niedziela, 4 sierpnia 2013

jak co roku , tak i dziś u nas lato na marszową nute :) orkiestr dętych naprawde sporo i zabawa pewno tez świetna ale ja udziału nie brałem . z rana pojechaliśmy z rodzinką nad wodę . śmiechu przy tym było bo pogoda była do bani i mieliśmy jechać do zoo w opolu ale ciotka z krapkowic zadzwoniła że słońce pięknie grzeje no no my chodu stroje od nowa na tyłki i w te pędy na srebrne . nie było źle i wcale nie żałuje że wybraliśmy jezioro na odpoczynek . po powrocie moja żonka dała sie namówić na przejażdżkę na moto :) kurcze zadowolony jestem z tego faktu jak diabli bo nareszcie mam z kim po dojechaniu na miejsce pogadać , pośmiać sie a że jest to zona to i przytulić :)  poprostu piękny niedzielny dzień :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz