wtorek, 17 września 2013

zacznę od niedzieli ...dzień bardzo udany :) jak co roku wybrałem sie na mszę św.w intencji motocyklistów ale nie byłem sam . jako plecak zabrałem córkę z czego moja córa była bardzo zadowolona :) kiedy sie wybieralismy jak zwykle kuzyn michał sie spóźniał !! byliśmy umówieni na 11 a on sobie przyjechał 20 minut później ... nie lubie spóźnialskich . no ale w końcu wyjechaliśmy a pogoda była poprostu wymarzona :) już na miejscu pogoda zaczęła sie pierdzielić a kiedy zaczęło padać niestety trzeba sie było zwijać i zmyjać do domu . córka nie ma jeszcze spodni motocyklowych i gdyby sie rozpadało do reszty napewno by przemokła i było by nie przyjemnie . wczoraj i dzisiaj raczej spokojnie . pisałem do mamy i dowiedziałem sie że w krapkowicach panuje grypa i niestety mamę też choroba dopadła . ciotka dzisiaj jechała do lekarza a wszystko sie zaczęło od patrycji .... bidne kobitki :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz