sobota, 8 czerwca 2013
pobudka o 5 rano i dyla do roboty !! nowy widlak niestety wymaga przeglądów i obsługi , smarowania i dbałości o czystość!! długo jednak w firmie nie zabawiłem bo o 11 już byłem w domu :) miałem jechać na zlot na groblę ale wziąłem sie za samochód ..mocowania od siedzeń wymagały troche lakieru :) potem wziąłem się za czyszczenie motocykla bo po wczorajszej przejażdżce oczywiście porozbijanych komarów jest mnóstwo - normalka !! no i na koniec wlazłem na dach bo znowu trochę rdzy sie pojawiło i trzeba to zlikwidować jak najprędzej żeby ten mój dach wytrzymał jak najdłużej :) stracha miałem potwornego , tym bardziej że troche ślisko było i nie wiem jak dalej mam malować bo teraz trzeba odejść od szczytu - koszmar !!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz