochodu łukasza i pojechali do ośrodka - wyciszyli wypadek !! rozmawiałem z agnieszką i pytałem czy byli na pogotowiu bo moim zdaniem dziewczyna powinna mieć prześwietlenie a najlepiej tomograf bo przecież ten stół jest ciężki i żeby nie było że sie jakiś krwiak pojawi po jakimś czasie bo może być bardzo źle !! no ale to nie moja córka i kiedy agnieszka zaczęła coś jakoś dziwnie kręcić postanowiłem sie zamknąć !! ciekawe kiedy teściu weźmie sie za porządne zabezpieczenia na produkcji .... a może czy w ogóle to zrobi !!
wtorek, 5 listopada 2013
ciotka z patrycją do nas zawitały :) ciotka załamana bo wuja znowu chleje i jest naprawde źle :( łazi nie ogolony , nie umyty ... jak menel - to słowa ciotki !!! szkoda człowieka a żal ciotki i kuzynów !! tak szczeże to mam już troche dosyć pisania o tym zapiździałym alkoholu i o problemach innych ale co zrobić jak to sie wszystko dzieje na moich oczach i ludzie których lubie cierpią !!! najgorsze jest to że ci którzy piją nie chcą pomocy a tym którzy cierpią przez alkoholika mogę pomóc wysłuchując co maja do powiedzenia i powiedzieć jakieś miłe i ciepłe słowo ... tylko tyle mogę !!
sobota, 2 listopada 2013
brat miał przyjechać zrobić porządek z królikami ale jakoś tak szybko jak wjechał na podwórko tak szybko odjechał ... no i królikom sie udało :D
wszystkich świętych minęło spokojnie , pogoda była dosyć fajna ale najlepsze było to że przyszliśmy prawie na sam koniec mszy . ciotka z kuzynką przyjechała i tak jakoś zeszło - obiad , sprzątanie , szykowanie do wyjścia i na cmentarzu byliśmy raptem pół godziny . odrazu po zakończeniu mszy zrobiliśmy objazd po grobach rodzinnych w innych miejscowościach i około 17 było po wszystkiemu - sprawnie i bez żadnych przebojów :)
wszystkich świętych minęło spokojnie , pogoda była dosyć fajna ale najlepsze było to że przyszliśmy prawie na sam koniec mszy . ciotka z kuzynką przyjechała i tak jakoś zeszło - obiad , sprzątanie , szykowanie do wyjścia i na cmentarzu byliśmy raptem pół godziny . odrazu po zakończeniu mszy zrobiliśmy objazd po grobach rodzinnych w innych miejscowościach i około 17 było po wszystkiemu - sprawnie i bez żadnych przebojów :)
poniedziałek, 28 października 2013
wczoraj zona miała urodziny no i z tej okazji , tak jak planowałem wyrwaliśmy sie do restauracji na obiad a potem na kawe do turawy :) pojechaliśmy bez dzieci bo córka na impreze sie wybierała do koleżanki a syn zaczął marudzić że my bedziemy łazic a jego nogi bedą boleć itd. no więc jak nie chciał jechać to siedział w domu . niedziela naprawde bardzo udana i co najważniejsze dla mnie - żona zadowolona :) dzisiaj przyjeżdżam z pracy i słyszę że moja z mamą do siebie gadają - bardzo sie ucieszyłem ale nic narazie na ten temat nie gadam , jest dobrze i nie bede zapeszał :)
wczoraj wieczorem pisałem ze znajomą z neta - marzenką . ludzie na necie bardzo ją skrzywdzili ale co najbardziej szokujace to byli ludzie którym ufała !!! wyszło na jaw że ania jest tą najbardziej podłą kanalią !! kłamała i obrabiała tyłek nie tylko marzence ale i mnie także !! nagadała że miałem wypadek motocyklowy , że stałem sie bardzo nerwowy i ciagle do mnie dzwoni żeby mnie uspokajać no i moją żonkę również !! kiedy marzence powiedziałem że ja motocyklem żadnego wypadku nie miałem a z moją żoną ona nigdy nie gadała to wyszło szydło z worka !!! jeszcze dziś usuwam ją z kontaktów w telefonie i ignoruje zaproszenie na portalu społecznościowym ... małpa wredna !!!
wczoraj wieczorem pisałem ze znajomą z neta - marzenką . ludzie na necie bardzo ją skrzywdzili ale co najbardziej szokujace to byli ludzie którym ufała !!! wyszło na jaw że ania jest tą najbardziej podłą kanalią !! kłamała i obrabiała tyłek nie tylko marzence ale i mnie także !! nagadała że miałem wypadek motocyklowy , że stałem sie bardzo nerwowy i ciagle do mnie dzwoni żeby mnie uspokajać no i moją żonkę również !! kiedy marzence powiedziałem że ja motocyklem żadnego wypadku nie miałem a z moją żoną ona nigdy nie gadała to wyszło szydło z worka !!! jeszcze dziś usuwam ją z kontaktów w telefonie i ignoruje zaproszenie na portalu społecznościowym ... małpa wredna !!!
niedziela, 27 października 2013
w sobotę w pracy nie byłem chociaż prace miałem bo sprzęt do przeglądu i smarowania ale szykowało sie podwieszanie zadaszenia obok hali i dlatego postanowiłem zostać w domu . wiem jakby to wyglądało - zamiast zajmować sie sprzętem pomagał bym dach montować . a tak , w domu mam nareszcie wylewkę zrobioną :) zrobiłem nareszcie posadzkę bo przecież moja diva powinna mieć porządne miejsce zimowania :D prace zacząłem dość wcześnie bo o 7 juz byłem na nogach a zakończyłem o 13 . potem oczywiście czyszczenie betoniary , kielni , taczki itd. syn dzielnie mi pomagał to i robota szła sprawnie :) po pracy zacząłem czyścić motocykl i zadzwoniłem do andrzeja bo samemu na zakończenie sezonu jakoś mi sie nie chciało jechać . kumpel sie zdecydował i zjawiliśmy sie o 16 na miejscu . no niby źle nie było ale parada po jakiś wioskach gdzie drogi dziurawa jak sito albo posypane grysem to chyba przesada a oliwy do ognia dolał fakt że na miejscu nie można było sie napić nawet kawy !!! na swojej stronie pisali że zapraszają wszystkich a okazało sie że dla gości którzy sie nie wpisali na imprezę nie przygotowali nic - zaniedbanie czy chamstwo ? tego nie wiem ale napewno ani ja ani kumpel już tam nie pojedziemy !!
czwartek, 24 października 2013
po tym całym zebraniu w konferencyjnym teściu rozmawiał jeszcze z bratem i bratową no i też sie narobiło nieźle !!! powiedział im że mieszkają u niego tylko na lokatornym , że mają 2 tygodnie na zastanowienie sie jak bedą za to płacic bo tak jak teraz napewno nie bedzie , czepiał sie że mało pomagają i że napewno im tego nie przepisze !! przyjechali tu do mnie bidoki , bratowa sie popłakała a brat był nieźle wnerwiony no i teraz będą jeszcze raz sie pytać teściów czy będą mieli tą górę u teścia bo jak nie to sie chyba wyprowadzą . moja zona wściekła jak osa dzisiaj do teścia sie odzywała - jak to określiła dyplomatycznie - a teściu od samego rana sprawiał wrażenie bardzo zadowolonego i wyluzowanego !! co sie kuźwa dzieje z tymi ludźmi nie wiem ale tak mi sie zdaje że teście chcą wywalić brata z bratową z domu żeby sobie mogli pod dach agnisie sprowadzić .... obym sie kuźwa mylił , bo jak nie to bedzie dym na całego !!!!!!
środa, 23 października 2013
sobota, 19 października 2013
zwlekałem z pisaniem , chciałem o tym zapomnieć ale sie nie da :( no i tak - brat pojechał z bratową po mamę , przywieźli ją ale to co sie tam stało to koszmar !!! oczywiście jak to goście zostali na noc i dawaj ,zaczęli wszyscy drinkować . alkohol zrobił swoje brat z bratową zaczęli sie kłócić , byly oczywiście opowieści o tym co sie dzieje z agnieszką a potem kuzyn pokazał esy które brat wypisywał z jego telefonu . oczywiście pokazał to wszystko bratowej .... i sprawa sie rypnęła !!! wyszło na jaw że brat ponoć zdradził , że miał - a może nadal ma romans z inną .wywiązała sie awantura , po czym brat wyszedł i wrócił do domu i do tej pory nikt nie wie jak pokonał 100km. no ale u ciotki nadal było glośno o tej sprawie i wtedy mama nie wytrzymała i powiedziała edycie o tym że jej też było przykro jak szły słuchy po wsi jak to ona sie puszcza i tak ogólnie to jak sie wytłumaczy z tego że od ponad roku swojego męża nie wpuszcza do łóżka , że od ponad nie współżyją a jeżeli tak jest to po jaką cholerę kupuje i bierze tabletki antykoncepcyjne . na to moja bratowa nie odpowiedziała nic , zamilkła poprostu ale mama juz teraz wie że nie ma drugiej synowej !! to wszystko co wiem to po troszku od mamy i drugiego brata i naprawde nie chciałem tego słuchać bo myślałem że wszystkiego dowiem sie bezpośrednio od brata ale on chyba gadać nie chce !!! jak narazie mieszkaja razem ale co będzie dalej to nie wiadomo !!! a u mnie w domu - moja nadal focha ma na mamę i prędko sie to nie zmieni a co najgorsze to mama powiedziała mi , że na święta to on chyba wyjedzie do ciotki bo tu sobie wigilii nie wyobraża - no mi szczęka opadła :( no i tak to właśnie pierdzieli sie wszystko że aż strach !!!
niedziela, 13 października 2013
dzień wolny od pracy , można odpoczywać :) wczoraj pogoda była dość znośna i mimo porywistego wiatru wyjechałem motocyklem na przejażdżkę . no a dzisiaj od rana zachmurzone i z tego co zapowiadają w telewizji troche popada - szkoda :( dzisiaj mama wraca , brat z bratową po nią jadą . pisałem z nią troche w piątek i z tego co wyczytałem to nie chce jej sie wracać .
poza tym , żona jest wściekła na to całe zamieszanie wokół agnieszki .to że teściu uwierzył w bajki opowiadane przez agnieszkę to już fajt ale to nie koniec . wczoraj bratowa kiełbasę przywiozła co to brat ją z dziczyzny zrobił i gada do mojej że agnieszka przyjechała do mamusi na kawe i z tego co podsłuchała to będą namawiać teścia żeby kamery pozakładać . jak to teściowa ujęła ... trzema wiedzieć co oni kombinują. ani teściu a teściowa to już całkiem nie widzi że agnieszka robi wszystko że by jej choroba alkocholowa miała winnego i żeby to nie była ona przypadkiem . tesciowa do tej pory winiła tośka i lidke a teraz doczepiła do tego dzieci . dorotce powiedziała że ma zakaz dzwonienia do nich do domu i nie ma prawa tam przyjeżdżać .moja powiedziała że zrobi wszystko żeby teściom oczy otworzyć bo nie może patrzeć na to jak jej siostra własnymi słabościami i alkoholizmem niszczy zdrowie innym , niewinnym ludziom .no a poza tym odezwałem sie do marzenki bo tomek to o mnie chyba zapomniał . okazało sie że tomek jest w niemcowni a marzenka już zaczęła studiować i ze spotkania nici . ciekawe czy już mu prawo jazdy oddali ... ale opiernicz i tak dostanie , jak można przez dwa miesiące znaku życia nie dać .
poza tym , żona jest wściekła na to całe zamieszanie wokół agnieszki .to że teściu uwierzył w bajki opowiadane przez agnieszkę to już fajt ale to nie koniec . wczoraj bratowa kiełbasę przywiozła co to brat ją z dziczyzny zrobił i gada do mojej że agnieszka przyjechała do mamusi na kawe i z tego co podsłuchała to będą namawiać teścia żeby kamery pozakładać . jak to teściowa ujęła ... trzema wiedzieć co oni kombinują. ani teściu a teściowa to już całkiem nie widzi że agnieszka robi wszystko że by jej choroba alkocholowa miała winnego i żeby to nie była ona przypadkiem . tesciowa do tej pory winiła tośka i lidke a teraz doczepiła do tego dzieci . dorotce powiedziała że ma zakaz dzwonienia do nich do domu i nie ma prawa tam przyjeżdżać .moja powiedziała że zrobi wszystko żeby teściom oczy otworzyć bo nie może patrzeć na to jak jej siostra własnymi słabościami i alkoholizmem niszczy zdrowie innym , niewinnym ludziom .no a poza tym odezwałem sie do marzenki bo tomek to o mnie chyba zapomniał . okazało sie że tomek jest w niemcowni a marzenka już zaczęła studiować i ze spotkania nici . ciekawe czy już mu prawo jazdy oddali ... ale opiernicz i tak dostanie , jak można przez dwa miesiące znaku życia nie dać .
wtorek, 8 października 2013
niedawno pisałem że z powodu agnieszki bedą jeszcze niezłe jaja no i są !! po pierwsze od dzisiaj pracuje u nas w firmie a po drugie teściu zaczął myśleć tak jak teściowa i teraz razem mieszkają sobie we własnym świecie ciemnogrodem zwanym !!! wczoraj teściowa z teściem pojechali do domu agnieszki i zrobili zadymę na całego wyzywając wszystkich , obwiniając tym samym o alkoholizm córki niewinnych ludzi . najwięcej sie dostało pani lidce ale teściowa przeszła sama siebie mówiąc że lidka razem z tościek mają wypierdalać z tego domu i agnieszka sama bedzie mieszkać ... to nawet koszmarem nazwać to za mało !!! dzisiaj pytałem teścia czy mam jego córkę sprawdzać alkometrem i usłyszałem ze nie ma zadnego biegania za nią z alkometrem bo nie wolno jej denerwować - kurwa mac , co to ma być !!! powiedział mi że mam ją tylko obserwować , zapytałem więc jak to ma wyglądać , czy mam ją wąchać czy co ?... i znowu usłyszałem że mam ją obserwować !!! zawsze powtarzał że wszystkich traktuje równo a teraz , tym co zrobił i powiedział poprostu stracił twarz i mój szacunek !!! pewne jest według mnie jedno - ta bomba alkoholowa agnieszką zwana cały czas tyka i nie jedno zło jeszcze uczyni !!!
czwartek, 3 października 2013
już wiem że mama nie przyjedzie w tym tygodniu i wcale jakos mnie to nie cieszy . jakos tak głupio , bo po powrocie z pracy zawsze był obiad a teraz czekamy wszyscy aż zona przygotuje i bywa że jemy około 17. żona robi co może i jestem tego świadom ale prawde mówiąc nie musiało tak być . i to wszystko mnie coraz bardziej dusi chociaż myślałem że przejdę jakoś obok tego obojętnie i będę sie cieszył chwilą ale nie mogę . poza tym wszystko oki , dzieciaki chodzą do szkoły i jak narazie nie ma z nimi kłopotów , żona jeździ na grzyby a jutro wzięła sobie urlop bo piecze tort na 18 kasi no i będzie przygotowywać dom na niedzielne urodziny syna ... jakoś leci ale czegoś brak
poniedziałek, 30 września 2013
jesień na całego , mgły ,zimo ,liście jakby inne ... ale nadal śmigam na divie :)wczoraj wyjechałem około 12 i pojechałem do krapkowic , w odwiedziny . niestety nie zastałem nikogo .... no prawie bo kuzynka była i kuzyn też ale prawie nie przytomni , po balangach trzeba odchorować niestety :DD tak że z mamą sie nie widziałem , zostawiłem jej tabletki o które mnie prosiła i dawaj w drogę powrotną :D syn z córką byli u syna mojego brata na imprezce urodzinowej i tylko dlatego córka ze mną nie jechała . zresztą , córka po nocnej imprezie w szkole jeszcze nie doszła całkiem do siebie to nawet nie wiem czy by chciała jechać . ogólnie śmigało sie bardzo fajnie - ruch mały , drogi suche i czyste tak że można było troche odkręcić ... wszystko oczywiście w granicach rozsądku :)
z takich nieprzyjemnych ciekawostek - agnieszka sie wyprowadziła z domu . z dnia na dzień spakowała swoje rzeczy , wsiadła w samochód i wyjechała . od tego alkoholu już całkiem sie pierdzieli jej w głowie i o ile bym sie mylił - to jeszcze nie koniec !!!
z takich nieprzyjemnych ciekawostek - agnieszka sie wyprowadziła z domu . z dnia na dzień spakowała swoje rzeczy , wsiadła w samochód i wyjechała . od tego alkoholu już całkiem sie pierdzieli jej w głowie i o ile bym sie mylił - to jeszcze nie koniec !!!
środa, 25 września 2013
jest spokojnie , nic sie nie dzieje ...od rana praca , potem obiad , wyjazd po córkę wracającej ze szkoły , troche odpoczynku na kanapie , nakarmienie królików , napalenie w piecu , kąpiel i do wyra - codzienna nuda . mamy jeszcze w domu nie ma i jak nie zmieni zdania to wróci dopiero w pierwszym tygodniu października .kiedy z nią wczoraj pisałem to da sie wyczuć że źle jej z tą całą sytuacją sprowokowaną przez moją żonę .w niedziele sie zapowiada dość słoneczna pogoda to dosiądę dive i pojade w odwiedziny .
wtorek, 17 września 2013
zacznę od niedzieli ...dzień bardzo udany :) jak co roku wybrałem sie na mszę św.w intencji motocyklistów ale nie byłem sam . jako plecak zabrałem córkę z czego moja córa była bardzo zadowolona :) kiedy sie wybieralismy jak zwykle kuzyn michał sie spóźniał !! byliśmy umówieni na 11 a on sobie przyjechał 20 minut później ... nie lubie spóźnialskich . no ale w końcu wyjechaliśmy a pogoda była poprostu wymarzona :) już na miejscu pogoda zaczęła sie pierdzielić a kiedy zaczęło padać niestety trzeba sie było zwijać i zmyjać do domu . córka nie ma jeszcze spodni motocyklowych i gdyby sie rozpadało do reszty napewno by przemokła i było by nie przyjemnie . wczoraj i dzisiaj raczej spokojnie . pisałem do mamy i dowiedziałem sie że w krapkowicach panuje grypa i niestety mamę też choroba dopadła . ciotka dzisiaj jechała do lekarza a wszystko sie zaczęło od patrycji .... bidne kobitki :D
sobota, 14 września 2013
sezon grzewczy oficjalnie rozpoczęty i nie wiem czy sie z tego cieszyć ale to fakt . piec czyściłem prawie 4 godziny i po ostatnim czyszczeniu w tamtym roku no przyznać trzeba że był troche zawalony .trzeba bedzie częściej czyścić żeby takich niespodzianek nie było .poza tym spokojnie , w pracy nie byłem i pospałem sobie do 8 , zapłaciłem podatek a potem przejechałem sie zobaczyć czy może jest węgiel drzewny no ale niestety dopiero we wtorek chłopaki przywiozą . na takie temperatury szkoda mi spalać węgla kamiennego zresztą co roku brunatny spalam na początek i tak samo planuje w tym roku zrobić .
środa, 11 września 2013
po tym jak mama wyjechała do ciotki eli narazie jest spokojnie ... w domu bo w robocie miałem ścięcie ze świrem . poszło o to że nie chcialem sie zostać po 15 na załadunek . myslał że jak zawoła tescia na rozmowę to coś zmieni ale nie , ja pojechałem do domu a teściu zrobił załadunek . dnia następnego świr miał sprzeczkę ze szwagrem bo ten nie chciał przyjść na drugą zmianę . i to ciekawe bo ja nie chciałem sie zostać po godzinach a jego szwagier nie chciał przyjść normalnie na 8 godzin tylko że po południu i jakoś mi sie wydaje że ze mna chciał zrobić większą zadymę ale sie nie dałem ... ciekawie sie robi
niedziela, 8 września 2013
dalszy ciąg burzy - niestety :(( moja wywaliła mnie ze sypialni a mamie oddała pierścionek co to go w prezencie dostała . dzisiaj natomiast podczas rozmowy powiedziala mi że dla niej teściowa nie istnieje !!! na to ja odparłem że mamy sie nie wyrzeknę i jest mi przykro z tego powodu jakie ma zdanie i niestety ja tez tak bede traktował jej mamuśke jak tylko sie nadarzy okazja . przykre ale juz nie bede w niektórych sprawach trzymał jęzora za zębami !!! jutro moją mamę zabiera siostra ela do siebie , niech sobie odpocznie a jak pogadają to ta gorycz może chociaż trochę minie !! niby sie z moją pogodziłem ale juz chyba nigdy nie bedzie tak samo :((( teraz śmiało mogę powiedzieć że dla młodych najlepsze rozwiązanie po ślubie to iść na swoje .... no ale co z ludźmi którzy sie nami opiekowali ? oni przecież tez zasługują na szacunek , na odrobinę ciepła , uśmiechu , potrzebują rozmowy , niekiedy pomocy ... a fakt jest taki że i my kiedyś bedziemy dziadkami i oby mojej nie spotkał ten sam los !!!! nie przypuszczałem że moja zona jest do takiego czynu zdolna :((((((((((((((((((((
wtorek, 3 września 2013
do tej całej durnej zadymy dokleje jeszcze fakt że kiedy chciałem z moją po tych wszystkich krzykach spokojnie porozmawiac , dowiedziec sie o co chodzi powiedziała że mam sie zamknąc bo nie chce mnie słuchać i kiedy nadal prosiłem o rozmowę zamknęła oczy , palcami zatkała uszy i tak stała jak głupi dzieciak ....czy tak sie zachowuje normalny , dorosły człowiek ???? chciałbym że by mi to wszystko sie poprostu śniło !!!!!!!
noooo a do tego wszystkiego po zadymie zadzwonił do mnie teściu i pyta gdzie mam alkometr ... pojechałem do pracy bo w szafce byl zamknięty no i sobie patrze a tam tesciowa , teściu i agnieszka !!! juz wiedziałem co mnie czeka :( sprawdzałem trzeźwość córki moich teściów !!! za pierwszym dmuchaniem wyszło 1.6 a za drugim 1.9 . no a agnieszka mówi że nie wie skąd sie to wzięło , że to nie mozliwe żeby po obiedzie i napoju i że chce jechac na krew . no to ja dmuchnąłem i wyszło 0.0 potem tesciu dmuchał a że byl po piwie to mu wykazało 0.27 a agnieszka dalej swoje że nie wierzy i że wszystko jest ok - masakra normalnie !!! dlaczego życie płata takie figle ???
noooo a do tego wszystkiego po zadymie zadzwonił do mnie teściu i pyta gdzie mam alkometr ... pojechałem do pracy bo w szafce byl zamknięty no i sobie patrze a tam tesciowa , teściu i agnieszka !!! juz wiedziałem co mnie czeka :( sprawdzałem trzeźwość córki moich teściów !!! za pierwszym dmuchaniem wyszło 1.6 a za drugim 1.9 . no a agnieszka mówi że nie wie skąd sie to wzięło , że to nie mozliwe żeby po obiedzie i napoju i że chce jechac na krew . no to ja dmuchnąłem i wyszło 0.0 potem tesciu dmuchał a że byl po piwie to mu wykazało 0.27 a agnieszka dalej swoje że nie wierzy i że wszystko jest ok - masakra normalnie !!! dlaczego życie płata takie figle ???
foch małżonki i zadyma !!!!
moja doprowadziła mnie do szału bo znowu moją mamę posądziła o wynoszenie rzeczy z domu !!! to juz 3 raz z kolei ... pierwszy raz zrobiła zadymę kiedy mama dała kamili bigos , drugi raz byla zadyma kiedy lis nam wynosil kury a moja powiedziala ze moja mama 5 kur dała kamili , wczoraj zrobiła zadyme o zeszyty !!!niby jej zeszytów brakuje i oczywiście posądziła mamę że dała kamili ... no szlag mnie trafił !!!! wczoraj starałem sie byc delikatny ale dzisiaj mnie torgło bo do mnie sie cały dzien nie odzywała a jak juz przemówiła to powiedziala że jak chce to moge sobie z mamusia żyć jak z nią nie chce !!!! mało brakowało żebym jej walnął w łeb i wcale nie jestem z tego dumny ale naprawde dawno już tak zdenerwowany nie byłem !!! nie mam pojecia jak mozna zrobic zadyme o durne zeszyty - dla mnie to proste , jak ich nie mam to ide do sklepu i kupuje !!! rozmawiałem z córką i dobrze o tym wiemy że w tamtym roku moja gadała że zeszytów mało i trzeba bedzie dokupić . co jaj odwaliło ???? zastanawiam sie tylko czy jej ktos przeciwko mojej mamie nie buntuje a dlatego tak mysle że dzien przed zadymą byla u swojej mamusi czyli mojej teściowej i być może jest cos na rzeczy w tym temacie - no szlag mnie normalnie trafia !!! mam w domu spokój , mam zdrowe dzieci , mam gdzie mieszkać , mam sie czym cieszyć , mam dla kogo żyć , mam prace , mam samochód mam motocykl , kocham rodzinę , nie pije , staram sie być dobrym ojcem i mężem ... o tym niektórzy ludzie mażą a ja to mam ale nie wiem czego tej mojej żonce brakuje .... poprostu nie wiem .... chce mi sie płakać :(((((
sobota, 31 sierpnia 2013
wczoraj na przejażdżce motocyklem miałem niespodziewane i zaskakujące spotkanie :D zatrzymałem sie żeby wyczyścić szybę od kasku i nagle podchodzi do mnie jakaś pani i pyta czy jakiś zlot tu może bedzie czy co ... na co ja że nic o tym nie wiem . myślałem że pani sobie pójdzie ale nie , ona zaczęła opowiadać kto w jej rodzinie sie lubuje w motocyklach a kto nie . po jakimś czasie padło imię dominika ... po chwili zapytałem jak nazwisko , kiedy odpowiedziała to zorientowałem sie że gadam z moją niedoszłą teściową :DD powiedziałem jej o tym i przyznam sie że była zaskoczona ale to co sie stało potem naprawde mnie zdziwiło :D zaczęła mi opowiadać całą historie rodzinną .... gdzie mieszka agata , gdzie mieszka ula , co robią jej synowie , jak to sie rozeszła z mężem itd. moje zaskoczenie sięgnęło zenitu kiedy zaczęła mi opowiadać że jej syn jest alkoholikiem .... nie wiem dlaczego ta kobieta opowiadała mi o takich sprawach bo przecież ludzie zazwyczaj ukrywają takie sprawy w ciemnym kącie zacisza domowego i robią wszystko żeby takie rzeczy nie ujrzały światła dziennego . na koniec naszego spotkania powiedziała mi żebym o niczym nie gadał dominice a prawda jest taka że dominika nas widziała bo wracała samochodem do domu .jej mama była jednak tak zajęta opowiadaniem że tego nie zauważyła . pamiętam że kiedys pewien czlowiek którego zabrałem na stopa też zaczął mi sie zwierzać a przecież w ogóle go nie znałem i wtedy taż chodziło o sprawy bardzo osobiste . wiem że takie zachowanie człowiekowi jest potrzebne ale moim zdaniem od takich rzeczy jest przyjaciel ... czyżbym sie mylił ??
czwartek, 29 sierpnia 2013
sprzedaż ziemi jak narazie pod znakiem zapytania !! byłem wczoraj u drugiego klienta ale cena jaką mi zaproponował-10 tyś. poprostu mnie rozśmieszyła a do tego odniosłem wrażenie że nie mam z kim tam gadać bo do dyskusji włączyła sie jakaś starsza kobieta ( chyba jego matka ) i jakiś chłopak umorusany tynkiem co to wyszedł z domu jak nas zobaczył ... normalnie parodia !! powiedziałem krótko - nie mamy o czym rozmawiać i czym prędzej odjechałem !!! rozmawiałem wczoraj z ewkę i jak nic sie nie zmieni to ziemia trafi do nich jako dzierżawa .i tak bierze wszystko w dzierżawę po waldku to i ten kawałek jej sie przyda tym bardziej że w tamtym rejonie też ziemię mają . szkoda mi tylko braci bo widać po nich że zawiedzeni ale nic z tego , ja za pół darmo ojcowizny nie oddam !!!!
wtorek, 27 sierpnia 2013
sobota, 24 sierpnia 2013
w pracy od czwartku pracują dwie nowe dziewczyny - dominika i nikola ... bardzo ładne imiona i dziewczyny również :D to co jednak nie umknęło mojej uwadze to fakt że dominika jest siostrą mojej dawnej dziewczyny agaty .nie jest uderzająco do niej podobna ale jakoś tak zauważone podobieństwo spowodowało że sobie troszke powspominałem ... ale to stare dzieje :DD
no a dzisiaj niedziela więc czas na relaks :) kontaktowałem sie z kuzynem michałem i śmigamy na motocyklach do turawy :) pogoda jest piękna więc napewno dzień będzie zaliczony do udanych :) żeby jeszcze żonka chciała jechać to by było super tym bardziej że dzieciaków nie ma bo teście znowu z nimi pojechali do hajduszaboszlo ... oni to sie wywczasują na maksa :DD
z takich nie miłych rzeczy i nie ma co ukrywać dość przykrych ... agnieszka po leczeniu zamkniętym znowu zaczęła zaglądać do kieliszka i to odrazu do upadłego :( choroba alkoholowa pochłonęła ją do końca i obym sie mylił ale tak mi sie wydaje że bedzie z tego cała masa kłopotów !!!!
no a dzisiaj niedziela więc czas na relaks :) kontaktowałem sie z kuzynem michałem i śmigamy na motocyklach do turawy :) pogoda jest piękna więc napewno dzień będzie zaliczony do udanych :) żeby jeszcze żonka chciała jechać to by było super tym bardziej że dzieciaków nie ma bo teście znowu z nimi pojechali do hajduszaboszlo ... oni to sie wywczasują na maksa :DD
z takich nie miłych rzeczy i nie ma co ukrywać dość przykrych ... agnieszka po leczeniu zamkniętym znowu zaczęła zaglądać do kieliszka i to odrazu do upadłego :( choroba alkoholowa pochłonęła ją do końca i obym sie mylił ale tak mi sie wydaje że bedzie z tego cała masa kłopotów !!!!
no i mamy niedzielę :)tydzień minął spokojnie , no nie licząc tego że do piwnicy zwiozłem 4 tony węgla .tomek sie deklarował że mi pomoże no ale kiedy dzwoniłem to jakoś nie odbierał - przykre bo pytał czy nie miałem kłopotów z ceną po tym jak mu pożyczyłem 4 tyś. które miałem na zakup węgla a prawda jest taka że zanim mi oddał to cena poszła do góry o 20 zł. na tonie . najpierw gadał że mi odda różnicę ale nie chciałem więc obiecał pomoc ... i jakoś ni pomógł :( no cóż , to mój przyjaciel , takie rzeczy sie wybacza :)
środa, 21 sierpnia 2013
zdecydowałem sie na sprzedaż ziemi . nie dużo bo tylko 41 arów a kupuje człowiek z rodziny , mąż mojej kuzynki iwony . można powiedzieć że ziemia zostaje w rodzinie i z tego sie ciesze . zacząłem negocjacje cenowe od 14 tyś. i tak jak sie spodziewałem zeszliśmy troszke niżej ale i tak jestem zadowolony . dzisiaj z bracmi gadalismy na temat remontu ciągnika bo taki sprzęt zawsze sie przyda . remont kapitalny wyniósł by okolo 3 tys i jak dla mnie to nie dużo . pokopie jeszcze troche na necie i może cos innego znajdę bo brat gadał ze znajomym mechanikiem który całkiem nie dawno nie chciał kupić silnika za tysiąc osiemset zolek . gdyby było gadane z tym mechanikiem prędzej to silnik juz jest mój ... no ale niestety , tak nie jest !!
środa, 14 sierpnia 2013
zrobiliśmy sobie z żona długi weekend ... tak można powiedzieć na siłę :D no bo było tak - zdzisław gadał że chyba będzie wolne ale był taki niezdecydowany , więc odrazu żonie powiedziałem że ma wpisywać nas na tablicę na czerwono że od czwartku mamy urlop. i dobrze wyszło bo zdzisio stwierdził że jednak piątek robimy i jakie było jego zdziwienie jak zobaczył nas na tablicy :DD no niestety , zdziwienie spóźnione :DD pogoda ma być piękna to sobie będziemy śmigać nad wodę ... a co :DD
sobota, 10 sierpnia 2013
pogoda sie zepsuła ale może to i dobrze bo troche sie odpocznie od skwaru ,no a juz napewno świetnie sie spało :D do pracy sie nie wybierałem i tyłek wywaliłem o 9 , a co , do czego sie bede zrywał:D
to całe ochłodzenie nadeszło gwałtownie i tak samo przechodziły burze , na szczęście nie u mnie . wieczorem było było widać rozbłyski i słyszało sie grzmoty ale wszystko to w oddali . dziś oglądając wiadomości widać jakie szczęście mieliśmy - połamana drzewa , brak prądu , grad wielkości kurzych jaj i potężne ulewy - tak było wczoraj wieczorem w okolicy , koszmar !!!
to całe ochłodzenie nadeszło gwałtownie i tak samo przechodziły burze , na szczęście nie u mnie . wieczorem było było widać rozbłyski i słyszało sie grzmoty ale wszystko to w oddali . dziś oglądając wiadomości widać jakie szczęście mieliśmy - połamana drzewa , brak prądu , grad wielkości kurzych jaj i potężne ulewy - tak było wczoraj wieczorem w okolicy , koszmar !!!
środa, 7 sierpnia 2013
taki sie żar z nieba leje że normalnie nic sie robić nie chce ... a z resztą co tu robić w taki dzień jak termometr wskazuje 35 stopni . odpoczynek w cieniu to najbardziej rozsądne rozwiązanie :) a żniwa trwają , rolnicy po tyłku dostają i to fest bo przecież na polu cienia nie znajdziesz a w słońcu temperatura dobija do 50 stopni !!nie dość że tak gorąco to atmosferę jeszcze podgrzewa spadek cen zboża i dyskusja na temat zmowy cenowej .koszmar poprostu bo np. pszenica jeszcze 1.5 miesiąca temu kosztowała ponad tysiąc zloty teraz kosztuje 600 złoty i wcale sie nie dziwie że rolnicy są wściekli bo ta cena nie gwarantuje zysku dla rolnika a jedyni którzy na tym zarobią i to wcale nie małe pieniądze są pośrednicy- poprostu śmiech !!!
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
niedziela, 4 sierpnia 2013
jak co roku , tak i dziś u nas lato na marszową nute :) orkiestr dętych naprawde sporo i zabawa pewno tez świetna ale ja udziału nie brałem . z rana pojechaliśmy z rodzinką nad wodę . śmiechu przy tym było bo pogoda była do bani i mieliśmy jechać do zoo w opolu ale ciotka z krapkowic zadzwoniła że słońce pięknie grzeje no no my chodu stroje od nowa na tyłki i w te pędy na srebrne . nie było źle i wcale nie żałuje że wybraliśmy jezioro na odpoczynek . po powrocie moja żonka dała sie namówić na przejażdżkę na moto :) kurcze zadowolony jestem z tego faktu jak diabli bo nareszcie mam z kim po dojechaniu na miejsce pogadać , pośmiać sie a że jest to zona to i przytulić :) poprostu piękny niedzielny dzień :)
piątek, 2 sierpnia 2013
coś na temat pracy , bo to ciekawe i dla mnie śmieszne .... świr sie wyprowadził z biura do sali konferencyjnej :DDDD po powrocie teścia z chorwacji nagadał świr nagadał mu głupot na temat relacji na temat wewnątrz zakładowych w tym też na mój temat i myślał pewno że teściu zrobi zadymę . no i sie pomylił bo teściu olał to wszystko i go zignorował , wiedział co sie święci bo ja swoje mu tez powiedziałem i tym samym teściu był dobrze poinformowany . żadnej zadymy nie było i ze strony teścia napewno nie będzie ale świr prowokuje nadal bo teraz nie wie jak z tej sytuacji wybrnąć a już napewno go boli że nikt sie jego przeprowadzką nie przejmuje .sam na siebie bat ukręcił .... a to dobre :DDD
pogody sa poprostu piękne , słońce wręcz parzy a termometr wskazuje codziennie ponad 30 stopni . co robić w taką pogode w weekend ?- proste , jechać nad wodę :) budzę dzisiaj wszystkich o 7 i o 8 wyjeżdżamy na srebrne :) odpoczynek sie należy a ciesze sie tym bardziej że bedę czas spędzał z dzieciakami :) troszkę brakuje mi czasu na jazdę na moto ale cóż ,życie to nieustające dokonywanie wyborów i wybierać trzeba słusznie :)
pogody sa poprostu piękne , słońce wręcz parzy a termometr wskazuje codziennie ponad 30 stopni . co robić w taką pogode w weekend ?- proste , jechać nad wodę :) budzę dzisiaj wszystkich o 7 i o 8 wyjeżdżamy na srebrne :) odpoczynek sie należy a ciesze sie tym bardziej że bedę czas spędzał z dzieciakami :) troszkę brakuje mi czasu na jazdę na moto ale cóż ,życie to nieustające dokonywanie wyborów i wybierać trzeba słusznie :)
wtorek, 30 lipca 2013
po urlopie powrót do rzeczywistości i zderzenie ze świrem !!! od poniedziałku coś odemnie chce i nie wie z której strony mnie ugryźć bo ja sie poprostu nie dam , pilnuje sie na każdym kroku i co ważne sie go nie boje !! nie wiem o co mu chodzi ale w najbliższym czasie napewno sie dowiem !!! pewne jest jedno ...jednego widlakowego świr zwolnił , a dokladniej krzysiek sam uciekł bo przecież ile mozna czyjeś drącej sie mordy słuchać . tym samym zostałem teraz sam i znowu mam ogarnąć wszystko ...prawie niemożliwe bo ogarnąć wszystkiego naraz sie nie da a robić coś na odpiernicz i popełniać błędy to nie w moim stylu !! a w domu spokojnie ,wczoraj przechodziły nawałnice , lało jak cholera ale takie solidne burze przeszły bokiem ... na szczęście :)
piątek, 26 lipca 2013
dzieciaki z chorwacji już wracają , wyruszyli o 6 rano . trase rozłożyli na dwa razy a zatrzymają się nad jeziorami , znajdą nocleg i ruszą dalej jutro rano . nie wiem kiedy dokładnie wrócą a szczerze to dla mnie ważne bo teraz nie wiem czy jutro sie gdzieś wybierać .cały tydzień z żoną żeśmy jeździli to i na koniec urlopu należało by się gdzieś wyskoczyć :) jutro sie zadzwoni do bratowej i bedę wszystko wiedział :) wczoraj bylismy w krasiejowie i było naprawde zabawnie :D najlepszy numer w akwarium 3D kiedy rekin niby to rozwalał szybę ...dzieciaki przerażone , krzyk a potem śmiech , świetna zabawa :DD no a dzisiaj - turawa ... patelnia niesamowita , 31 stopni w cieniu i na słońcu naprwde nie szło za dlugo wytrzymać . oczywiście opalenizna jest super zaznaczona ale co tam , jutro też chcemy na plażę :DD
poniedziałek, 22 lipca 2013
piekna pogoda , wyprawa do turawy i odrau sie przypiekłem :D zona mi gada - mężu z przodu sie opal , bo blady jesteś , no to ja bęc na leżak i po godzinie miejsca co zasłoniete przez spodenki byly jakoś sie zaczerwieniły i teraz piecze ....no niestety za głupote sie słono płaci :D ogólnie to dzień naprawde udany , nad wodą mało ludzi , cisza , spokój , wypoczynek na całego :)
niedziela, 21 lipca 2013
pogoda przepiękna ...i co ważne tak ma być cały tydzień :) wybrałem sie do turawy , samochodem z żoną . wczoraj moją przewiozłem na moto i nie chce narazie przesadzać żeby sie nie zraziła :D ogólnie po wczorajszej przejażdżce zbyt nie narzekała to może bedzie ze mną śmigać :) jutro też jedziemy nad jezioro bo woda narazie nie kwitnie a przecież mam urlop to mogę sobie troche poleniuchować na słońcu :)
piątek, 19 lipca 2013
urlopowanie czas zacząć:) w pracy zdałem obowiązki związane z obsługą widlaka romkowi a łukasz ma za zadanie pozamykać i sprawdzić hale po zakończeniu pracy . no ale to tyle na temat pracy !! pogoda ponoć ma być ładna przez cały tydzień, teraz tylko dobrze zaplanować co bedziemy robić z żonką i powinno być fajnie :) no napewno nie będzie tak fajnie jak mają moje dzieciaki , brat z rodzinką i teście ....na chorwacji :) jakoś nie daje mi to spokoju że moja żona nie chciała jechać , no ale cóż ,kobiet to ja chyba nigdy nie zrozumiem :DD
czwartek, 18 lipca 2013
zabawa z kurami w tym roku zakończona :DD wszystkie już zapakowane w woreczki trafiły do zamrażarki :D w tym roku dziwnie ta hodowla wyglądała bo niby fajnie sie wychowały ale 7 wyparowało ... no cóż, coś głodnego solidnie sie najadło :D poza tym zacząłem przygotowania do zimy :DDD ktoś pomysli - wariat - może i coś w tym jest ale teraz cena jest przystępna a jaka będzie przed zimą ? tego narazie nikt nie wie i dlatego dwie tony już wewaliłem do piwnicy .umęczyłem sie jak diabli bo z nieba żar sie leje a do tego z doskoku kurakom trzeba było w cembał walnąć ale co , troche plecy pobolą i tyle :DD
wtorek, 16 lipca 2013
no i pojechali ...dzieciaki bawią sie na chorwacji a ja w domu sie kisze , i znowu cisza jakaś dziwna i taki spokój niecodzienny ...tak jakoś smuteczkowo :D ale co tam niech sie bawią :) a u mnie znowu temat bicia kur powraca i to już trzeba na szybko działać bo coś mi do kurnika wlazło i kury dusi . wczoraj jedna zagryziona i w części zeżarta i dzisiaj znowu to samo !!! na moje oko to robota łaski , kobitki gadaja że to lis ale gdyby tak było to pewno najpierw króliki by wyniósł a tak sie nie dzieje . szlag czlowieka trafia bo wykarmione , fajne mięsiste kuraki to jakaś cholera sie wkrada i żre bez zaproszenia !!! zobaczymy co jutro bedzie ale chyba sidła zastawie .
poniedziałek, 15 lipca 2013
w sobotę mialem ostra starcie ze świrem !!! miałem robić obsługę widlaka ale coś mnie podkusiło i zgodziłem sie na zaladunek tira . miałem mieć ludzi do załadunku a kiedy przyszło co do czego to zostałem sam z jankiem !!! no szlag mnie trafił i zadzwoniłem do niego a on mi na to że zaraz przyjedzie i mi pomorze !!! no i guzik z jego pomocy było bo padało i świr siedzial w biurze a ja z jankiem naginałem jak debil na deszczu . zazwyczaj załadunek trwa 1.5 godziny a tym razem męczyłem sie od 7 do 10 . już tak sie nie dam wycyckać ojjjjj nie !!!!!
jutra dzieciaki z teściami jadą na chorwacje i zaczyna sie wielkie pakowanie :) pogoda paskudna , pada od rana i moja już marudzi :DD ja urlop zaczynam od następnego poniedziałku , ciekawe jaką bedziemy mieli pogode .
jutra dzieciaki z teściami jadą na chorwacje i zaczyna sie wielkie pakowanie :) pogoda paskudna , pada od rana i moja już marudzi :DD ja urlop zaczynam od następnego poniedziałku , ciekawe jaką bedziemy mieli pogode .
czwartek, 11 lipca 2013
pogoda sie zepsuła i z przejażdżki na moto nici :( chcialem zabrać córkę i śmignąć żeby sprawdzić nową kurtę ale co tam , pogoda jeszcze napewno bedzie :)) pozatym jestem skonany - w robocie dostałem wycisk i to fest !!! tak jak już kiedyś napisałem - niby kryzys , niby głośno o tym a roboty coraz więcej !! że praca jest trzeba sie oczywiście cieszyć ale ogarnąć to wszystko poprostu przestaje mi sie udawać . wnerwia mnie to bo niektóre rzeczy trzeba zostawić niedokończone i już gnać do czego innego - koszmar !!! na temat drugiego widlaka juz przestalem dyskutować bo sensu nie ma a firma już kilka dni na dwie zmiany zasuwa . oby do urlopu ...i oby to jakoś wytrzymać :D
środa, 10 lipca 2013
po pracy odrazu w samochód i dawaj do sklepu po kurtkę :) najpierw oczywiście był telefon i informacja że jest i odrazu banan na gębie chociaż to kurtka dla dziewczyn a jednak cieszy :) nie będę już teraz skazany na samotne wyprawy , zawsze może ktoś ze mną jechać , bedzie mozna z kimś pogadać , miło czas spędzić ...ale radocha :))
wtorek, 9 lipca 2013
dosyć miałem czekania za griszą żeby mi oponę założył i pojechałem do nawrota !!! oponka założona , tak pięknie wyważona że drgania i telepania kierownicy ustały ....jestem poprostu szczęśliwy :)))) jutro dzwonie do sklepu i być może będe miał kurtkę do odbioru - to by było piękne :) pozatym no cóż , pogoda piękna , żar sie z nieba leje , gotuje sie w robocie we widlaku a roboty jak było dużo tak jest nadal !!! zapytałem dzisiaj teścia kiedy drugi widlak bedzie dobry a on mi na to że jak ekipa przyjedzie to zrobią !!! odniosłem wrażenie jakby nie chciał ze mną o tym gadać , jakby mu na tym nie zależało . w domu żona mi powiedziała że on już zyje chorwacją , wakacje mu w głowie a nie widlak !!! no może i tak ale ja na jeden widlak mam za dużo roboty , poprostu nie wyrabiam - szlag !!!!
sobota, 6 lipca 2013
troche zaniedbałem swoje zapiski ale jakoś czasu za mało ... tak mi sie jakoś wydaje :D zacznę więc od tego że agnieszke zawieźli do zakładu zamkniętego dla uzależnionych , bedzie tam 6 tygodni . jak narazie jeszcze nie zwiała ale szczerze , to nic więcej nie wiem , nie wiem jak sie czuje , jaki ma program leczenie . życzę jej jednak jak najlepiej :) teściowa po operacji dochodzi do siebie :) już sama jeździ samochodem , dobrze znosi drgania w samochodzie z czego teściu jest bardzo zadowolony bo przecież już niedługo czeka ich wyjazd na chorwacje -- wakacje :)) poza tym , cóż remont pokoju mamy zakończony , dzisiaj z bratem zawiesiłem obraz na ścianie , podłączyłem telewizor i wszystko jest cacy ... no i wygląda oczywiście pięknie :) no a teraz to co cieszy i daje banana na gębie że hej .... kupiłem sobie dzisiaj nowy kask airoh , leży pięknie i wygląda tak samo :) jeździ sie o niebo lepiej niż w starym , naxa teraz będzie należeć do córki . córce też zamówię nową kurtkę , spróbuję tak zrobić żeby i na żonę pasowała . jak dobrze pójdzie to w tym tygodniu zamówię :) no a jutro , że będzie piękna pogoda wybieram sie z synem i tomkiem na ryby , tak dla relaksu :)
sobota, 29 czerwca 2013
dowiedziałem się dzisiaj od zony że jej siostra agnieszka w środę idzie na przymusowe leczenie do jakiegoś prywatnego zakładu zamkniętego dla alkoholików . teściowa jej ponoć załatwiła ale co ważne to agnieszka wcale tam nie chce iść !!!! kiedy teściowa jej o tym powiedziała , aga wpadła w histerie , zaczęła płakać , lamentować że tam nie wytrzyma ,że zwariuje , że nie chce ....świadczy to wszystko o tym że ona poprostu jeszcze nie sięgnęła swojego dna ale kiedy tam już będzie to dla niej może być za późno !! sam fakt że tam pić nie będzie , o ile z niego nie zwieje , może nic nie znaczyć jeżeli wróci do szarej rzeczywistości i znowu zacznie pić ....oby tak nie było
środa, 26 czerwca 2013
wczoraj na komersie córki przyznam że sie wzruszyłem !! kiedy widziałem tą moja młodą koze jak tańczy poloneza to łezka sie w oku kręciła . zresztą podejrzewam że nie tylko mnie :) impreza naprawde udana , spokojna i wcale nie tak cicha :DD po części oficjalnej zostałem z zoną żeby przypilnować porządku bo nigdy nie wiadomo co młodym do głowy strzeli . wszystko zakończyło sie o 23 i młodzi spokojnie rozjechali sie do domu . w piatek ostatnia wizyta córki w szkole i juz mi gada że bedzie ryk na całego :D
sobota, 22 czerwca 2013
szkoda mi marzenki bo ten mój przyjaciel tomek znowu ostro wali w palnik :( byłem dzisiaj u nich w domu ale z tomkiem sie nie widziałem bo niby poszedł spać w co ja nie wierzę bo na głodzie alkoholowym to raczej nie zaśnie !!! widziałem za to marzenkę jak płacze i aż ciarki mnie przeszły :( wszystko przez alkohol a ja nie mogę pomóc a tak bardzo chciałbym !!!! jeżeli tomek sobie w końcu tego wszystkiego nie poukłada to będzie bardzo źle !!!
piątek, 21 czerwca 2013
numer dzisiaj wywinąłem z rana aż głupio !! wskoczyłem na dive i dawaj do roboty a w firmie sięgam do kieszeni i sie okazuje że mam kluczyki od samochodu a zona w domu i pewno by chciała do pracy dojechać !! wsiadłem na moto i dawaj do domu kluczyki oddać żonie a w domu żona jak na mnie spojrzała to jakbym jej ojca harmonią zabił i dodać trzeba że nadal ciche dni obowiązują . przemilczałem to durne spojrzenie bo ludzie sie zjawili na podwórku co to remont mamie w pokoju dokończyć chcieli . i tym sposobem kryzys sie pogłębia i nie jest to z mojej winy a ja sie kłaniał nie będę bo kiedy ja błąd popełnię to mam na tyle siły i odwagi przede wszystkim żeby sie do błędu przyznać i przeprosić . nikt w końcu doskonały nie jest , więc poczekam , bo żone kocham , poczekam aż zmądrzeje :D
czwartek, 20 czerwca 2013
niby wszystko oki , no bo po 2 tygodniach deszczu nareszcie pogoda słoneczna ale dzisiaj to dowaliło konkretnie !!! w samochodzie termometr pokazał 38 stopni ... no lekka przesada :DD ja w tym upale , w pracy , we widlaku a przecież klimy nie mam , no to sie piekę , dojrzewam w tej szklarni jak pomidor i nic na to nie mogę poradzić :D do tego wszystkiego jeszcze dodać trzeba humor przybity bo z moją mamy ciche dni i sposób na udane dni gotowy !!! dzięki temu wszystkiemu nawet nie wiem czy pisałem że teściową mam w szpitalu , wycięli jej woreczek żółciowy . na początku niby kamienie a potem sie okazało że porobiły sie jakieś zrosty i trzeba usunąć . jutro ponoć ma wyjść ze szpitala i oby tak było :)
wtorek, 18 czerwca 2013
wczoraj miałem dzień zwierzeń :D najpierw byłem u tomka bo coś mu nie tak poszło z kredytem i sie troche podłamał ...no podłamał to mało powiedziane bo znowu zbłądził i troche sobie popił :( oczywiście jak z niego wyleciały procenty to miał wyrzuty a na dodatek marzenka mu kluczyki od samochodu zabrała no i chciał pogadać . kiedy przyjechałem jego mama była zadowolona że sie zjawiłem , było to widać a kiedy dodała że dobrze sie stało że sie zjawiłem bo tomka nosi to już było wszystko jasne ...tomasz znowu ma kuszenie :( powiedziałem mu otwarcie że z tego co ja widzę to wychodzi na to że kiedy jest w sytuacji podbramkowej to potrafi nie pić ale kiedy sytuacje sie klaruje to już do kieliszka zagląda . no ale on o tym wie i jakoś sobie z tym nie radzi - szkoda marzenki i dzieciaków !!
zaraz po spotkaniu z tomkiem pojechałem zobaczyć się i pogadać z chrześnicą :) karolina prosiła mnie żebym przyjechał bo chce sie wygadać no i tak też było . od godziny 18 przegadaliśmy do 21.30 :D karolina ma problemy w domu , jakoś nie potrafi sie dogadywać z domownikami i z tego co opowiadała to jest coraz gorzej :( zachęcałem ją żeby spróbowała zamieszkać z ojcem . nie odrazu ale małymi kroczkami , najpierw jechać do niego na weekend ,potem znowu ,żeby się oderwać od stresu no i sie przekonać czy da radę mieszkać z Józkiem pod jednym dachem . jak nie spróbuje to nigdy nie bedzie wiedziała czy jest to możliwe . czy posłucha ? oby tak , bo to rozwiązanie wydaje mi sie właściwe .
zaraz po spotkaniu z tomkiem pojechałem zobaczyć się i pogadać z chrześnicą :) karolina prosiła mnie żebym przyjechał bo chce sie wygadać no i tak też było . od godziny 18 przegadaliśmy do 21.30 :D karolina ma problemy w domu , jakoś nie potrafi sie dogadywać z domownikami i z tego co opowiadała to jest coraz gorzej :( zachęcałem ją żeby spróbowała zamieszkać z ojcem . nie odrazu ale małymi kroczkami , najpierw jechać do niego na weekend ,potem znowu ,żeby się oderwać od stresu no i sie przekonać czy da radę mieszkać z Józkiem pod jednym dachem . jak nie spróbuje to nigdy nie bedzie wiedziała czy jest to możliwe . czy posłucha ? oby tak , bo to rozwiązanie wydaje mi sie właściwe .
piątek, 14 czerwca 2013
zamówiłem sobie dzisiaj oponkę do przodu do motocykla :) to na czym teraz jeżdżę to kompletna ruina a nie opona !!! nie mam zamiaru dłużej tak śmigać bo ciągłe myślenie o tym czy coś sie stanie z oponą mija sie z celem .liczy sie przyjemność z jazdy a nie strach przed rozwaleniem opony !! troche sobie na nią poczekam bo napisali mi ze sklepu że czas oczekiwania na całkiem nową oponę będzie wynosił około 10 dni ... no ale co , poczekam, cierpliwy jestem ... jak potrzeba :DD
wczoraj zona pojechała z dzieciakami zrobić zdjęcia do dowodów osobistych bo dowody potrzebne są dzieciakom do wyjazdu do chorwacji . kiedy wróciła gada mi że gaz w samochodzie nie działa a dokładniej coś zaczęło piszczeć i wszystko zgasło :( normalnie szok , pobiegłem do garaży , włączyłem silnik i wszysto działa , a na kontrolce świecą dwie diody . dopiero dzisiaj rano gdy jechalismy do pracy stało sie tak jak żona mówiła . no to co , dzwonie do gościa który mi gaz zakładał i opowiadam co sie dzieje a on mi na to z takim spokojem że wszystko jest oki tylko należało by zatankować gaz :DD okazało się bowiem że jutro na przeglądzie będzie dopiero ustawiał wskaźnik i czerwona kontrolka od rezerwy zacznie działać od jutra :DD szkoda że o tym nie wiedziałem wcześniej to bym z siebie idioty nie robił :DD
wtorek, 11 czerwca 2013
pogoda sie powoli poprawia , niebo sie przeciera , chmury zanikają ale co ważne już nie pada :) w pracy spokojnie , roboty dużo i drugi dzień maszyna idzie na dwie zmiany . wczoraj było wszystko oki bo roman sie został i widlakiem jeździł a dzisiaj nie wiadomo czemu na widlaka nikogo nie zostawili i jeździł mój brat marian . nie to żebym robił z siebie ważniaka ale brat jest zielony z obsługi tego sprzętu . no i jak tylko widlak stanął na środku placu odrazu do mnie telefon . no szlag mnie trafił bo ledwo po obiadku zrobiłem sobie drzemkę a tu już z firmy dzwonią !!! do tego brat gada mi że był u szefa i ten też nie wie jak gazową butle przełożyć i on ma zadzwonić do mnie a ja mam przyjechać do firmy - no torgło mnie jak diabli !!! źle ludzi dobiorą do produkcji i ja potem mam jeździć i prostować ich błędy ?!! co to to nie !!!! powiedziałem bratu że ma butle okręcić zaworem na dół , napewno widlak odpali wtedy , ma wjechać na halę , zostawić go i siadać na starego widlaka i sie męczyć .w starym widlaku prawie że nie działa wspomaganie ale trudno , niech sobie szefo nie myśli że ja bede na każde jego zawołanie !!!!!!!
poniedziałek, 10 czerwca 2013
jedną rzecz sobie jeszcze odnotuję w tym moim baźgroleniu .... był u mnie waldek , ten co dzierżawił moją ziemię . był i przyniósł mi pieniądze zaległe . no niestety nie wszystkie :( kasy jednak nie wziąłem i oznajmiłem że ustalony czas mija dopiero z końcem czerwca i poczekam aż zobaczę całą kasę . wiem że chłopak ma problemy finansowe ale nie pozwolę żeby przez to co sie dzieje pod jego dachem coś dziwnego zaczęło się dziać u mnie . zawsze było tak że kase przynosił on albo jego zona w marcu i nie było z tym problemów , zgodziłem się na to że jak jego zona wróci z zagranicy z pracy to mi kase odda . no i ewka wróciła a on mi przynosi 2,5 tyś . połowę z tego . nie wziąłem , przykro ale ja też mam swoje zobowiązania . szkoda mi go , naprawde bo jest z niego spoko koleś i nie powinno być tak że dobrzy ludzie , pracowici i uczciwi popadają w kłopoty ale niestety .... życie :((
po tym jak wymówiłem umowę cyfra plus , już drugi raz byłem oddać sprzęt . za pierwszym razem nie miałem wszystkiego ze sobą a dzisiaj facet powiedział że mają od rana awarie systemu i nic nie może zrobić - szlag by to trafił !!! tak sobie myślę że jak kiedyś te wszystkie systemy walną to bedzie gorsze wydarzenie jak wybuch bomby atomowej !!! całe szczęście że nie tylko po to jechałem do miasta ... kupiłem sobie farbę na dach bo jak tylko pogoda sie wyklaruje startuje dokończyć prace związane z odnowieniem i konserwacją blachy .no a z takich poważniejszych prac jakie mnie dzisiaj zajęły to wymiana termy w kuchni . żona z bratową zamówiły urządzenie w internecie w tamtym tygodniu i dzisiaj terma trafiła do moich rąk . wszystko by było dobrze gdyby to było takie samo urządzonko jak to zrypane !!! no niestety , terma jest o większej mocy i trzeba było wykonać prace elektryczne a ja tego nienawidzę !!! dzwoniłem po poradę do bulaka i małymi kroczkami udało mi sie to zrobić z czego jestem zadowolony bo tym samym zaoszczędziłem troche kasy :) jak narazie nic nie cieknie , nic nie iskrzy i co najważniejsze leci ciepła woda :DD
niedziela, 9 czerwca 2013
wyprawa na ryby udana :) mieliśmy z synem wyruszyć wcześnie rano ale jakoś tak nam sie smacznie spało że pojechaliśmy dopiero o 8. brania były ale dość słabe i tylko małe karpiki brały . no cóż , nie ma co narzekać , zabawa była świetna i dla mnie najważniejsze że syn zadowolony :) dzionek był ogólnie ciekawy , kuzynka patrycja mnie odwiedziła . przyjechała ze swoim chłopakiem pawłem na motocyklu ...na kawę :) śmiechu było co niemiara bo z patki niezła jajcara :DD byliśmy zaproszeni do brata mariusza na grila i pati też sie wprosiła na chwilę .gdy wracali troche zmokli ale dojechali szczęśliwie do domu . udana niedziela :))
sobota, 8 czerwca 2013
pobudka o 5 rano i dyla do roboty !! nowy widlak niestety wymaga przeglądów i obsługi , smarowania i dbałości o czystość!! długo jednak w firmie nie zabawiłem bo o 11 już byłem w domu :) miałem jechać na zlot na groblę ale wziąłem sie za samochód ..mocowania od siedzeń wymagały troche lakieru :) potem wziąłem się za czyszczenie motocykla bo po wczorajszej przejażdżce oczywiście porozbijanych komarów jest mnóstwo - normalka !! no i na koniec wlazłem na dach bo znowu trochę rdzy sie pojawiło i trzeba to zlikwidować jak najprędzej żeby ten mój dach wytrzymał jak najdłużej :) stracha miałem potwornego , tym bardziej że troche ślisko było i nie wiem jak dalej mam malować bo teraz trzeba odejść od szczytu - koszmar !!!!
piątek, 7 czerwca 2013
przez ostatnie dwa tygodnie lało jak z cebra , trawy oczywiście nie można było skosić ale dzisiaj sie dorwałem z młodym do maszynki i operacja sie zakończyła sukcesem... trawa skoszona :DD nic przyjemnego kosić taką wysoką trawę , w dodatku nie do końca suchą ale co zrobić - jak mus to mus :D po obowiązkach domowych wyrwałem się na moto i odrazu banan na gębie sie pojawił :D oby tej pogody , takiej słonecznej oczywiście , było jak najwięcej :)
czwartek, 6 czerwca 2013
jasny piorun ...przez ponad dwa tygodnie neta nie miałem - szlag !!! piotrek sobie wyjechał na urlop , była burza , walnęło no i masz , odbiornik na dachy spalony :( nic by nie było gdyby za piotrka ktoś mi to naprawił ale nieeeeee piotrek nikogo nie upoważnił i dupa blada !!! wczoraj wrócił , dzisiaj naprawił ale tak mi sie zdaje że nie chciał sie ze mną widzieć bo przyjechał kiedy ja byłem w pracy a poza tym jakos tak mu sie bardzo spieszyło żeby sie wyrobić przed moim przyjazdem :DD no cóż , swoje i tak mu powiem jak go dorwę :DD
niedziela, 19 maja 2013
niedziela minęła bardzo przyjemnie :) wstałem sobie wcześnie rano , wyczyściłem dive i o 10 ruszyłem w trasę. pogoda poprostu wymarzona , słoneczko , bezchmurne niebo i ciepełko to wszystko o czym może marzyć motocyklista :) w turawie byłem około południa , wypiłem kawę , posiedziałem troszkę i około 14 byłem w domu , na obiedzie oczywiście :) tym sposobem weekend minął poprostu wspaniale :) można by powiedzieć że przy takiej pogodzie troche za szybko zakończyłem śmiganie na moto ale trzeba też mieć czas dla rodziny , trzeba to pogodzić :)
piątek, 17 maja 2013
środa, 15 maja 2013
przyjechał do firmy dzisiaj kierowca po makulaturę ...niby normalka ale od samego początku zaczął wydziwiać że to nie taki papier , że mokre belki ,że coś mu zalatuje i że on 20 lat wozi taki towar i pewno to co załaduję to on przywiezie mi jutro z powrotem . poprosiłem o interwencje zdzisława i decyzja zapadła że mam ładować świeże belki ale kiedy położyłem na tira dwa sztaple towaru przyszła moja żonka i oznajmiła że mam przerwać załadunek bo tak szefo kazał .tak też zrobiłem a kiedy szefo wrócił z trasy powiedział że kierowca nie będzie mu rządził jak ma wyglądać załadunek . zbliżał sie fajrant , następna decyzja o załadunku -ładować jak leci . no i stało sie ...wziąłem sztapel belek na widły , podniosłem , położyłem na pakę a belki sru , obaliły sie na plandeke . plandeka rozerwana , deski połamane a ja wkurwiony jak diabli !!! po tym wszystkim następna decyzja szefa - rozładować wszystko a kierowca niech sobie jedzie na pusto !!! normalnie mnie to dobiło , miałem dosyć , coś we mnie pękło no i mnie torgło !!!! nerwowo nie wytrzymałem , zaczęło mi sie robić gorąco a potem odrazu zimno .... już dawno sie tak nie wnerwiłem :( jak tak ma wyglądać moja praca no to ja dziękuję :(
niedziela, 12 maja 2013
kolejny weekend w domu ... powód ? jak zwykle , pogoda :( koszmar - pochmurno , deszczowo i zimno .krótko mówiąc - szaro, buro i do dupy !!!
wczoraj jedyne co zrobiłem na dworze to przewiezienie małych kur od teścia do mnie . 75 szt. 3 tygodniowych kurcząt już biega po kurniku .obudziłem żonę o 9 żeby mi pomogła przy tych małych szkrabach a wyrobiłem się ze wszystkim z teściem i dzieciakami .w żartach podziękowałem za pomoc żonie bo praktycznie przesiedziała całą akcje w domu u teściów ...no cóż może widziała że sobie sami radzimy i nie chciało sie jej moknąć :DD teraz sie zacznie kupowanie paszy , pilnowanie żeby miały ciepło i sucho ale w sumie to naprawde warto :) biorąc pod uwagę że w sklepie niby wszystko jest świeże a po kilku dniach robi sie ślimate i brzydko pachnie to mając możliwości i warunki hodowania własnego drobiu naprawde procentuje i sie opłaca bo jak to powiadają - masz swoje to wiesz co jesz :))
wczoraj jedyne co zrobiłem na dworze to przewiezienie małych kur od teścia do mnie . 75 szt. 3 tygodniowych kurcząt już biega po kurniku .obudziłem żonę o 9 żeby mi pomogła przy tych małych szkrabach a wyrobiłem się ze wszystkim z teściem i dzieciakami .w żartach podziękowałem za pomoc żonie bo praktycznie przesiedziała całą akcje w domu u teściów ...no cóż może widziała że sobie sami radzimy i nie chciało sie jej moknąć :DD teraz sie zacznie kupowanie paszy , pilnowanie żeby miały ciepło i sucho ale w sumie to naprawde warto :) biorąc pod uwagę że w sklepie niby wszystko jest świeże a po kilku dniach robi sie ślimate i brzydko pachnie to mając możliwości i warunki hodowania własnego drobiu naprawde procentuje i sie opłaca bo jak to powiadają - masz swoje to wiesz co jesz :))
czwartek, 9 maja 2013
koniec męczarni !!!
sprawa odszkodowania za wypadek z 06.06.2013 dobiegła końca :) ten koniec jest dla mnie bardzo radosny bo odszkodowanie dla mnie za doznane krzywdy wynosi 20 tyś . mama w sumie dostała 22 tyś. poprostu jestem szczęśliwy że to juz koniec problemów z benefią i tym bardziej szczęśliwy że jesteśmy wszyscy cali i zdrowi :))
poniedziałek, 6 maja 2013
no i tyle , po długim weekendzie ...a i może dobrze , bo do bani z takim odpoczynkiem !! wczoraj sie zrobiło fajnie ale niedziela niestety była zajęta i nie było mowy o jakimkolwiek wyskoku na motocykl :DD byliśmy na komunii u marysi - córki tomka i marzenki :) całe przyjęcie po uroczystości w kościele organizowane było u kuzyna mojej żony - mariusza :) ładnie sobie kuzyn zrobił ten zajazd ...dobudował kilka domków drewnianych , wykopał staw w którym już rybki pływają , kupił konie na których można jeździć - poprostu jest tam pięknie a jeżeli chodzi o dzieci to mają tam pole do popisu i ganiać mogą na całego :) mój syn oczywiście jak tylko zobaczył wędki to by siedział nad stawem do końca komunijnej imprezy ale kiedy sie pojawili goście którzy chcieli na kajakach popływać , trzeba było sie zwijać :) oczywiście obowiązkowo kuzyna sie musiałem zapytać czy mogę z synem na ryby przyjechać bo inaczej bym spokoju nie miał w domu :DD kuzyn zgode wyraził i jak tylko pogoda sie piękna zapowiadać będzie to słowa dotrzymać trzeba będzie i na ryby wypad zrobię :)
środa, 1 maja 2013
no to mam długi weekend :) taki kolorowy to on nie jest bo pochmurno i brzydko na dworze , a ja chciałem samochód umyć ...może sie wypogodzi jeszcze !! jutro jedziemy na zakupy , w niedziele idziemy na komunie do córki tomka i marzenki no to żonka chce jakoś wyglądać a i córkę trzeba obkupić bo tez chce błysnąć na zakończenie roku . tym sposobem jutro mam dzień zaplanowany :D
co do zakończenia roku szkolnego i ogólnie nauki moich dzieciaków to coś sie porobiło i to coś to wcale nie oznacza dobrze :( syn po wywiadówce na której oczywiście była żona już ma zakaz wchodzenia na kompa , telefon ma zabrany i po odpowiedniej mowie mojej żony bardzo spokorniał . córka natomiast - i to dziwne - na koniec roku opuściła sie w nauce :( nie wiem czy to przesilenie wiosenne ,czy hormony zaczęły buzować , czy może już o wakacjach myśli no ale nie wygląda to dobrze . mam nadzieje że sie ogarnie i że sie weźmie za siebie bo przecież z prawie dorosłą panną nie bede siedział przy lekcjach i pilnował czy sie uczy !!
z takich finansowych spraw ... pieniądze za samochód wczoraj wyciągnąłem z konta - nareszcie :) z ponad 16 tyś . zostało mi ponad 11 ... procent za prace pana mecenasa dosyć wysoki ale bez tego pewno bym nie miał nic . teraz starania o odszkodowanie zdrowotne i mam nadzieje że zakończą się już w najbliższym czasie oczywiście przyznaniem mi zadość uczynienia i odszkodowania za poniesione straty i uszczerbek na zdrowiu .mam prawo sie starać o to odszkodowanie i z tego prawa skorzystam !!!
co do zakończenia roku szkolnego i ogólnie nauki moich dzieciaków to coś sie porobiło i to coś to wcale nie oznacza dobrze :( syn po wywiadówce na której oczywiście była żona już ma zakaz wchodzenia na kompa , telefon ma zabrany i po odpowiedniej mowie mojej żony bardzo spokorniał . córka natomiast - i to dziwne - na koniec roku opuściła sie w nauce :( nie wiem czy to przesilenie wiosenne ,czy hormony zaczęły buzować , czy może już o wakacjach myśli no ale nie wygląda to dobrze . mam nadzieje że sie ogarnie i że sie weźmie za siebie bo przecież z prawie dorosłą panną nie bede siedział przy lekcjach i pilnował czy sie uczy !!
z takich finansowych spraw ... pieniądze za samochód wczoraj wyciągnąłem z konta - nareszcie :) z ponad 16 tyś . zostało mi ponad 11 ... procent za prace pana mecenasa dosyć wysoki ale bez tego pewno bym nie miał nic . teraz starania o odszkodowanie zdrowotne i mam nadzieje że zakończą się już w najbliższym czasie oczywiście przyznaniem mi zadość uczynienia i odszkodowania za poniesione straty i uszczerbek na zdrowiu .mam prawo sie starać o to odszkodowanie i z tego prawa skorzystam !!!
niedziela, 28 kwietnia 2013
kolejna niedziela w trasie :D dziś wyprawa na karmelkową , do wrocławia na moto bazar :) pojechałem z teściami bo teściowa miała dzisiaj kupowany komplet stroju na motocykl :) zakupy udane teście zdowoleni a ja zresztą też :) kupiłem sobie nowe rękawice i stójkę pod szyje ... juz nowy zakup wypróbowany bo około 18 zrobiłem sobie przejażdżkę :) w drodze powrotnej niestety prawie że najechałem na wypadek :( na sali było jakieś zebranie i tak mi sie wydaje że do wypadku doszło na koniec imprezy gdy ludzie sie zaczęli rozjeżdżać !! nie znam szczegółów ale fakt jest taki że jedna osoba leżała w pozycji bocznej na chodniku , na drodze stał kompletnie zniszczony zielony fiat cinquecento a na poboczy sały chba jeszcze dwa rozwalone samochody !!! jutro pewno bede wiedział więcej bo ludzi tam bylo bardzo dużo !! jakos tak dziwnie sie poczułem gdy to widziałem i wspomnienia z tego mojego wypadku rok temu wróciły :( tak mi sie zdaje że ten wypadek z czerwca tamtego roku głęboko sie we mnie zakorzenił i skutki tego zdarzenia będę odczuwał jeszcze długo :(
czwartek, 25 kwietnia 2013
wszystko poszło doskonale :) wyruszyliśmy o 6 rano a o 11 samochód był juz mój :) ford fiesta mk2 stoi juz w moim garażu , test na drodze juz przeszedł i to pozytywnie bo zrobiłem nim 300 km.dojeżdżając do domu :) prowadzi sie naprawde dobrze , nic nie stuka ,nie ma luzów ...śmiga i tyle :) ponoć jeździł nim jakiś lekarz i zostawił go w rozliczenie biorąc nowe auto z salonu tak więc samochód jest naprawde zadbany i co dla mnie ważne ma przejechane dopiero 70 tysięcy km. myślę że ten nabytek z za krakowa nie będzie felerny i troche sie nim nacieszymy :) poza tym córka pisała dzisiaj ostatni egzamin i poszło jej całkiem dobrze . chociqaż wyniki będą dopiero w czerwcu ale ona juz sobie cos tam posprawdzała , przeliczyła i gada że jest zadowolona ... i to najważniejsze :) sprawa która troszeczke mnie rozwaliła to pismo które dostałem od rzecznika spraw ubezpieczonych że niby benefia ze mną zawarła ugodę i sprawa jest dla rzecznika zamknięta . to kompletna bzdura bo ja z nikim ugody nie zawierałem . jeżelinapisali by że chodzi o moje dzieci to owszem ,to by sie zgadzało ale to niby dotyczy nas wszystkich nawet szuberta !!!dzwoniłem juz do pani gosi i jutro przesyłam jej treść tego fałszywego pisma, niech coś z tym zrobią bo dla mnie to celowe wprowadzanie rzecznika w błąd !!
środa, 24 kwietnia 2013
nareszcie !!!!!! przyznali mi odszkodowanie za wypadek :) dzisiaj ,,szanowna " benefia powiadomiła mnie mailem o przyznanej kwocie ...16,5 tyś. o odszkodowaniu i zadość uczynieniu za poniesione straty i stan zdrowia nie wspomnieli ale tym sie nie przejmuje , od tego są prawnicy , niech sie starają :) moja radość jest zajebista :)) a jutro rano o 6 wyjazd po samochód ...mam nadzieje że kupię :DD
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
wyprawa za Kraków w niedzielę była , po samochód jechaliśmy ale nic z tego nie wyszło niestety :( samochody były ale co z tego że niby sprawne ale poobijane :( po badaniu miernikiem do grubości lakieru wszystko wychodziło na jaw i tym sposobem upatrzone dwa golfy dalej stoją na placu przed salonem a ja mam garaż pusty !! jechaliśmy już do domu i tak od niechcenia skręciliśmy do saliny opla i dorwaliśmy forda fokusa . jak wszystko dobrze pójdzie to być może go weźmiemy ... to sie jeszcze zobaczy !!!
no a w domu z córką mam urwanie głowy :D jutro ma egzaminy w gimnazjum i panikuje od rana że nic nie umie że nie zda a przecież to zdolna bestia :DD jutro będę za nią trzymał kciuki :)
no a w domu z córką mam urwanie głowy :D jutro ma egzaminy w gimnazjum i panikuje od rana że nic nie umie że nie zda a przecież to zdolna bestia :DD jutro będę za nią trzymał kciuki :)
sobota, 20 kwietnia 2013
zrobiłem sobie wolną sobote bo wiedziałem co mnie czeka :D wstałem o 6 rano ,kawka , małe co nieco na śniadanko i do garażu ...czyszczenie motocykla teściowi !! poprostu koszmar , pisać mi sie nawet o tym nie chce bo motocykl porządny , honda 1300 - normalnie piękny ale tak zawalony syfem że szok . po wszystkiemu sie śmiałem że można było na nim buraki sadzić , taki był zawalony błociskiem !! całe czyszczenie trwało 8 godzin !!!!!! te 8 godzin prawie całe spędziłem na kolanach albo kucając a teraz czuje tego efekty :( ale no co warto było , motocykl lśni jak nowy :))
o swojej divie też oczywiście nie zapomniałem chociaż powiem szczerze że miałem juz dosyć i nie chciało mi sie znowu zabierać do czyszczenia kolejnego motocykla . no ale to w końcu mój motocykl i ma lśnić :) po krótkiej drzemce wziąłem się do pracy i poszło gładko i szybko ... no dzięki temu oczywiście że ja tak zapuszczonego sprzętu nie mam :) prawie po każdej przejażdżce moto jest czyszczone i tym samym przygotowane do następnego wypadu - moim zdaniem tak powinno być , bo brudnym motocyklem to wstyd jeździć !!! podczas tego mojego czyszczenia przyszedł do mnie waldek - ten co ma ziemie odemnie w dzierżawie - i niestety rezygnuje z tej dzierżawy . myślałem że mi kase przyniósł co to mi jeszcze wisi ale niestety powiedział że nie ma i odda jak żona wróci z holandi i napewno nie będzie to maj ale czerwiec . i co mam zrobić , znowu czekać ....to czekanie ostatnio mnie coś prześladuje i to bardzo :(
o swojej divie też oczywiście nie zapomniałem chociaż powiem szczerze że miałem juz dosyć i nie chciało mi sie znowu zabierać do czyszczenia kolejnego motocykla . no ale to w końcu mój motocykl i ma lśnić :) po krótkiej drzemce wziąłem się do pracy i poszło gładko i szybko ... no dzięki temu oczywiście że ja tak zapuszczonego sprzętu nie mam :) prawie po każdej przejażdżce moto jest czyszczone i tym samym przygotowane do następnego wypadu - moim zdaniem tak powinno być , bo brudnym motocyklem to wstyd jeździć !!! podczas tego mojego czyszczenia przyszedł do mnie waldek - ten co ma ziemie odemnie w dzierżawie - i niestety rezygnuje z tej dzierżawy . myślałem że mi kase przyniósł co to mi jeszcze wisi ale niestety powiedział że nie ma i odda jak żona wróci z holandi i napewno nie będzie to maj ale czerwiec . i co mam zrobić , znowu czekać ....to czekanie ostatnio mnie coś prześladuje i to bardzo :(
czwartek, 18 kwietnia 2013
oglądałem sobie dzisiaj golfa 6 którego znalazłem w ogloszeniu na necie i to całkiem nie daleko odemnie bo w bolesławcu . pojechałem po pracy z teściem i darkiem . darek wiadomo fachowiec odrazu dopatrzył sie kilku nieprawidłowości ale samochód nie był bity !! takie poważniejsze sprawy to pęknięta obudowa świateł przednich i co chyba najgorsze - odprysk na przedniej szybie !! pozatym dosyć otarć lakieru i kilka bąbli które kwalifikują sie do usunięcia przez lakiernika . silni pracuje bez zastrzeżeń , zawieszenie tez w porządku , w środku nie jest brudno , nic nie jest podarte ... jak to teściu powiedział - tak wygląda samochód który jeździ , jak chcesz błyskotkę to do salonu :DD no i do salonu chyba pojedziemy za katowice w niedzielę , cos trzeba w końcu wybrać !!! w tym salonie stoi identyczny golf , ten sam rocznik tylko droższy o 2 tysiące... obejrzymy i zobaczymy co dalej :)
wtorek, 16 kwietnia 2013
wczoraj i dzisiaj męczarnia ale ...ogródek przekopany :D nie jest to zbyt dobra praca dla mojego kręgosłupa ale co , jak sie na jesień nie chciało kopać to na wiosnę nie ma rady i trzeba :D na szczęście nie pracowalem przy tym sam , żonka mi postanowiła pomóc za co zresztą jej jestem bardzo wdzięczny :) no i tym sposobem w ogrodzie mam porządek bo dodać trzeba że brat dokończył obcinanie jabłoni a było to ostatnie drzewko w sadzie do zlikwidowania młodych gałązek :) teraz tylko wsiać warzywa ... no ale to już zajęcie dla kobitek :DD
niedziela, 14 kwietnia 2013
sezon motocyklowy rozpoczęty na dobre :) 10 zlot motocyklowy w częstochowie zliczony i mozna śmiało śmigać :) teraz tylko pozostaje jeszcze oczywiście mieć nadzieje że będzie bardzo dużo pięknej i słonecznej pogody :) wyjechaliśmy z andrzejem i michałem o 8.30 , droga czysta , sloneczko swieciło ,poprostu żyć nie umierać :) nareszcie sie doczekałem ,nareszcie można pojeździć :)
piątek, 12 kwietnia 2013
od kilku dni usilnie próbuję usilnie znaleźć jakieś konkretne auto , takie do 30 tyś. teściu mi gada żebym sie nie spieszył i napewno sie okazja trafi ale ile można wytrzymać bez samochodu :( chodzi mi pogłowie vw golf ale jak już sobie myślę że znalazłem to wiecznie mi coś w nim nie pasuje kiedy czytam opis pojazdu :( nie wiem czy ja jestem taki wybredny , czy co ? no ale faktem jest przecież że samochód kupuje sie na lata i trzeba być z niego zadowolonym a nie potem sie w nim męczyć !! poza tym biorąc pod uwagę to ,że ja wolałbym cały rok śmigać na mojej divie to już naprawde samochód ma być pod moje siedzenie kupiony.... hahahaha no tak sobie myślę :DDD cały czas poluję na jakiegoś golfa z salonu który został oddany w rozliczenie kiedy klient kupuje nowego .nie wiem czy uda mi sie takiego znaleźć ale te ogłoszenia typu - pierwszy właściciel ,zarejestrowany ,garażowany , nie uszkodzony a potem gdzieś pod spodem ... sprowadzony ,w ogóle mnie nie interesują . no cóż, z takim moim widzimisie pozostaje mi tyko szukać :DD
siedzą sobie dzisiaj w domu ,nie pojechałem do pracy bo mam w planie przygotować motocykl i wreszcie go wyprowadzić z piwnicy :) wszystko trzeba posprawdzać , światła migacze ,stop no i oczywiście ściągnąć tą nadwyżkę oleju co to przez głupotę nalałem za dużo :DD w domu cisza , dziadki zabrały dzieciaki na narty bo sezon jeszcze trwa z czego teściu sie oczywiście cieszy :D z takich niemiłych ciekawostek ... wczoraj wysiadł mi ups :( teraz jadę na kompie bez awaryjnego zasilania a nowy ups kosztuje co najmniej 400 zolek ... i to teraz , kiedy mi kasa na sezon potrzebna :D
środa, 10 kwietnia 2013
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
no i niestety przesilenie wiosenne i.... świrowi znowu odwala !!!!! a było tak pięknie ,spokojnie , niby atmosfera cudowna i szkoda cholera że tak bardzo sztuczna :( świr oczywiście znowu na nas teściowi ubija ,że to my jesteśmy źli, że tomy , nic nie robimy ....stera śpiewka , jak co roku ale w tym , moja żońcia sie tak wkurwiła że napisała wypowiedzenie , powiedziała że ma dosyć i popracuje jeszcze 3 miesiące i odchodzi !!!! ciekawi mnie teraz co świr zrobi bo jak mu żonka na biurko wypowiedzenie rzuciła to ponoć zbaraniał !!! podejrzewam że to jeszcze nie koniec zadym bo ciężkie chmury wciąż wiszą nad firmą ale co tam , ja powiedziałem teściowi że świra poprostu bede ignorował i na jego głupotę sie wnerwiał nie bede bo po tym jak powiedział teściowi że nie życzy sobie mojej osoby na stołówce w biurze wiem już na pewno że na moją gębę poprostu patrzeć nie potrafi . szkoda tylko że takich palantów ziemia nosi a dobrzy ludzie zbyt szybko odchodzą :(
niedziela, 7 kwietnia 2013
wstałem wcześnie żeby mieć siły do pisania na kompie dokumentacji potrzebnej nowej firmir od ściągania ubezpieczeń . no i juz w 2 godziny sie wyrobiłem i oby to był koniec bo chyba oszaleje . jutro jadę do psychiatry po ksero dokumentów medycznych a może i o pani beatki uda mi sie wjechać żeby mi świstki podbiła potrzebną pieczątką .było by fajnie ale najpierw do niej zadzwonię i zobaczymy czy sie zgodzi . wczoraj sie dowiedziałem że pani beatka była w szpitalu .ponoć z dnia na dzień miała atak bólu ...coś nie tak z nerkami :( oby było już z nią wszystko w porządku !!
sobota, 6 kwietnia 2013
zaczyna mnie coś łaskotać w gardle a dokładnie to juz 3 dzień taki jestem nie do życia :( po tym światecznym odśnieżaniu pewno mnie choroba chce dopaść !!!! nie mam zamiaru sie poddawać ...wcinam czosnek , pije sok z cytryny no i oczywiście jakieś tam rozpuszczalne proszki co to mi zona kazała :A dla świętego spokoju pije , bo co mam miec wypomonki z tego powodu ... wypije to kobita spokojniejsza będzie :D
od środy niby ma przyjść wiosna ... oby im sie ta prognoza sprawdziła bo mam dosyć tego śniegu ,no i na motorek czas już usiąść i pojeździć :DD
od środy niby ma przyjść wiosna ... oby im sie ta prognoza sprawdziła bo mam dosyć tego śniegu ,no i na motorek czas już usiąść i pojeździć :DD
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
niby wiosna ....a tu zima panuje na całego :( nawaliło śniegu i nie jest to prima aprilis !!! pierdzielić takie święta , nic na glowie czlowiek nie ma tylko odśnieżanie ...poprostu dosyć !!!
jutro mam jechać do pracy , nie wiem jak będzie wyglądał początek tej pracy ale napewno za łopatę nie chwycę . pokupili maszynki do odśnieżania to niech walczą teraz ze śniegiem, ja jadę na załadunek i tego się będę trzymał . poprostu mam dosyć swojego śniegu na podwórku i pewne jest że jeżeli będą chcieli żebym jeszcze tam odśnieżał to poprostu pojadę do do domu !!!!!
jutro mam jechać do pracy , nie wiem jak będzie wyglądał początek tej pracy ale napewno za łopatę nie chwycę . pokupili maszynki do odśnieżania to niech walczą teraz ze śniegiem, ja jadę na załadunek i tego się będę trzymał . poprostu mam dosyć swojego śniegu na podwórku i pewne jest że jeżeli będą chcieli żebym jeszcze tam odśnieżał to poprostu pojadę do do domu !!!!!
sobota, 30 marca 2013
pogoda dzisiaj jest piękna ...jutro za to ma padać śnieg , zrobi sie znowu ciapa a ja pojechałem samochód umyć :DD jutro pewno będzie wyglądał tak samo jak przed myciem :DD w domu do świąt już wszystko przygotowane , córka była na święconce i tylko to wstawanie jutro do kościoła wszystkich przeraża tym bardziej że czas jest przesuwany . dla mnie to nie mam znaczenia , poprostu wstaje i tyle ale moje kochane kobitki .... dla nich to koszmar :DD
wczoraj z sądu z opola przyszło pismo w którym wyczytałem że wyrok jednak zapadł na rozprawie w lutym . nie wiem dlaczego justyna z feruslexa mnie okłamała mówiąc że koleś co spowodował wypadek sie nie przyznaje do winy i że nie ma wyroku !!! przykro troche że mnie tak potraktowali ale teraz to juz bez znaczenia bo sprawę oddaje do innej firmy .
czwartek, 28 marca 2013
dowiedziałem się dzisiaj że po świętach we wtorek pracujemy !!!! dziwna sprawa bo zawsze po takich świętach mamy wolne żeby ludzie doszli do siebie ale nie w tym roku. ponoć jest za dużo pracy i mają przyjść wszyscy !!! w biurze powiedziałem głośno i wyraźnie że z samego rana przed przystąpieniem do pracy wezmę alkometr i będę sprawdzał stan trzeźwości załogi . przyjęli do wiadomości i usłyszałem że tak właśnie trzeba .... ciekawe czy załoga też będzie taka zadowolona i czy w ogóle robota ruszy w ten wtorek bo jak tylko mi wyskoczą promile na alkomecie to do pracy takiego pracownika napewno nie dopuszczę .... a takich może być sporo !!!! no to poczekamy do wtorku i zobaczymy co z tego wyniknie !!!!
zmarł sąsiad jan ...dzisiaj był pogrzeb :( bardzo dobry był z niego człowiek ale od dłuższego czasu chorował :( miał kilka lat temu wylew , jeździł na wózku ale z pomocą rodziny sie trzymał . niestety zachorował na zapalenie płuc i ze szpitala juz nie wyszedł :( ludzi na pogrzebie było naprawde dużo , była aśka z arkiem z tarnowskich gór ale nawet nie miałem czasu sie z nimi przywitać , za dużo pracy w firmie :( sąsiadka sie wypłakała na moim ramieniu , łezki jej ocierałem ze zmartwionej twarzy , pocieszałem troszkę bo cóż można zrobić w takiej sytuacji :( dobrzy ludzie za szybko odchodzą !!!!!!!!
środa, 27 marca 2013
dokumenty o które mnie proszono żoncia zeskanowała i wysłała . teraz pozostaje mieć nadzieje że mecenas po zapoznaniu sie z aktami podejmie się sprawy odszkodowania ...no a firma w której do tej pory miałem tą sprawę po wypowiedzeniu umowy przezemnie jakoś milczy i oby tak było dalej .
tak z przyjemniejszych spraw ... zakupy przed świąteczne z żoną i córka w kauflandzie (czy jak to sie tam pisze :DD) - dla mnie i dla córki zabawa przednia i żeby nie powiedzieć że wariactwo :DDD ale dla zony to juz inna sprawa bo jakoś żoncia nie potrafi wyluzować i zrozumieć naszego poczucia humory :DD ogólnie nie przepadam za robieniem zakupów w takich molochach ale co tam z córką daję radę :DDD
tak z przyjemniejszych spraw ... zakupy przed świąteczne z żoną i córka w kauflandzie (czy jak to sie tam pisze :DD) - dla mnie i dla córki zabawa przednia i żeby nie powiedzieć że wariactwo :DDD ale dla zony to juz inna sprawa bo jakoś żoncia nie potrafi wyluzować i zrozumieć naszego poczucia humory :DD ogólnie nie przepadam za robieniem zakupów w takich molochach ale co tam z córką daję radę :DDD
poniedziałek, 25 marca 2013
dzisiaj teściu w pracy troszeczkę mnie zaskoczył :DD powiedział że nowy widla musi troche więcej pojeździć i mam przepiąć końcówki od hydrauliki , założyć przesuw boczny i pośmigać troche żeby wiedzieć co ten sprzęt jest wart :D szczerze to myślałem że zapatrzenie w ten widlak jak w obrazek jeszcze troche potrwa no ale cóż , myliłem się ... a może to wiosna , ciepełko na dworze hahahahaha no tak , przecież swoje wymarzłem przez zimę :DD
dostałem dzisiaj pismo od benefi o wypłacie zadość uczynienia końcowego na zasadzie ugody dla dzieci . od justyny dostałem pismo że zakończono staranie się o roszczenia odszkodowawcze jeżeli chodzi o dzieci ... teraz na pisma przeszli hhmmmm ciekawe dlaczego ? na moje 2 maile jeszcze nie odpowiedzieli a czekam drugi tydzień !!! pewno sie juz nie doczekam bo jak przeczytają pisma o wypowiedzeniu umowy to zadowoleni nie będą ... a może się mylę ?
czwartek, 21 marca 2013
po wizycie u prawnika w sprawie odszkodowania za wypadek mam niezły bałagan we łbie !!!!!! prawdopodobnie zerwiemy umowę z firmą która teraz prowadzi sprawę bo rzetelność prowadzenia sprawy jest dość podejrzana . chodzi głównie o informowanie mnie o toku sprawy i dokumentacje którą powinienem posiadać a niestety jej nie mam i z tego powodu jest wiele znaków zapytania . adwokat zobowiązał się zapoznać się z aktami i da nam odpowiedź czy w ogóle się podejmie tej sprawy . fakt jest taki że sprawa jest skomplikowana i może być tak że odszkodowanie nie zostanie wypłacone . wszystko zależy co jest w aktach sprawy , jakie opinie wydali biegli sądowi ....tak że koszmaru ciąg dalszy :((
środa, 20 marca 2013
niestety w sobotę spotkania z prawnikiem nie było , we wtorek też nie ale jutro jedziemy na 14 , już potwierdzone ... co oczywiście cieszy .może w końcu się wyjaśni co dalej robić w sprawie tego wypadku .
do justyny napisałem dwie wiadomości i do tej pory nie mam odpowiedzi :( tak mi sie zdaje że zaczyna mnie traktować jak ta cała benefia ....poprostu mnie olewa i obym się mylił .
do justyny napisałem dwie wiadomości i do tej pory nie mam odpowiedzi :( tak mi sie zdaje że zaczyna mnie traktować jak ta cała benefia ....poprostu mnie olewa i obym się mylił .
środa, 13 marca 2013
to co dzisiaj mi justyna przysłała to normalnie kpina !!! benefia odpowiedziała rzecznikowi ubezpieczonych a w piśmie podała fałszywie przebieg wypadku . tak mi sie zdaje że celowo to robią ale jest to karygodne !!! według benefi po uderzeniu fiata pandy we mnie ja zjechałem na lewy pas ruchu i to ja uderzyłem w bmw a panda wjechał do rowu .... kompletna bzdura !!!!! napisałem odpowiedź do justyny , czekam do jutra i bardzo mnie to ciekawi co ona na to !!
wtorek, 12 marca 2013
w sobotę jedziemy do prawnika dowiedzieć się czy można założyć sprawę przeciwko beneffi o wypłacenie należnego odszkodowania . mimo tego że justyna gada swoje , że trzeba czekać na wyrok w sprawie to chcemy to sprawdzić czy gada prawdę . skontaktowałem się z grażynką z opola i postara mi sie pomóc w tej sprawie bo ma znajomości w sądzie ... jeżeli to wypali to oby to były dobre wieści :)
czwartek, 7 marca 2013
dzwoniła do mnie justyna z czego sie bardzo cieszę bo wyjaśniliśmy sobie parę nieścisłości jeżeli chodzi o sprawę odszkodowania za samochód . fakt jest jednak taki ( i to mnie najbardziej wnerwia ) że rozprawa się odbyła a koleś który spowodował wypadek nie przyznaje się do winy !!! jeżeli nie ma winnego nie ma mowy aby firma benefia wypłaciła pieniądze !!! sprawa jest w toku i jak zresztą do tej pory mam czekać co dalej nastąpi !!!! normalnie szlag mnie trafia !!!!!!!!!!
wtorek, 5 marca 2013
do mamy przyszło pismo że benefia przyznała jej 10 tyś . odszkodowania za wypadek .nic tylko się cieszyć z takiego obrotu sprawy tylko że do mnie znowu nic nie przysłali - gnoje !!! za to justyna do mnie napisała że chce dokumentacje medyczną ....nosz szlag mnie trafił !!!!! napisałem do niej odpowiednią notkę bo mam już tego wszystkiego dosyć !!! sprawa karna sie odbyła a benefia nadal odmawia wypłacenia odszkodowania za samochód , jakim prawem pytam !!!!!!!
czwartek, 28 lutego 2013
waldek był u mnie powiedzieć że narazie kasy nie ma a justyna napisała do mnie że po odwołaniu benefia przyznała ugodowo odszkodowanie dla syna i córki za wypadek . :) i tak synma przyznane 6 tyś. a córka ponad 3 tyś . no z tego akurat się cieszę :) co z odszkodowaniem za samochód narazie nic nie wiadomo - niestety !!!!!
odwiedził mnie dzisiaj waldek , gospodarz któremu oddałem ziemię w dzierżawę . co roku się zjawia u mnie z kasą za uprawianą ziemię i jak tylko przychodzą dotacje to ja już je mam . niestety w tym roku jest inaczej :( kasy jak narazie nie będę miał bo waldek przyszedł mnie prosić abym poczekał za pieniędzmi bo jest w finansowym dołku .z tego powodu zdecydowali że jego żona ewa wyjedzie do holandii do pracy ...przykra sprawa :( no i co miałem zrobić , zgodziłem się - trzeba być człowiekiem chociaż nie ukrywam że nie jest mi to na rękę bo 5 tysięcy po drodze nie chodzi ale z drugiej strony mi też może się kiedyś noga powinąć ....ale najważniejsze żeby spojrzeć w lustro i sam do siebie powiedzieć ....tak , jesteś w porządku !!!!
nie wiem kiedy mi odda tą kasę , zresztą on sam nie wie i dlatego wstępnie ustaliliśmy że odezwie się do mnie pod koniec maja - cóż samo życie !!!!!!
nie wiem kiedy mi odda tą kasę , zresztą on sam nie wie i dlatego wstępnie ustaliliśmy że odezwie się do mnie pod koniec maja - cóż samo życie !!!!!!
wtorek, 26 lutego 2013
śmiertelny wypadek
około godziny 9 , jakieś 150 metrów od firmy facet z naszej miejscowości potrącił rowerzystę .
sprawa o tyle tragiczna że koleś jechał ciężarówką przystosowaną do transportu drewna tzw. HDS. ramię służące ( chwytak ) do załadunku otwarło się i wysunęło na jezdnię , kiedy się opuszczało nieszczęsliwie w tym czasie jechał rowerzysta . dostał w plecy , próba reanimacji nic nie dała i koleś nie żyje !!!! wypadek miał miejsce jakieś 20 metrów od szkoły az strach pomyśleć co mogło się wydarzyć gorszego bo to ramię wysięgnika wystawało 1,5 metra na pobocze !!!! kierowcą ciężarówki był wojtek , skupuje u nas złom i jest sąsiadem szefa . KOSZMAR !!!!
sprawa o tyle tragiczna że koleś jechał ciężarówką przystosowaną do transportu drewna tzw. HDS. ramię służące ( chwytak ) do załadunku otwarło się i wysunęło na jezdnię , kiedy się opuszczało nieszczęsliwie w tym czasie jechał rowerzysta . dostał w plecy , próba reanimacji nic nie dała i koleś nie żyje !!!! wypadek miał miejsce jakieś 20 metrów od szkoły az strach pomyśleć co mogło się wydarzyć gorszego bo to ramię wysięgnika wystawało 1,5 metra na pobocze !!!! kierowcą ciężarówki był wojtek , skupuje u nas złom i jest sąsiadem szefa . KOSZMAR !!!!
niedziela, 24 lutego 2013
wczorajsze opady śniegu , dość intensywne trzeba dodać , spowodowały jak zwykle zanikanie sygnału na satelicie ....krótko mówiąc cyfrę szlag trafił !!! no a tu przecież skoki , mistrzostwa świata !!!!biegiem na strych z miotłą żeby talerz oczyścić .... no niestety zaliczyłem uderzenie głową w belkę stropowa :( pochyliłem się , a jakże no ale za mało ....zabrakło jakieś 2 cm i niestety cembał troche rozcięty i guz oczywiście wyskoczył !!!! komicznie to wygląda bo wczoraj żoncia mnie ogoliła na łyso , jak ja to mówię pod kask i wszystko pięknie widać !!! nie warto w sumie było sie tak spieszyć bo nasi i tak na podium sie nie pojawili - szlag :DDD sam nie wiem z czego jestem więcej zły ... z guz czy z porażki naszych skoczków !!
czwartek, 21 lutego 2013
było to do przewidzenia ...tosiek i aga maja nadzór kuratora !!!! z dototką coś nie tak jest od dawna , no ale jak ma być dobrze jak obydwoje chleją !!! teściowa z teściem zakłopotani ale co mogą zrobić - pogadają sobie i tyle , jak grochem w ścianę !!!! pakują się w coraz większe bagno i czarne chmury sie nad nimi zbierają - dobrze sie to nie skończy !!!!
wtorek, 19 lutego 2013
zadość uczynienie które benefia przyznała za wypadek mam już na kącie , przyszło w grudniu a ja zamiast sprawdzić to wczoraj pisałem do justyny co sie dzieje z moimi pieniędzmi - strzeliłem babola jak nie wiem co :DD noooo a poza tym , dzieciaki mam już w domu , znowu wszystko wróciło do normalności :D z pobytu w górach oczywiście zadowolone ...tylko dorotka ma powody do narzekania bo po niefortunnym schodzeniu z wyciągu nogę niestety do samego końca miała w gipsowej szynie .
załamka , normalnie totalna załamka !!!!!!
co z tego że mamy w firmie nowego widlaka , co kurwa mać z tego jak i tak jeżdżę starym !!! teściu tak zarządził że nowy będzie miał zamontowany chwytak i nie wolno tego ruszać a ja dalej starym mam sie męczyć ....starym co nie ma ogrzewania , co na łeb mi sie leje bo dach dziurawy !!!! kupili se zabawke , teraz niech ja se kurwa mać w ramke oprawią !!!!!!!!!!!!!
co z tego że mamy w firmie nowego widlaka , co kurwa mać z tego jak i tak jeżdżę starym !!! teściu tak zarządził że nowy będzie miał zamontowany chwytak i nie wolno tego ruszać a ja dalej starym mam sie męczyć ....starym co nie ma ogrzewania , co na łeb mi sie leje bo dach dziurawy !!!! kupili se zabawke , teraz niech ja se kurwa mać w ramke oprawią !!!!!!!!!!!!!
czwartek, 14 lutego 2013
w pracy mamy nowy sprzęt :) wczoraj przywieźli nówkę widlaka i po pewnym podnieceniu i euforii z tego faktu , dzisiaj przyszedł czas na pierwszą jazdę i zapoznaniem się z możliwościami nowego sprzętu . odrazu dopatrzyłem się - moim zdaniem - nieprawidłowości które mogą i napewno będą mi utrudniały pracę !!! po pierwsze szybko złączki od układu hydraulicznego które podpina się do chwytaka są lipnej jakości i jak na sprzęt z górnej półki to jakaś pomyłka albo poprostu kpina !!! druga sprawa to łoże od masztu albo jak to nazywają - karetka - jest dziwnie skonstruowana bo nie ma wycięcia na środku które ułatwia zakładanie i zdejmowanie wideł roboczych . dla mnie to po prostu koszmar bo sprzęt przez to traci na mobilności i ogranicza szybkość i sprawność pracy a nawet śmiem twierdzić że zakładanie wideł z boku stwarza zagrożenie o czym sie dzisiaj sam przekonałem . z romkiem podczas próby założenia wideł które musieliśmy umieścić na paleciaku niestety jedna z nich przycisnęła mi rękę i gdyby zsunęła się i spadła z paleciaka napewno rękę miałbym połamana - dla mnie to koszmar po prostu , zobaczymy co dalej z tym będzie po powrocie teścia z wypoczynku !!
poza tym dzisiaj znowu mieliśmy spotkanie z dziewczynami - ciąg dalszy złej atmosfery po zwolnieniu Kasi .J . wczoraj przyszła do mnie ze skargą Agnieszka . F. że młoda patyczka źle się do niej odnosi i źle ją traktuje !!! dzisiaj obydwie płakały , wypowiadając swoje racje ale po wszystkim podały sobie ręce :) zobaczymy czy to było szczere czy tylko na pokaz . w sumie szefo zadecydował że i tak będzie zbiórka zakładowa po powrocie teścia - to już kolejne spotkanie pracownicze w tym miesiącu i juz sie z tego cały zakład śmieje !!! moim zdaniem żartów nie ma bo wzajemne stosunki w pracy są bardzo ważne a jakakolwiek dyskryminacja i wrogość mogą doprowadzić to tragedii i jeżeli pracodawcy sobie z tym nie poradzą to na zakład mogą wejść osoby trzecie włącznie z prokuratorem co do niczego dobrego nie doprowadzi !!!
poza tym dzisiaj znowu mieliśmy spotkanie z dziewczynami - ciąg dalszy złej atmosfery po zwolnieniu Kasi .J . wczoraj przyszła do mnie ze skargą Agnieszka . F. że młoda patyczka źle się do niej odnosi i źle ją traktuje !!! dzisiaj obydwie płakały , wypowiadając swoje racje ale po wszystkim podały sobie ręce :) zobaczymy czy to było szczere czy tylko na pokaz . w sumie szefo zadecydował że i tak będzie zbiórka zakładowa po powrocie teścia - to już kolejne spotkanie pracownicze w tym miesiącu i juz sie z tego cały zakład śmieje !!! moim zdaniem żartów nie ma bo wzajemne stosunki w pracy są bardzo ważne a jakakolwiek dyskryminacja i wrogość mogą doprowadzić to tragedii i jeżeli pracodawcy sobie z tym nie poradzą to na zakład mogą wejść osoby trzecie włącznie z prokuratorem co do niczego dobrego nie doprowadzi !!!
w domu spokojnie , jak to bez dzieciaków :DD szaleją moje pociechy w górach , bawią się na stoku , korzystają z uroków zimy i ferii :) no a moja bratowa ....hmmm no cóż , tyłek ją boli :DDD uczyła się jeździć na desce i jak to bywa z początkami , zawsze jest trudno :DD zaliczyła kilka upadków w tym prawie zawsze na tyłek ....to musiało boleć :DDD
poniedziałek, 11 lutego 2013
dzień minął spokojnie , w pracy do 15 ...spoko , ja wytrzymałem ale idol niestety nie :DDD jeszcze go chyba męczy spotkanie na ostatki w piwnicy bo juz o 6.30 pojechał do domu - źle się czuł !!no cóż , i tak bywa :D
i tak po pracy wziąłem kąpiel , siadłem sobie na neta i czytam że ..... papież abdykował .
http://www.rmf24.pl/news-benedykt-xvi-nie-czuje-sie-na-silach-by-kontynuowac-posluge,nId,931660
i tak po pracy wziąłem kąpiel , siadłem sobie na neta i czytam że ..... papież abdykował .
http://www.rmf24.pl/news-benedykt-xvi-nie-czuje-sie-na-silach-by-kontynuowac-posluge,nId,931660
niedziela, 10 lutego 2013
sobota, 9 lutego 2013
dzieciaki już sie bawią na stoku , już śmigają na nartach :) wyjechali dzisiaj o 8 rano ,jak zwykle z teściami oczywiście :) rano sie z nimi nie widziałem bo na 6 pojechałem do roboty ale buziaki wczoraj wieczorem były :) po pracy zaprosiłem braci , najpierw węgiel a potem troche zabawy z alkoholem :DD oczywiście nie ja piłem tylko bracia .... no i kuzyn marcin co to kłada odebrał od mechanika i z braku powodu wyjazdu z domu wymyślił że po słomę do mnie podskoczy :DDD no po całej zabawie grzecznie sie chłopaki rozjechali ale wyszło potem na jaw że ich nieźle sponiewierało :DD jeden brat ...wytargał z niego wszystko co mogło :DD drugi brat ...kiedy sie obudził myślał że jest niedziela rano , żona do niego dzwoniła z gór ( wyjazd z teściami i dziećmi )a on sie pyta dlaczego ona tak wcześnie rano dzwoni :DDD no bedą mieli co opowiadać jak sie spotkamy :DD
czwartek, 7 lutego 2013
dzieciaki po wywiadówce i nie jest źle :) córka ma średnią 4,4 no syn troche gorzej :DDD ale powodów do paniki nie ma i spokojnie na ferie z dziadkami mogą jechać a to już w sobotę ...niech szaleją :) a ja w sobotę szykuje braterskie spotkanie ...najpierw jednak węgiel trzeba zwieźć do piwnicy , potem przyjemności . myślałem że w tym roku juz węgla nie kupię a tu masz , tonę trzeba jeszcze mieć w piwnicy bo jakoś tak wychodzi , że kiedy człowiek chce mieć 24 stopnie w domu no to niestety ale w piecu powinno być jak w piekle .no a żeby było jak w piekle to pod kocioł niestety trzeba podrzucić :DD
tłusty czwartek i można by powiedzieć ...w ciąży z pączkami :DD śmiało mogę powiedzieć że te pączki co jadłem w firmie są niczym do tych co mama robi co roku - te domowe są poprostu jedyne w swoim rodzaju :) 50 pączków rozeszło się w mgnieniu oka , na jutro kilka jednak zostało do kawy bo te jednio dniowe też są niczego sobie i powiedzieć trzeba - ukłon w stronę mojej mamy :)*
niedziela, 3 lutego 2013
piotrek się zjawił,antena zmieniona ,ruter zamontowany,wszystko śmiga znakomicie ...dzieciaki zadowolone a ja mam święty spokój:D co do tego dzisiejszego montażu nowej anteny miałem poważne wątpliwości bo patrząc na dach rano zalegał tam śnieg . nie dużo tego było ale jednak ryzyko poślizgu było spore -w końcu dach pokryty jest blachą ! po południu jednak wyszło słońce i śnieg zniknął ...ufff ulga na całego :D
sobota, 2 lutego 2013
piotrek od internetu miał sie zjawić i jakoś nie dotarł :( dobrze że chociaż napisał że nie przyjedzie ...ponoć wczoraj miał jakąś niespodziewaną imprezę i nie za ciekawie się czuje :D może to i dobrze bo przecież na dach trzeba włazić a to 11 metrów nad ziemia ...no trza być trzeźwym :D podesłał mi esa że jutro będzie :) może sie w końcu zakończą te spory o kompa , bedzie ruter , laptop będzie śmigał to mam nadzieję że problem sie rozwiąże :)
czwartek, 31 stycznia 2013
świr znowu szaleje w firmie !!! było troche spokoju ...no właśnie , było !!! po przeprowadzce i po jego chorobowym znowu mu szajba bije - było już nawet spotkanie w konferencyjnym - spotkanie rodzinne!!!
poszło o palenie fajek przez Kasie J .i to że została nagrana w monitoringu - no poprostu nie miał sie do czego doczepić ale cały problem tkwi w tym że to wszystko było sprowokowane , to była po prostu intryga uknuta przez dziewczynę syna świra . wyszło z tego niezłe bagno ale oczywiście i tak my jesteśmy wszystkiemu winni , to my jesteśmy źli bo nie było z naszej strony żadnej reakcji no a syn świra oczywiście jest kochany bo tatusiowi przyrzekł lojalność i to on też maczał w tym wszystkim paluchy !!! koniec końców jest taki że Kasia J wyleciała z roboty a czarne chmury znowu sie zbierają !!! dziwne to wszystko , bo pracownika powinno sie oceniać po jego pracy , po tym jak wykonuje swoje obowiązki a nie po jego wpadkach bo przecież każdy wpadki zalicza !!! fakt jest taki że gorsze rzeczy ludzie wyprawiali w firmie i pracowali dalej , była kara za przewinienie a dopiero za którymś razem , gdy wtopa sie powtarzała to pracownik wylatywał !!! tak szczerze mówiąc to świr im więcej ma tym bardziej sie za boga przebiera i wydaje mu sie że wszyscy sie go mają bać i że wszystko mu wolno .za kasią J.wstawiliśmy sie oczywiście mówiąc że decyzja o jej zwolnieniu nam sie nie podoba ale i tak nam to nic nie dało i dlatego bratowa obiecała że znajdzie kasi pracę w innej firmie bo naprawde dziewczyna jej w porządku i mi osobiście jest bardzo przykro że tak ją potraktowali - szkoda :(
poszło o palenie fajek przez Kasie J .i to że została nagrana w monitoringu - no poprostu nie miał sie do czego doczepić ale cały problem tkwi w tym że to wszystko było sprowokowane , to była po prostu intryga uknuta przez dziewczynę syna świra . wyszło z tego niezłe bagno ale oczywiście i tak my jesteśmy wszystkiemu winni , to my jesteśmy źli bo nie było z naszej strony żadnej reakcji no a syn świra oczywiście jest kochany bo tatusiowi przyrzekł lojalność i to on też maczał w tym wszystkim paluchy !!! koniec końców jest taki że Kasia J wyleciała z roboty a czarne chmury znowu sie zbierają !!! dziwne to wszystko , bo pracownika powinno sie oceniać po jego pracy , po tym jak wykonuje swoje obowiązki a nie po jego wpadkach bo przecież każdy wpadki zalicza !!! fakt jest taki że gorsze rzeczy ludzie wyprawiali w firmie i pracowali dalej , była kara za przewinienie a dopiero za którymś razem , gdy wtopa sie powtarzała to pracownik wylatywał !!! tak szczerze mówiąc to świr im więcej ma tym bardziej sie za boga przebiera i wydaje mu sie że wszyscy sie go mają bać i że wszystko mu wolno .za kasią J.wstawiliśmy sie oczywiście mówiąc że decyzja o jej zwolnieniu nam sie nie podoba ale i tak nam to nic nie dało i dlatego bratowa obiecała że znajdzie kasi pracę w innej firmie bo naprawde dziewczyna jej w porządku i mi osobiście jest bardzo przykro że tak ją potraktowali - szkoda :(
niedziela, 27 stycznia 2013
problemy z nerką
przeżyliśmy chwilę grozy po tym jak zona pojechała z synem na badanie kontrolne ...na usg nerki wyszło coś niepokojącego i lekarz rodzinny skierował na dalsze badania do specjalisty .
specjalista powiedział że to poważna sprawa i mamy być przygotowani na wszystko i że może to być guz !! ta wiadomość zwaliła nas z nóg !! nie mieliśmy nawet odwagi z zoną na ten temat gadać , czekaliśmy poprostu na dalsze wyniki badań !!! kilka dniowa wizyta w szpitalu , gdzie syn miał zrobiony tomograf komputerowy z kontrastem na szczęście rozwiała nasze obawy a wyniki były w porządku :) wyszło na jaw że syn ma nieprawidłowo ułożoną nerkę i że ma to od urodzenia . nerka jest mniejsza ale pracuje normalnie ...uffff, całe napięcie opadło :)) dzisiaj dzieciaki bawią się na stoku ...i tak ma być :))
specjalista powiedział że to poważna sprawa i mamy być przygotowani na wszystko i że może to być guz !! ta wiadomość zwaliła nas z nóg !! nie mieliśmy nawet odwagi z zoną na ten temat gadać , czekaliśmy poprostu na dalsze wyniki badań !!! kilka dniowa wizyta w szpitalu , gdzie syn miał zrobiony tomograf komputerowy z kontrastem na szczęście rozwiała nasze obawy a wyniki były w porządku :) wyszło na jaw że syn ma nieprawidłowo ułożoną nerkę i że ma to od urodzenia . nerka jest mniejsza ale pracuje normalnie ...uffff, całe napięcie opadło :)) dzisiaj dzieciaki bawią się na stoku ...i tak ma być :))
środa, 16 stycznia 2013
dzieciaki maja jż umówioną wizytę u specjalisty w opolu !! z córką jest wszystko dobrze , wyniki są ok ale syn ...no niestety coś rzuca jakiś cień na nerkę , tak jakby ją zasłania i trzeba to sprawdzić bardzo dokładnie !!
z moja sprawą o odszkodowanie za wypadek nadal jedno wielkie bagno i niewiadoma !!! mama dostała powiadomienie o rozprawie , ja nadal nic . mama może być jako oskarżyciel posiłkowy ale nie chce sie objawić w sądzie dlatego napisałem do justyny czy tylko sam złozony wniosek wystarczy żeby mozna było mieć wgląd do akt sprawy . pozatym no co , lipa i tyle !!! dzwonił do mnie sławek ( drugi uczestnik wypadku ) i on ma juz wszystko przyznane - dawno ma juz odszkodowanie za rozbity samochód i zadość uczynienie też już ma przyznane . kupił sobie samochód i po głosie było mozna wywnioskować że jest zadowolony ... czego ja niestety nie mogę powiedzieć - aż mi sie kląć chce !!!!!!!!!
z moja sprawą o odszkodowanie za wypadek nadal jedno wielkie bagno i niewiadoma !!! mama dostała powiadomienie o rozprawie , ja nadal nic . mama może być jako oskarżyciel posiłkowy ale nie chce sie objawić w sądzie dlatego napisałem do justyny czy tylko sam złozony wniosek wystarczy żeby mozna było mieć wgląd do akt sprawy . pozatym no co , lipa i tyle !!! dzwonił do mnie sławek ( drugi uczestnik wypadku ) i on ma juz wszystko przyznane - dawno ma juz odszkodowanie za rozbity samochód i zadość uczynienie też już ma przyznane . kupił sobie samochód i po głosie było mozna wywnioskować że jest zadowolony ... czego ja niestety nie mogę powiedzieć - aż mi sie kląć chce !!!!!!!!!
niedziela, 13 stycznia 2013
dzieciaki z rana teściu zabrał i pojechali w góry na nartach pośmigać :) śmiać mi sie chciało bo teść chyba zapomniał o urodzinach dorotki które były wczoraj i był troche zły hahahaha bo chciał jechać w sobotę i zostać do niedzieli :DD no i masz , tak go te narty wciągnęły że o ważnych datach zapomina :D
no a ja co , wczoraj posiedziałem chyba do 2 w nocy , dzisiaj mi sie wstać nie chciało :DD wywaliłem sie po 10 , w piecu napaliłem i laba na całego :D po obiedzie z żonką pojechałem kupić znicz i poszedłem na grób taty bo dzisiaj 12 lat jak go nie mam z nami !! troche zimnawo , to długo żeśmy tam nie stali ...a jutro znowu do roboty , znowu na tym zimnie brrrrryyyyy :D ciekawe czy w tym tygodniu nowego widlaka przywiozą !!!
no a ja co , wczoraj posiedziałem chyba do 2 w nocy , dzisiaj mi sie wstać nie chciało :DD wywaliłem sie po 10 , w piecu napaliłem i laba na całego :D po obiedzie z żonką pojechałem kupić znicz i poszedłem na grób taty bo dzisiaj 12 lat jak go nie mam z nami !! troche zimnawo , to długo żeśmy tam nie stali ...a jutro znowu do roboty , znowu na tym zimnie brrrrryyyyy :D ciekawe czy w tym tygodniu nowego widlaka przywiozą !!!
czwartek, 10 stycznia 2013
dzisiaj przyszło pismo z sądu ... ale tylko do mamy !!! nie mam pojęcia dlaczego tak sie dzieje :( napisałem do justyny ... no właśnie jakoś ta moja pani prawnik zapomniała odpisać na ostatniego maila !!! nie wiem czemu ale jak teraz nie odpisze to zadzwonię do niej !!
w tym piśmie napisali że rozprawa 14 lutego i że wstawiennictwo nie jest obowiązkowe ...i pewno dlatego mama nie pojedzie - to pewne - no chyba że justyna napisze że trzeba jechać to wtedy będą jajca jak diabli . mama jak tylko zobaczyła kopertę z napisem sąd to tak jej sie zaczęły ręce trząść że otworzyć listu nie potrafiła . tak sobie myślę że bez mamy w sądzie i tak synka co spowodował wypadek skarzą i uznają za winnego ... tylko dlaczego mnie nie wzywają ??!!
w tym piśmie napisali że rozprawa 14 lutego i że wstawiennictwo nie jest obowiązkowe ...i pewno dlatego mama nie pojedzie - to pewne - no chyba że justyna napisze że trzeba jechać to wtedy będą jajca jak diabli . mama jak tylko zobaczyła kopertę z napisem sąd to tak jej sie zaczęły ręce trząść że otworzyć listu nie potrafiła . tak sobie myślę że bez mamy w sądzie i tak synka co spowodował wypadek skarzą i uznają za winnego ... tylko dlaczego mnie nie wzywają ??!!
żoncia z dzieciakami miała dzisiaj jechać na usg nerek ale w robocie zdzisław powiedział że kaczmarek teraz to sie jako lekarz opuścił i dał namiary na innego , bo tego nie poleca !! no z jednej strony niby oki ale znowu trzeba czekać !! pozatym w robocie znowu dłużej robimy , wczoraj miałem spięcie z teściem . poszło o rozładunek !! kierowca za długo czekał a ja według teścia miałem jego złozyć i zostawić całą produkcje !!! jak tak to pierdzielą że ciągłość produkcyjna najważniejsza a tu masz ... szlag !!! no ale dobra niech mu będzie , zacisnąłem zęby i robie swoje !!
tomek jak tylko wyjechał w niedzielę tak znaku życia nie daje , chyba do marzenki zadzwonie i sie może czegoś dowiem bo tak jakoś dziwnie bez info od niego :(
tomek jak tylko wyjechał w niedzielę tak znaku życia nie daje , chyba do marzenki zadzwonie i sie może czegoś dowiem bo tak jakoś dziwnie bez info od niego :(
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)