poniedziałek, 15 lipca 2013

w sobotę mialem ostra starcie ze świrem !!! miałem robić obsługę widlaka ale coś mnie podkusiło i zgodziłem sie na zaladunek tira . miałem mieć ludzi do załadunku a kiedy przyszło co do czego to zostałem sam z jankiem !!! no szlag mnie trafił i zadzwoniłem do niego a on mi na to że zaraz przyjedzie i mi pomorze !!! no i guzik z jego pomocy było bo padało i świr siedzial w biurze a ja z jankiem naginałem jak debil na deszczu . zazwyczaj załadunek trwa 1.5 godziny a tym razem męczyłem sie od 7 do 10 . już tak sie nie dam wycyckać ojjjjj nie !!!!!
  jutra dzieciaki z teściami jadą na chorwacje i zaczyna sie wielkie pakowanie :) pogoda paskudna , pada od rana i  moja już marudzi :DD ja urlop zaczynam od następnego poniedziałku , ciekawe jaką bedziemy mieli pogode .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz