wtorek, 16 kwietnia 2013
wczoraj i dzisiaj męczarnia ale ...ogródek przekopany :D nie jest to zbyt dobra praca dla mojego kręgosłupa ale co , jak sie na jesień nie chciało kopać to na wiosnę nie ma rady i trzeba :D na szczęście nie pracowalem przy tym sam , żonka mi postanowiła pomóc za co zresztą jej jestem bardzo wdzięczny :) no i tym sposobem w ogrodzie mam porządek bo dodać trzeba że brat dokończył obcinanie jabłoni a było to ostatnie drzewko w sadzie do zlikwidowania młodych gałązek :) teraz tylko wsiać warzywa ... no ale to już zajęcie dla kobitek :DD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz