poniedziałek, 10 czerwca 2013
jedną rzecz sobie jeszcze odnotuję w tym moim baźgroleniu .... był u mnie waldek , ten co dzierżawił moją ziemię . był i przyniósł mi pieniądze zaległe . no niestety nie wszystkie :( kasy jednak nie wziąłem i oznajmiłem że ustalony czas mija dopiero z końcem czerwca i poczekam aż zobaczę całą kasę . wiem że chłopak ma problemy finansowe ale nie pozwolę żeby przez to co sie dzieje pod jego dachem coś dziwnego zaczęło się dziać u mnie . zawsze było tak że kase przynosił on albo jego zona w marcu i nie było z tym problemów , zgodziłem się na to że jak jego zona wróci z zagranicy z pracy to mi kase odda . no i ewka wróciła a on mi przynosi 2,5 tyś . połowę z tego . nie wziąłem , przykro ale ja też mam swoje zobowiązania . szkoda mi go , naprawde bo jest z niego spoko koleś i nie powinno być tak że dobrzy ludzie , pracowici i uczciwi popadają w kłopoty ale niestety .... życie :((
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz