odwiedził mnie dzisiaj waldek , gospodarz któremu oddałem ziemię w dzierżawę . co roku się zjawia u mnie z kasą za uprawianą ziemię i jak tylko przychodzą dotacje to ja już je mam . niestety w tym roku jest inaczej :( kasy jak narazie nie będę miał bo waldek przyszedł mnie prosić abym poczekał za pieniędzmi bo jest w finansowym dołku .z tego powodu zdecydowali że jego żona ewa wyjedzie do holandii do pracy ...przykra sprawa :( no i co miałem zrobić , zgodziłem się - trzeba być człowiekiem chociaż nie ukrywam że nie jest mi to na rękę bo 5 tysięcy po drodze nie chodzi ale z drugiej strony mi też może się kiedyś noga powinąć ....ale najważniejsze żeby spojrzeć w lustro i sam do siebie powiedzieć ....tak , jesteś w porządku !!!!
nie wiem kiedy mi odda tą kasę , zresztą on sam nie wie i dlatego wstępnie ustaliliśmy że odezwie się do mnie pod koniec maja - cóż samo życie !!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz