środa, 11 grudnia 2013

o 7.30 pobudka , lekkie śniadanko , kawa i do roboty ... wolny dzień trzeba było dobrze wykorzystać :) brat zjawił sie po 8 i odrazu wzięliśmy sie do pracy . z zakładaniem dachówki z zewnątrz nie było problemów i poszło dość sprawnie ale na szczycie trzeba było prace przenieść do środka i tu pojawiły sie małe problemy związane z dostępem do poszczególnych i uszkodzonych dachówek . trzeba było troche pomierzyć , troche podocinać , troche uszczelnić pianką i sie udało - jestem zadowolony :)
niestety wejść i zobaczyć co jest grane z rynną i blachą na domu już sie nie udało bo zrobiło sie późno ale udało mi sie dodzwonić do dekarza i ponoć jutro około 15 ma sie zjawić i zobaczyć w czym tkwi problem - czy sie zjawi ... zobaczymy jutro !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz