wyprawa za Kraków w niedzielę była , po samochód jechaliśmy ale nic z tego nie wyszło niestety :( samochody były ale co z tego że niby sprawne ale poobijane :( po badaniu miernikiem do grubości lakieru wszystko wychodziło na jaw i tym sposobem upatrzone dwa golfy dalej stoją na placu przed salonem a ja mam garaż pusty !! jechaliśmy już do domu i tak od niechcenia skręciliśmy do saliny opla i dorwaliśmy forda fokusa . jak wszystko dobrze pójdzie to być może go weźmiemy ... to sie jeszcze zobaczy !!!
no a w domu z córką mam urwanie głowy :D jutro ma egzaminy w gimnazjum i panikuje od rana że nic nie umie że nie zda a przecież to zdolna bestia :DD jutro będę za nią trzymał kciuki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz