środa, 11 września 2013
po tym jak mama wyjechała do ciotki eli narazie jest spokojnie ... w domu bo w robocie miałem ścięcie ze świrem . poszło o to że nie chcialem sie zostać po 15 na załadunek . myslał że jak zawoła tescia na rozmowę to coś zmieni ale nie , ja pojechałem do domu a teściu zrobił załadunek . dnia następnego świr miał sprzeczkę ze szwagrem bo ten nie chciał przyjść na drugą zmianę . i to ciekawe bo ja nie chciałem sie zostać po godzinach a jego szwagier nie chciał przyjść normalnie na 8 godzin tylko że po południu i jakoś mi sie wydaje że ze mna chciał zrobić większą zadymę ale sie nie dałem ... ciekawie sie robi
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz