piątek, 7 czerwca 2013

przez ostatnie dwa tygodnie lało jak z cebra , trawy oczywiście nie można było skosić ale dzisiaj sie dorwałem z młodym do maszynki i operacja sie zakończyła sukcesem... trawa skoszona :DD nic przyjemnego kosić taką wysoką trawę , w dodatku nie do końca suchą ale co zrobić - jak mus to mus :D po obowiązkach domowych wyrwałem się na moto i odrazu banan na gębie sie pojawił :D oby tej pogody , takiej słonecznej oczywiście , było jak najwięcej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz