dzieciaki już sie bawią na stoku , już śmigają na nartach :) wyjechali dzisiaj o 8 rano ,jak zwykle z teściami oczywiście :) rano sie z nimi nie widziałem bo na 6 pojechałem do roboty ale buziaki wczoraj wieczorem były :) po pracy zaprosiłem braci , najpierw węgiel a potem troche zabawy z alkoholem :DD oczywiście nie ja piłem tylko bracia .... no i kuzyn marcin co to kłada odebrał od mechanika i z braku powodu wyjazdu z domu wymyślił że po słomę do mnie podskoczy :DDD no po całej zabawie grzecznie sie chłopaki rozjechali ale wyszło potem na jaw że ich nieźle sponiewierało :DD jeden brat ...wytargał z niego wszystko co mogło :DD drugi brat ...kiedy sie obudził myślał że jest niedziela rano , żona do niego dzwoniła z gór ( wyjazd z teściami i dziećmi )a on sie pyta dlaczego ona tak wcześnie rano dzwoni :DDD no bedą mieli co opowiadać jak sie spotkamy :DD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz