wtorek, 3 września 2013

foch małżonki i zadyma !!!!

moja doprowadziła mnie do szału bo znowu moją mamę posądziła o wynoszenie rzeczy z domu !!! to juz 3 raz z kolei ... pierwszy raz zrobiła zadymę kiedy mama dała kamili bigos , drugi raz byla zadyma kiedy lis nam wynosil kury a moja powiedziala ze moja mama 5 kur dała kamili , wczoraj zrobiła zadyme o zeszyty !!!niby jej zeszytów brakuje i oczywiście posądziła mamę że dała kamili ... no szlag mnie trafił !!!! wczoraj starałem sie byc delikatny ale dzisiaj mnie torgło bo do mnie sie cały dzien nie odzywała a jak juz przemówiła to powiedziala że jak chce to moge sobie z mamusia żyć jak z nią nie chce !!!! mało brakowało żebym jej walnął w łeb i wcale nie jestem z tego dumny ale naprawde dawno już tak zdenerwowany nie byłem !!! nie mam pojecia jak mozna zrobic zadyme o durne zeszyty - dla mnie to proste , jak ich nie mam to ide do sklepu i kupuje !!! rozmawiałem z córką i dobrze o tym wiemy że w tamtym roku moja gadała że zeszytów mało i trzeba bedzie dokupić . co jaj odwaliło ????   zastanawiam sie tylko czy jej ktos przeciwko mojej mamie nie buntuje a dlatego tak mysle że dzien przed zadymą byla u swojej mamusi czyli mojej teściowej i być może jest cos na rzeczy w tym temacie - no szlag mnie normalnie trafia !!! mam w domu spokój , mam zdrowe dzieci , mam gdzie mieszkać , mam sie czym cieszyć , mam dla kogo żyć  , mam prace , mam samochód mam motocykl , kocham rodzinę , nie pije , staram sie być dobrym ojcem i mężem ... o tym niektórzy ludzie mażą a ja to mam ale nie wiem czego tej mojej żonce brakuje .... poprostu nie wiem .... chce mi sie płakać :(((((

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz