niedziela, 27 października 2013

w sobotę w pracy nie byłem chociaż prace miałem bo sprzęt do przeglądu i smarowania ale szykowało sie podwieszanie zadaszenia obok hali i dlatego postanowiłem zostać w domu . wiem jakby to wyglądało - zamiast zajmować sie sprzętem pomagał bym dach montować . a tak , w domu mam nareszcie wylewkę zrobioną :) zrobiłem nareszcie posadzkę bo przecież moja diva powinna mieć porządne miejsce zimowania :D prace zacząłem dość wcześnie bo o 7 juz byłem na nogach a zakończyłem o 13 . potem oczywiście czyszczenie betoniary , kielni , taczki itd. syn dzielnie mi pomagał to i robota szła sprawnie :) po pracy zacząłem czyścić motocykl i zadzwoniłem do andrzeja bo samemu na zakończenie sezonu jakoś mi sie nie chciało jechać . kumpel sie zdecydował i zjawiliśmy sie o 16 na miejscu . no niby źle nie było ale parada po jakiś wioskach gdzie drogi dziurawa jak sito albo posypane grysem to chyba przesada a oliwy do ognia dolał fakt że na miejscu nie można było sie napić nawet kawy !!! na swojej stronie pisali że zapraszają wszystkich a okazało sie że dla gości którzy sie nie wpisali na imprezę nie przygotowali nic - zaniedbanie czy chamstwo ? tego nie wiem ale napewno ani ja ani kumpel już tam nie pojedziemy !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz