niedziela, 7 kwietnia 2013

wstałem wcześnie żeby mieć siły do pisania na kompie dokumentacji potrzebnej nowej firmir od ściągania ubezpieczeń . no i juz w 2 godziny sie wyrobiłem i oby to był koniec bo chyba oszaleje . jutro jadę do psychiatry po ksero dokumentów medycznych a może i o pani beatki uda mi sie wjechać żeby mi świstki podbiła potrzebną  pieczątką .było by fajnie ale najpierw do niej zadzwonię i zobaczymy czy sie zgodzi . wczoraj sie dowiedziałem że pani beatka była w szpitalu .ponoć z dnia na dzień miała atak bólu ...coś nie tak z nerkami :( oby było już z nią wszystko w porządku !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz