środa, 21 sierpnia 2013
zdecydowałem sie na sprzedaż ziemi . nie dużo bo tylko 41 arów a kupuje człowiek z rodziny , mąż mojej kuzynki iwony . można powiedzieć że ziemia zostaje w rodzinie i z tego sie ciesze . zacząłem negocjacje cenowe od 14 tyś. i tak jak sie spodziewałem zeszliśmy troszke niżej ale i tak jestem zadowolony . dzisiaj z bracmi gadalismy na temat remontu ciągnika bo taki sprzęt zawsze sie przyda . remont kapitalny wyniósł by okolo 3 tys i jak dla mnie to nie dużo . pokopie jeszcze troche na necie i może cos innego znajdę bo brat gadał ze znajomym mechanikiem który całkiem nie dawno nie chciał kupić silnika za tysiąc osiemset zolek . gdyby było gadane z tym mechanikiem prędzej to silnik juz jest mój ... no ale niestety , tak nie jest !!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz