zaczyna mnie coś łaskotać w gardle a dokładnie to juz 3 dzień taki jestem nie do życia :( po tym światecznym odśnieżaniu pewno mnie choroba chce dopaść !!!! nie mam zamiaru sie poddawać ...wcinam czosnek , pije sok z cytryny no i oczywiście jakieś tam rozpuszczalne proszki co to mi zona kazała :A dla świętego spokoju pije , bo co mam miec wypomonki z tego powodu ... wypije to kobita spokojniejsza będzie :D
od środy niby ma przyjść wiosna ... oby im sie ta prognoza sprawdziła bo mam dosyć tego śniegu ,no i na motorek czas już usiąść i pojeździć :DD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz