sobota, 24 sierpnia 2013

no i mamy niedzielę :)tydzień minął spokojnie , no nie licząc tego że do piwnicy zwiozłem 4 tony węgla .tomek sie deklarował że mi pomoże no ale kiedy dzwoniłem to jakoś nie odbierał - przykre bo pytał czy nie miałem kłopotów z ceną po tym jak mu pożyczyłem 4 tyś. które miałem na zakup węgla a prawda jest taka że zanim mi oddał to cena poszła do góry o 20 zł. na tonie . najpierw gadał że mi odda różnicę ale nie chciałem więc obiecał pomoc ... i jakoś ni pomógł :( no cóż , to mój przyjaciel , takie rzeczy sie wybacza :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz