poniedziałek, 6 maja 2013

no i tyle , po długim weekendzie ...a i może dobrze , bo do bani z takim odpoczynkiem !!  wczoraj  sie zrobiło fajnie ale niedziela niestety była zajęta i nie było mowy o jakimkolwiek wyskoku na motocykl :DD byliśmy na komunii u marysi - córki tomka i marzenki :) całe przyjęcie po uroczystości w kościele organizowane było u kuzyna mojej żony - mariusza :) ładnie sobie kuzyn zrobił ten zajazd ...dobudował kilka domków drewnianych , wykopał staw w którym już rybki pływają , kupił konie na których można jeździć - poprostu jest tam pięknie a jeżeli chodzi o dzieci to mają tam pole do popisu i ganiać mogą na całego :) mój syn oczywiście jak tylko zobaczył wędki to by siedział nad stawem do końca komunijnej imprezy ale kiedy sie pojawili goście którzy chcieli na kajakach popływać , trzeba było sie zwijać :) oczywiście obowiązkowo kuzyna sie musiałem zapytać czy mogę z synem na ryby przyjechać bo inaczej bym spokoju nie miał w domu :DD kuzyn zgode wyraził i jak tylko pogoda sie piękna  zapowiadać będzie to słowa dotrzymać trzeba będzie i na ryby wypad zrobię :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz