piątek, 14 czerwca 2013

wczoraj zona pojechała z dzieciakami zrobić zdjęcia do dowodów osobistych bo dowody potrzebne są dzieciakom do wyjazdu do chorwacji . kiedy wróciła gada mi że gaz w samochodzie nie działa a dokładniej coś zaczęło piszczeć i wszystko zgasło :( normalnie szok , pobiegłem do garaży , włączyłem silnik i wszysto działa , a na kontrolce świecą dwie diody . dopiero dzisiaj rano gdy jechalismy do pracy stało sie tak jak żona mówiła . no to co , dzwonie do gościa który mi gaz zakładał i opowiadam co sie dzieje a on mi na to z takim spokojem że wszystko jest oki tylko należało by zatankować gaz :DD okazało się bowiem że jutro na przeglądzie będzie dopiero ustawiał wskaźnik i czerwona kontrolka od rezerwy zacznie działać od jutra :DD szkoda że o tym nie wiedziałem wcześniej to bym z siebie idioty nie robił :DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz