wtorek, 23 grudnia 2014
pierwsza wylewka juz zrobiona i można spokojnie przygotowywać ściany do tynkowania . te prace to już mi wykona kuzyn michał ze swoja ekipą bo szczerze powiem że juz mam dosyć tego kopania i skrobania . w niedzielę byliśmy w szczecinku oglądać maszynę i wszystko było ok- bynajmniej takie wrażenie robi maszyna tak jak stoi . uruchomić jej nie szło bo cała linia jest zdemontowana na elementy . żeby jednak nam jej nikt nie sprzątnął sprzed nosa , wpłaciliśmy 30 tysięcy zaliczki a pozostałe 60 musimy wpłacić do 10 lutego i maszyna bedzie juz na 100 procent nasza .przed nami jeszcze rozmowy z facetem z łodzi który zajmuje się pisaniem i załatwianiem formalności związanych z dotacjami unijnymi na rozpoczęcie działalności ale wszyscy jesteśmy dobrej myśli i napewno wszystko się uda :)
sobota, 13 grudnia 2014
prace remontowe wciąż trwają ale najgorsze jest juz za nami . wczoraj nawieźliśmy 22 tony piachu który po rozprowadzeniu odrazu został ubity . tak że podłoże pod wylewkę mam przygotowane .
w piątek dzwoniłem do projektanta budowlanego i wczoraj się zjawił . jest to młody człowiek , bardzo wygadany i ogólnie sprawia dobre wrażenie . wstępnie sobie pogadaliśmy i najważniejsze że nie będę musiał jeździć po urzędach i prosić o papierki tylko on wszystko załatwi . teraz tylko zadzwonię do wujka heńka żeby mapki nakreślił i wszystko ruszy do przodu :)
no a w pracy ...KOSZMAR !!!
chamstwo i debilizm świra i jego syneczka są tak obraźliwe i niebezpieczne że teściu z edytą wezwali policje . jak to wszystko kiedyś się tragedią nie zakończy, to w sądzie na pewno się sprawa pojawi . edyta została oskarżona o kradzież , wyzwali ją od złodziejek i śmierdzieli ... dobrze że moja żonka jest na tym zwolnieniu i w tym wszystkim nie uczestniczy !!
w piątek dzwoniłem do projektanta budowlanego i wczoraj się zjawił . jest to młody człowiek , bardzo wygadany i ogólnie sprawia dobre wrażenie . wstępnie sobie pogadaliśmy i najważniejsze że nie będę musiał jeździć po urzędach i prosić o papierki tylko on wszystko załatwi . teraz tylko zadzwonię do wujka heńka żeby mapki nakreślił i wszystko ruszy do przodu :)
no a w pracy ...KOSZMAR !!!
chamstwo i debilizm świra i jego syneczka są tak obraźliwe i niebezpieczne że teściu z edytą wezwali policje . jak to wszystko kiedyś się tragedią nie zakończy, to w sądzie na pewno się sprawa pojawi . edyta została oskarżona o kradzież , wyzwali ją od złodziejek i śmierdzieli ... dobrze że moja żonka jest na tym zwolnieniu i w tym wszystkim nie uczestniczy !!
sobota, 29 listopada 2014
posadzka skuta i szczerze to sam jestem zaskoczony że tak sprawnie nam poszło . żony nam pomagały i napewno bez ich pomocy za wiele byśmy z bratem nie zrobili . młot wypożyczyłem na dwa dni a po sprawie było po 24 godzinach . pracy mamy jeszcze dużo i tego sie nie boje ale mam jakieś dziwne obawy o całe stworzenie firmy od strony formalnej !!
sobota, 22 listopada 2014
praca przy remoncie obory idzie pełną parą ale ręce mnie bolą dzisiaj jak diabli :( wczoraj w pracy nie byłem i od rana skrobałem i kułem sufit . wiedziałem że łatwo nie będzie ale namęczyłem się dość sporo i nawet jak brat wrócił z pracy i zaczął prace ze mną to i tak zrobiliśmy tylko jedną trzecią sufitu . są miejsca gdzie tynk sie trzyma a zaraz potem odpada - koszmar bo jak tylko szpachelka się nie sprawdza to trzeba brać młotem i kuć !! ciekawe co na to powie murarz :D do piątku powinniśmy się wyrobić z sufitem , a potem zrzucamy słomę ze stropu żeby cieśle mogli wejść i sprawdzić jak wyglądają belki dachowe a potem wypożyczamy młot udarowy i kujemy posadzki . szambo wczoraj zbyszek mi wywiózł to gruz jest gdzie wrzucać .... no napracować sie jeszcze trzeba ale warto :)
piątek, 14 listopada 2014
nieciekawie jest ze zdrowiem u brata mariusza :( noga mu zapuchła od kolana w dół i po wizycie u lekarza wyszło że ma zakrzepice !!! bardzo poważna sprawa i braciszek powinien natychmiast iść do szpitala ale nie ... on sobie pobrał skierowania , receptę na zastrzyki które sam będzie robił i postanowił że będzie w domu !! do tego wszystkiego dzisiaj po krótkiej wizycie w firmie dowiedziałem się że planuje chodzić do pracy !! ponoć gadał ze zdzisławem żeby go wpisać na klejenie tak co by jak najmniej stawał na nogę i będzie dobrze ... trzeba będzie z gówniarzem porozmawiać bo on sobie chyba nie zdaje sprawy z powagi sytuacji !!!
kilka dni temu żona rozmawiała ze swoimi rodzicami o całej tej chorej sytuacji w firmie i teściu wyszedł z propozycją żebyśmy zaczęli działać na własny rachunek a on nam pomoże jak tylko będzie umiał . po rozmowie z bratem i bratową doszliśmy do wniosku że to bardzo dobry pomysł i zaczynamy powoli działać :) na pierwszy ogień poszedł budynek dawnej obory bo to dość spora powierzchnia na halę ! od 3 dni robimy więc porządki i likwidujemy stare metalowe elementy a potem zaczniemy skrobać ściany i kuć posadzki . pracy jest dość sporo ale tego się akurat nie boimy i tylko stan dachu mnie martwi bo całość jest do zrzucenia a dach pokryty jest eternitem i nie wiem czy przy tym nie będzie jakiś kłopotów !! jak narazie sprawa jest rozwojowa bo już najwyższy czas uwolnić się od świra !!!
u brata i bratowej w tym ich weekendowym związku coś drgnęło !! mają zamiar a w zasadzie to bratowa myśli jka by tu powiedzieć prawdę o niby zdradzie rodzicom ! nie wiem jak to zrobi ale ja z nią gadałem i wiem że moja i zony pomoc jest jej nie potrzebna , załatwi to z mężem - oby tak było ! poza tym bratowa dała się namówić na wizytę u psychiatry i wczoraj pojechaliśmy na 16 . moja żonka znowu ma zwolnienie na miesiąc a bratowa po rozmowie z lekarzem zdecydowała się na porady u psychologa . razem z bratem będą jeździć na coś w rodzaju porad małżeńskich i mam nadzieję że w końcu zaczną rozmawiać i funkcjonować jak normalna rodzina !!
sobota, 8 listopada 2014
odwiedziłem dzisiaj kolegę janeczka :) sam się wprosiłem na kawę jadąc z miasta ... a co tam :D na pierwszy rzut oka źle nie wyglądał ale potem zauważyłem jego bladą cerę , dziwny oddech i takie jakieś jakby nieobecne oczy !! narzekał na to że ciągle się męczy nawet po przejściu długości podwórka - szkoda mi człowieka bo naprawdę z niego porządny gościu !!
a u mnie spokojnie ale jakoś tak dziwnie się czuję z tym weekendowym małżeństwem brata !! bratowa sobie przyjeżdża na noc do męża w piątek a do teściów wraca w niedzielę wieczorem i jak to moja żona powiedziała - jej tak teraz dobrze , gotować nie musi , sprzątać nie musi , prać też nie , pokoje ma urządzone bo przecież kredyt sławek spłaca ... no jak w raju !!! i tu moja ma rację ale to naprawdę przykre :( jeszcze w jednym moja żona ma racje - powiedziała mi że jej siostra pepla co popadnie i nie myśli jakie to przyniesie konsekwencje !! tak było wczoraj kiedy wyleciała z tekstem że jak dziewczyny pojadą na disco to ona im kupi flaszkę a nawet sobie z nimi wypije a resztę sobie dzieci wezmą , będą piły żeby się dobrze bawić . na koniec dodała że ona nie będzie zabraniać tego co ona miała zabronione !!! no szarpnęło mną strasznie i tylko takie szczęście że przy tym nie byłem bo bym ją do porządku przywołał . moja córka przed wyjazdem miała ze mną i z żoną rozmowę i podczas tej rozmowy wyszło że ciocia edyta powiedziała że ona bedzie spała u izy !! za moimi plecami i bez mojej zgody bratowa sobie decyduje co będzie robiło moje dziecko - no szlag mnie trafił ale sie opanowałem i jak tylko mogłem , delikatnie i spokojnie powiedziałem córce że guzik mnie obchodzi co sobie ciocia ubzdurała i ma wracać do domu . mam nadzieje że tak będzie i że bratowa już sie wpierdzielać nie będzie !!
a u mnie spokojnie ale jakoś tak dziwnie się czuję z tym weekendowym małżeństwem brata !! bratowa sobie przyjeżdża na noc do męża w piątek a do teściów wraca w niedzielę wieczorem i jak to moja żona powiedziała - jej tak teraz dobrze , gotować nie musi , sprzątać nie musi , prać też nie , pokoje ma urządzone bo przecież kredyt sławek spłaca ... no jak w raju !!! i tu moja ma rację ale to naprawdę przykre :( jeszcze w jednym moja żona ma racje - powiedziała mi że jej siostra pepla co popadnie i nie myśli jakie to przyniesie konsekwencje !! tak było wczoraj kiedy wyleciała z tekstem że jak dziewczyny pojadą na disco to ona im kupi flaszkę a nawet sobie z nimi wypije a resztę sobie dzieci wezmą , będą piły żeby się dobrze bawić . na koniec dodała że ona nie będzie zabraniać tego co ona miała zabronione !!! no szarpnęło mną strasznie i tylko takie szczęście że przy tym nie byłem bo bym ją do porządku przywołał . moja córka przed wyjazdem miała ze mną i z żoną rozmowę i podczas tej rozmowy wyszło że ciocia edyta powiedziała że ona bedzie spała u izy !! za moimi plecami i bez mojej zgody bratowa sobie decyduje co będzie robiło moje dziecko - no szlag mnie trafił ale sie opanowałem i jak tylko mogłem , delikatnie i spokojnie powiedziałem córce że guzik mnie obchodzi co sobie ciocia ubzdurała i ma wracać do domu . mam nadzieje że tak będzie i że bratowa już sie wpierdzielać nie będzie !!
niedziela, 2 listopada 2014
przez te dwa dni odpocząłem od roboty , od firmy i od nadgodzin . nazbierało się tego w tym miesiącu . policzyłem sobie wszystko dokładnie i wyszło 261 godzin !! niestety o uczciwej zapłacie za godziny nadliczbowe nie ma mowy , bo nawet gdybym się coś odezwał i opomniał o to, to napewno świr by mi powiedział tak jak mojej żonie - a kto ci kazał się zostawać !! jak tylko o tym sobie pomyśle to mnie szlag trafia . pierdolec mercedesami się wozi , 3 nowe samochody z salonu wzięte , udaje wielkiego pana a ludzi okrada !! nadgodzin nie płaci , ubrań roboczych nie ma , środków piorących nie ma i jak to kiedyś powiedział - pracownicy mają jebać a jak nie to za bramę !!już za same te słowa powinni gnoja zamknąć !!
moi przyjaciele przyjechali z niemiec ...na chwilkę ale tyle radości sprawili że na następne 6 tygodni wystarczy :) tytle właśnie ich nie będzie , teraz na święta bożego narodzenia przyjadą . będzie okazja do dłuższej posiadówki i spokojnej rozmowy . teraz przez te parę chwil nie było nam to dane a gdy chciałem tomkowi na szybko opowiedzieć wszystko zaczął się gubić i nic z tego nie zrozumiał - wcale się nie dziwię !
sobota, 25 października 2014
żonka na zwolnieniu odpoczywa sobie w domu i jak narazie nie ma najmniejszej ochoty wracać do firmy - podzielam jej zdanie :) po miesiącu wolnego zrobię wszystko żeby pojechała do lekarza i wzięła następny miesiąc , ma takie prawo tym bardziej że na samą myśl o firmie ma łzy w oczach !!
a mama razem z synem wyjechała do ciotki do krapkowic . bratowa zaczęła się uczyć w opolu na kosmetyczkę więc ich podwiozła a ciotka odebrała i już sobie siedzą u ciotki . ja tak jak obiecałem uwędziłem ciotce szynki , boczki i schab - niech sobie spróbują prawdziwej wędzonki :) jutro brat to wszystko zapakuje i zawiezie - napewno już im ślinka cieknie :D
a mama razem z synem wyjechała do ciotki do krapkowic . bratowa zaczęła się uczyć w opolu na kosmetyczkę więc ich podwiozła a ciotka odebrała i już sobie siedzą u ciotki . ja tak jak obiecałem uwędziłem ciotce szynki , boczki i schab - niech sobie spróbują prawdziwej wędzonki :) jutro brat to wszystko zapakuje i zawiezie - napewno już im ślinka cieknie :D
sobota, 18 października 2014
a mój kolega serdeczny janek po tym jak wyszedł ze szpitala zadzwonił do mnie i powiedział że niestety ale do pracy nie wróci bo nie da rady :( przyjechał , zabrał swoje rzeczy , troszkę żeśmy pogadali i tyle . jak tak na niego spoglądałem to za dobrze nie wyglądał i bardzo szybko się męczył . dosłownie przeszedł kilka kroków szybciej i już zadyszki dostawał - astma robi swoje !!! szkoda że go nie bedzie bo żeśmy sie bardzo zżyli i polubiłem faceta noooo !! smutno bez niego :(
świrowi znowu w dekiel wali !! po operacji kolana wszyscy myśleli że go troche nie będzie ale sie zdziwili jak w piątek zjawił się na kilka chwil , zrobił zadymę i pojechał !!! doczepił się kutas do mojej żony - że niby nic nie robi , że przez nas firma sie rozwali itd. stara śpiewka ale żone wkurwiło to jak powiedział że nawet go nie raczyła pozdrowić kiedy go nie było !!! co to ma do pracy w firmie to nie wiem ale żona była tak wnerwiona że odrazu zadzwoniłem do doktora , umówiłem się na wizytę i żona ma miesiąc zwolnienia - teraz sie świr przekona czy żona nic nie robi - dupek !!!!
czwartek, 16 października 2014
z kuzynem michałam mieliśmy troche pośmigać na moto , byliśmy umówieni tylko że michał chyba zapomniał o wszystkim powiedzieć swojej żonie !! podjechałem pod jego dom , dzwonie , otwiera mi honorata i odrazu słyszę - ale on nigdzie nie pojedzie , ja się źle czuje , mały jest chory i nie ma mowy żebym została sama !! dziwnie sie poczułem bo ton wypowiedzi był taki dosyć agresywny !! już wtedy wiedziałem że z przejażdżki nici więc co mi pozostało , wszedłem na chwilke , wypiłem kawe a potem sam pojechałem w trasę !! szkoda że tak wyszło !!
środa, 8 października 2014
:(
nie mogłem w to uwierzyć ... i nadal nie chcę :(
http://wyborcza.pl/1,75478,16755937,Anna_Przybylska_nie_zyje__Popularna_aktorka_zmarla.html
mój kumpel z pracy Janek został odwieziony do szpitala . był w domu i zrobiło mu się słabo , zabrakło tchu i ziemia mu zawirowała pod nogami - przykro :( dokucza mu astma , płuca wysiadają ale ćmi papierochy na całego - stary dureń :D dzisiaj jego żona była odebrać mu wypłatę ale nawet nie miałem jak z nią pogadać - za dużo pracy !! no a moja żonka odrazu po pracy pojechała z synem na grzyby ... ta ma świra na tym punkcie :D
niedziela, 5 października 2014
kasia od tośka i agnieszki wkroczyła w nowy etap życia , wczoraj miała imprezę urodzinową z okazji 18 urodzin :) impreza fajna chociaż na początku dość nudna bo młodzi jakoś się rozkręcić nie potrafili a do tego siedziałem z żoną na przeciwko świra - szlag !! całą sobote w pracy go nie widziałem i taki pech na imprezie :( impreza zakończyła się o godzinie 2.30 nad ranem a ja na nogach już byłem o 5.30 bo agnieszkę wiozłem na autokar . szwagierka wyjechała do holandi na prace sezonowe !!!moim zdaniem nie jest na to gotowa po tej kuracji alkoholowej ale to jej życie !! do tego wszystkiego moja żona podejrzewa że ona popija od nowa i jeśli to prawda to marnie to się zakończy !!
a ja dzisiaj ze względu na to że pogoda piękna wyprowadziłem dive i całe dwie godzinki pośmigałem sobie z uśmiechem na gębie :)kiedy wróciłem , spojrzałem na termometr w pokoju i dawaj do piwnicy palić w piecu :D czerwona kreska pokazywała 19 stopni a to już za zimno żeby sobie z rodzinką spokojnie posiedzieć :)
a ja dzisiaj ze względu na to że pogoda piękna wyprowadziłem dive i całe dwie godzinki pośmigałem sobie z uśmiechem na gębie :)kiedy wróciłem , spojrzałem na termometr w pokoju i dawaj do piwnicy palić w piecu :D czerwona kreska pokazywała 19 stopni a to już za zimno żeby sobie z rodzinką spokojnie posiedzieć :)
sobota, 27 września 2014
z tej całej niby zdrady wyszły niezłe jaja , wydarzyło się dużo złych i dziwnych rzeczy bo np. w piątek kiedy bratowa sobie w moim domu przesiadywała pod moją nieobecność chciałem o tym z bratem porozmawiać zrobiła się niezła zadyma !! chciałem się dowiedzieć jaki jest status tego ich niby związku bo według mnie to małżeństwo teraz jest weekendowe .brat uznał że najlepiej będzie krzyczeć i wygadywać stare dzieje a nie rozmawiać !! było naprawde ostro !!! ale na szczęście wczoraj , ku naszemu zdziwieniu postanowili z nami porozmawiać i.... powiedzieli że będą razem !! z tego co nam powiedzieli to bratowa wyniesie sie z domu teściów i będą razem odbudowywać ten prawdziwy dom , dom który tworzy rodzina a nie mury i luksusy !! jak to wyjdzie ....zobaczymy bo teście narazie o niczym nie wiedzą !!!
wtorek, 23 września 2014
ponieważ syna po lekcji wf nadal bolały plecy pojechałem z nim do pani beatki na masaż . kiedy wszystko było juz rozmasowane i ponastawiane pani beatka sprawdziła ogólną postawę syna i szybko stwierdziła że ma on poważne płaskostopie . odrazu poprosiłem o wykonanie wkładek korygujących ale to co mnie zastanawia to fakt dlaczego lekarz rodzinny na co rocznej kontroli w ośrodku zdrowia tego nie zauważył ?! coś tu jest nie halo albo pan doktor chciał się pozbyć kosztów !!! pies mu morde lizał tylko po co ja te składki odprowadzam !!!!!
sobota, 20 września 2014
wczoraj miałem jechać motocyklem na przegląd ale niestety nie wyszło bo wędzarni bez nadzoru zostawić nie mogłem . no i dzisiaj nigdzie nie wyjadę :( zresztą pogoda jest nie za ciekawa bo w nocy lało jak z wiadra a teraz mgła się utrzymuje . w poniedziałek sobie dive dosiądę i przegląd zaliczę . przed tym jednak z synem pojadę do pani beatki na masaż bo oczywiście zaczął się rok szkolny i na lekcji WF dzieją się cuda !! synowi po tym jak się przewrócił żaden siniak się nie pojawił ale ból pleców nadal się utrzymuje . w poniedziałek miałem jechać do dentysty na kontrol i usunięcie kamienia ale wizyta syna ważniejsza więc zadzwoniłem na recepcje i poprosiłem o przełożenie wizyty . tym sposobem do dentysty jadę 3 października .
sytuacja związana ze zdradą wygląda teraz w ten sposób że brat jest u mnie w domu a bratowa z dziećmi sobie dojeżdża i robią spotkania na moim podwórku !! wczoraj robiliśmy wyroby z dzika , siedziałem przy wędzarni a bratowa spędziła u mnie pół dnia . cała ta sytuacja jest o tyle dla mnie denerwująca że oni sobie popijają alkohol i dla nich to wszystko chyba jest normalne - a dla mnie to jest chore poprostu !! bratowa ma teraz wolną rękę co do wyjazdów bo teście popłynęli w rejs jakimś luksusowym liniowcem i nie będzie ich cały tydzień . ona wzięła urlop no bo opiekować dziećmi się trzeba i teraz mnie tylko ciekawi ile czasu będzie spędzała u mnie w domu !! ja do pracy z żoną od poniedziałku jadę normalnie i mogę się już domyślać co się bedzie pod moją nieobecność działo . nie będę się patyczkował i jeżeli to wszystko będzie się rozwijać tak jak sobie myślę to zdecydowanie powiem temu - nie !!!
środa, 17 września 2014
środa, 10 września 2014
bratową pewno sumienie ruszyło bo zwierzała się żonie ale do winy się nie przyzna !!! wydzwania do brata namawia go do zgody , żeby wrócił i z teściami pogadał tylko że jak on chciał gadać to nikt słuchać nie chciał !! a cierpią oczywiście dzieci :( brat się zdecydował i bedzie narazie u mnie w domu i powoli będzie sobie remontował mamy rodzinny dom - da radę :)
poniedziałek, 8 września 2014
brat w oka mgnieniu stracił wszystko - rodzinę , dom , prace !! ale cała ta zdrada jest szyta grubymi nićmi i śmierdzi !!! rozmawiałem z bratem i on stwierdził że na niczym go edyta nie przyłapała i nie wie dlaczego go tak traktuje !! wyszło na jaw że żona mojego brata do końca prawdy nie mówi ale jej wersja juz przez teściów została zaakceptowana a z bratem nawet gadać nie chcą bo kiedy dzisiaj sławek był zobaczyć się z synem i chciał z teściem porozmawiać został wywalony z podwórka a edyta powiedziała mu że nie ma ochoty z nim gadać !! dlaczego teście wysłuchali tylko jednej strony ? nad tym i nad wieloma rzeczami jeszcze zastanawiamy się z żoną ale prawdy to sie chyba nigdy nie dowiemy . fakt jest taki że jeszcze w pracy , to co wiedziałem a edyta to zataiła to teściowi powiedziałem . to jednak nic nie pomogło !! brat został sam , bez dachu nad głową jak bezdomny !!!!
postanowiliśmy z żoną że tak go nie zostawimy i poprosiłem brata żeby jutro podjechał do nas pogadać . jeżeli będzie chciał to dopóki nie stanie na nogi będzie mógł zamieszkać u nas .moja żona stwierdziła że to w końcu mój brat i tak trzeba ... moja żonka kochana :)
im dłużej nad tym rozmyślam mam coraz silniejsze wrażenie że edyta to wszystko ukartowała , miała dosyć małżeństwa i mój brat został wrobiony !!!! do tej pory myślałem że takie rzeczy to tylko w filmach się dzieją a teraz mam to wszystko w realu i jakby nie było biorę w tym udział - to przykre :(
postanowiliśmy z żoną że tak go nie zostawimy i poprosiłem brata żeby jutro podjechał do nas pogadać . jeżeli będzie chciał to dopóki nie stanie na nogi będzie mógł zamieszkać u nas .moja żona stwierdziła że to w końcu mój brat i tak trzeba ... moja żonka kochana :)
im dłużej nad tym rozmyślam mam coraz silniejsze wrażenie że edyta to wszystko ukartowała , miała dosyć małżeństwa i mój brat został wrobiony !!!! do tej pory myślałem że takie rzeczy to tylko w filmach się dzieją a teraz mam to wszystko w realu i jakby nie było biorę w tym udział - to przykre :(
sobota, 6 września 2014
zdrada
po tym jak kuzyn żony mariusz zdradził swoją i zrobił dziecko innej to byłem naprawdę zdziwiony ale jak się teraz czuje to naprawdę trudno opisać!!! wczoraj najpierw brat marian do mnie zadzwonił a potem teściowa do żony . brat gadał że edyta sławka wywaliła z domu a teściowa że edyta nas potrzebuje i mamy przyjechać . byliśmy świeżo bo biegu , spoceni nie wykąpani ale wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy . na miejscu w altanie zapłakana teściowa z którą ja usiadłem a żona poszła do edyty która siedziała na tarasie . teściowa zaczęła coś gadać ale po chwili przyszła żona z etytą i wszystko było jasne !! brat sławek znowu zdradził !!! po południu sie wystroił i gdzieś pojechał a edyta przypadkiem znalazła jego drugą kartę sim . zapaliła się jej czerwona lampka i pojechała w miejsce w którym mogła go znaleźć . i trafiła w dychę !!! złapała kasieńkę i słabusia na gorącym uczynku , weszła do domu , natłukła po łbach , zrobiła zadymę i z płaczem pojechała do domu !!! nie wiem co ta dziewczyna teraz czuje i nawet nie chcę wiedzieć ale pewne jest że słabuś do domu teściów już nie wróci . teściu powiedział że nawet jeżeli by sie pogodzili ( co jest raczej nie możliwe) to mieszkać już tu napewno nie będzie ale i w pracy bedzie miał kłopoty bo poprostu z niej zostanie wywalony !!!nie mam pojęcia co braciszkowi znowu do łba strzeliło , przecież się pogodzili , przebaczyli sobie i byli razem . może nie był to idealny związek ale rodzina była razem a teraz najbardziej będą cierpiały dzieci !! jak to się potoczy dalej - nawet mi się myśleć nie chce :(
piątek, 5 września 2014
brat wczoraj pojechał na polowanie i ustrzelił dzika... duża bestia !!! dzisiaj go rozbierali i znowu bedzie smaczna kiełbaska - mniaaammmm :D mięsa jest dość dużo i z tego powodu szynki , polędwice, schaby i trochę żeberek będę wędził :) jutro miałem kupić w ubojni mięso ale to co jest z dzika narazie trzeba zapeklować a miejsca mało !! postanowiłem że najpierw uwędzę dziczyznę a potem zapekluje następne mięso - bedzie pysznie :)
czwartek, 4 września 2014
żonka mi coś zaczęła gadać że świr w robocie sie dziwnie zaczął zachowywać . po wejściu do biura wszystkim powiedział cześć a mojej żonie i edycie takie dziwne dzień dobry . potem miały miejsce jakieś dziwne zaczepki a wszystko nam sie tak wydaje przez to że nie jedziemy do madzi na wesele !! dla mnie to śmieszne bo guzik to może go to obchodzić i tylko dziewczyn mi szkoda bo będą jego gębę uciągniętą oglądać !!
sobota, 30 sierpnia 2014
no i chrześnica pojechała ale przed tym troche ją sprowadziłem na ziemie bo po slubie ma wiele planów ... za wiele oczekiwań !! a to chce do ciepłych krajów ,to chce remont piwnicy robić , to dach zrywać , podnosić dom do góry , a to balkon nowy a zaraz potem taras no i samochód - troche tego za dużo ale marzyć nikt nie zabrania !
niedziela, 24 sierpnia 2014
w domu mam gościa - chrześnice przywiozłem :) będzie cały tydzień u mnie bo jej chłopak pojechał na pielgrzymkę .pewne jest już że biorą ślub w przyszłym roku w sierpniu . to dobrze że mam tyle czasu na przygotowanie - oczywiście finansowe :D ale sprawa ślubu ma się inaczej do kuzynki żony !! magda kilka miesięcy temu była u nas w gościnie ze swoim chłopakiem . chłopak jest murzynem , przyjechał do polski na studia , kochają się i postanowili że wezmą ślub - wszystko oki ale znać o tym dali miesiąc przed imprezą !! gdyby nie wakacje , gdyby nie wyprawka dzieci do szkoły i 18 kasi we wrześniu pewno byśmy pojechali ale w takiej sytuacji niestety nie damy rady i niepojedziemy :(
dziś u nas dożynki a leje jak diabli :( jeszcze wczoraj piękna pogoda , słońce prażyło było pięknie !! po pracy z synem zwiozłem ostatnie dwie tony węgla a potem wędziłem szynki i schaby no i oczywiści sie opalałem na leżaku - pełen relaks . no a dzisiaj , kiedy można by było iść na te dożynki albo wsiąść na moto i pośmigać to pogoda się spierdzieliła ... szkoda :(
sobota, 16 sierpnia 2014
piątek, 15 sierpnia 2014
pierwszy dzień długiego weekendu minął jakoś tak leniwie i nie po mojemu !! miałem jechać do chrześnicy ale posłuchałem zony która miała jakies ale że ją zostawie i pojade na moto itd. wyszło tak że żona spała do 12 a ja siedziałem jak dupek - szlag !! jutro ma ponoć padać i guzik z przejażdżki !!! w sumie to kiedy zona wstała to ja sobie zasnąłem a kiedy sie obudziłem około 16 nie było obiadu i chcąc nie chcąc wsiedliśmy do samochodu i na obiad pojechaliśmy do turawy - ot i cała rozrywka !!!
wtorek, 12 sierpnia 2014
niedziela, 10 sierpnia 2014
wczoraj marian wyprawiał roczek synowi . po pracy szybka drzemka którą zresztą mi przerwał przyjazd z krapkowic gości !! na 16 była planowana impreza no ale tak jakoś żeśmy się szykowali że juz na 17 byliśmy :D wiadomo jak dla mnie takie imprezy wyglądają... wszystko jest oki do póki procentowe eliksiry nie zaczną walić do łbów . potem to się już nie bawię w te klocki i wole sobie usiąść na uboczu co zresztą co niektórym sie nie podobało i były zbedne komentarze !! mam to jednak gdzieś i ignoruje takie uszczypliwe gadanie !!około godziny 21 byłem z zoną w domu a reszta ekipy dotarła o 24, oczywiście z okrzykami na ustach . co zrobić , takie życie !! dzisiaj od rana oczywiście już się zaczęło szukanie piwa, wyjazdy po niby papierosy i umawianie na polowanie !!! z polowania na szczęście nic nie wyszło (dzięki bogu )ale w las oczywiście i tak pojechali !! wiedziałem jak będzie kiedy wrócą i jak będą wyglądać i dlatego nie chciało mi sie w domu siedzieć - nie bawią mnie te klocki !! po powrocie z przejażdżki żońcia mi relacje zdała jak to ludki wyglądały po gdy z lasu przyjechali - dobrze że mnie ten żałosny widok ominął !!
dzieciaki juz we wtorek znowu wyruszają na wczasy ... z teściami do rowów :) my mieliśmy w planach czwartek zrobić sobie wolnym dniem od pracy, przedłużyć sobie długi weekend i do nich dojechać . niestety chyba tak nie zrobimy i jakoś sobie zorganizujemy z żoną pobyt w domu :)
a dzisiaj z kuzynem wybrałem się na przejażdżkę na moto :) kuzyn juz od dawna sie domagał i miał chyba pretensje że sie nie odzywam no i ze względu że pogoda cudowna , a i w domu mi sie siedzieć nie chciało to śmignęliśmy do turawy na obiad ... rybka była smaczna :)
a dzisiaj z kuzynem wybrałem się na przejażdżkę na moto :) kuzyn juz od dawna sie domagał i miał chyba pretensje że sie nie odzywam no i ze względu że pogoda cudowna , a i w domu mi sie siedzieć nie chciało to śmignęliśmy do turawy na obiad ... rybka była smaczna :)
wtorek, 5 sierpnia 2014
wczasy już za nami i tylko jedno mi sie zadanie nasuwa na myśl ... było poprostu przepięknie :) pogoda dopisała , dzieciaki zadowolone , opalenizna piękna , miejsce ciche , spokojne , domek nowy i pachnący - wczasy cudo :) dość sporo żeśmy pozwiedzali i tak szczerze gdyby nie to , to nie miał bym gdzie kasy tracić :D tak się złożyło że na lotnisku kętrzyn-wilamowo były pokazy lotnicze . wyszperałem to w necie i odrazu wpadła mi myśl taka żeby poleciec samolotem ...pierwszy raz !!! przełamałem swoje leki i spełniłem to marzenie o lataniu :) razem z dzieciakami wsiedliśmy do wilgi i dawaj w przestworza :) cudowne uczucie :) niestety to co fajne szybko się kończy ale żeby ten powrót do rzeczywistości nie był zbyt trudny poniedziałek razem z żoną wzięliśmy wolny . wspomnienia są piękne :)
sobota, 26 lipca 2014
wtorek, 22 lipca 2014
sobota, 19 lipca 2014
prace przy zadaszeniu zakończone - nareszcie :) wstałem wcześnie bo już o 5 , pojechałem po chleb , bratu kupiłem mięso na kiełbasę i zacząłem pracować . już około 9 było tak gorąco że gdybym się nie ubrał w koszule i dresy to bym pewno sie spalił na skwarka !! co 15 minut schodziłem z dachu do cienia trochę odpocząć a i tak się ze mnie lalo jak z wiadra !! o 15 zrobiłem przerwe do i do 18 odpoczywałem a potem dokończyłem prace . zostało mi jeszcze trochę betonu położyć na eternit ale to juz pikuś :D
piątek, 18 lipca 2014
gorąco , parno i duszno a do tego te małe robaki co to je przecinkami nazywają ...no oszaleć można !! niestety na to wpływu nie mamy i w takim skwarze pracuje w firmie a potem w domu przy zadaszeniu . w efekcie chyba od tego słońca kiedy z żona wybraliśmy się pobiegać , po paru metrach rzuciła mi się krew z nosa ... i po bieganiu . resztę drogi pokonaliśmy szybkim marszem . dzisiaj dałem sobie spokój z zadaszeniem ale jutro od rana biorę się ostro do pracy i mam nadzieje że uda mi się położyć papę przed południem bo ma być jeszcze cieplej jak dzisiaj !!
sobota, 12 lipca 2014
przy zadaszeniu drewutni najgorsze zrobione :) belki nośne położone , przybite i nawet udało mi się dzisiaj kilka desek dociąć i przybić :) gdyby nie fakt że trzeba było dzisiaj wstać rano i jechać do pracy to pewno bym połowę desek wrzucił . no ale nie ma co narzekać od poniedziałku powoli dokończę moje dzieło :D
środa, 9 lipca 2014
po pracy pojechałem z żona do naszej przyjaciółki marzenki :) zdaje dziewczyna jutro egzaminy na studiach i trzeba było jej przecież kopniaka na szczęście zasadzić :D jak to z marzenką i tomkiem zawsze gadamy o wszystkim i są to rozmowy szczere i tym razem było tak samo :) wyszło na jaw że marzenka nie ma juz pracy !! szef zaproponował jej jedną trzecią etatu i zrezygnowała . ale to co dla mnie najgorsze to fakt że marzenka z dziećmi jedzie do tomka do niemiec - na stałe !!! gdy to usłyszałem to jakby mnie ktoś z całej siły w plecy walnął :( moi kochani przyjaciele ..... łezka mi się w oku kręci :(
wtorek, 8 lipca 2014
mama ledwo wyjechała do ciotki a dzisiaj już pisała że chyba po nią w piątek będę musiał przyjechać bo wujek znowu zaczął chlać i boi się z nim sama zostawać !! szkoda bo dzisiaj ma urodziny i taki prezent ... przykro !! no a w pracy ... a w pracy jak tylko zdzisław wyjechał na wczasy świr zaczął sprawdzać papierki , koszty , zamówienia i tak się wnerwił że od jutra zaczynamy pracować na 3 zmiany !!! no to zdzisiu sie nasłucha kazań jak wróci !!!
poniedziałek, 7 lipca 2014
dzieciaki na wakacje wyjechały z teściami na na chorwacje , mama pojechała do krapkowic do siostry no i jesteśmy z żoną sami w domu !! znowu jakoś cicho i za spokojnie w domu !
wczoraj kiedy byłem na przejażdżce na moto , zajechałem na obrowiec bo kuzynka mnie zapraszała na kawę i dowiedziałem się że patrycja jest w ciąży :) dzisiaj mama mi pisała że to juz pewne bo dostała wyniki badań i jest szczęśliwa :)
wczoraj kiedy byłem na przejażdżce na moto , zajechałem na obrowiec bo kuzynka mnie zapraszała na kawę i dowiedziałem się że patrycja jest w ciąży :) dzisiaj mama mi pisała że to juz pewne bo dostała wyniki badań i jest szczęśliwa :)
sobota, 5 lipca 2014
wybrałem się dzisiaj do pracy , nie na długo bo tylko na 2.5 godziny ale i tak po chleb do piekarni jadę to co mi tam !! zrobiłem swoje a w domu powiązałem piersi z kurczaka , rozpaliłem wędzarnie i pięknie mięsko uwędziłem :) tym sposobem naszykowałem trochę prowiantu na wyjazd dzieciaków na chorwacje z dziadkami :) moja żona pojechała do teściów szykować te wszystkie toboły i chyba dzisiaj będę sam biegał !
byłem zamówić belki i deski na zadaszenie , potem jakoś nie miałem co robić to dosiadłem dive i zrobiłem rundkę. wyszło tak że zamiast być szczęśliwym wróciłem przerażony !! na alei dębowej z zakrętu wyskoczyło czarne bmw i sunęło prosto na mnie !! zjechałem na pobocze , motocykl zaczęło rzucać , zahaczyłem miękkiego gruntu przy rowie i nie wiem jakim cudem nie walnąłem w drzewo ale dosłownie 3 m od motocykla samochód gwałtownie odbił i nawet nie zwolnił , nie zatrzymał się tylko gaz i zwiewać !! zimny pot mnie oblał i tak byłem wystraszony że jeszcze po powrocie do domu długo dochodziłem do siebie !! i co z tego że ja jeżdżę ostrożnie jak idiotów nie brakuje !!!
środa, 2 lipca 2014
zacząłem remontować zawaloną drewutnie ale oczywiście nie obyło się bez problemów . ten problem był niestety ze strony pogody . na szczęście grzmieć i padać zaczęło jak zakończyłem prace !! mycie betoniarki i sprzętu juz robiłem w deszczu . filary które będą podtrzymywać belkę nośną dachu juz są postawione i to mnie cieszy :) żona chciała żebym z nią pojechał do teścia pomóc basen rozłożyć i dobrze że nie pojechałem bo przed burzą bym z tym wszystkim nie zdążył !! a tak na spokojnie po pracy napaliłem w piecu , i mozna było się szykować do biegu :) dzisiaj syn na towarzyszył i miała z nami jeszcze ewka iść z córką ale jakoś jej nie wyszło ! poszedłem dowiedzieć się co jest grane ale uchyliła tylko okno i powiedziała że nie idzie bo ma gościa !! no cóż , jutro już na nią czekać nie będziemy .
poniedziałek, 30 czerwca 2014
sobota spędzona u teściowej na imprezie ... nie będe tego miło wspominał bo po pierwsze za długo siedziałem i alkohol z co niektórymi zrobił swoje a po drugi pod moim adresem padło troche za dużo słów . mogę dużo znieść ale jeżeli ktoś za długo powtarza to samo to juz jest poprostu nie smaczne i denerwujące - dodam tylko że ciotkę wande z tej strony nie znałem . wódka robi swoje !!!
piątek, 27 czerwca 2014
u sąsiada od tygodnia firma którą dowodzi mój kuzyn michał ociepla dom . przez cały tydzień nie dyskutowałem z nikim z jego ekipy na temat porządku po pracy na moim podwórku ale dzisiaj mnie torgło na całego bo burdel zostawili jak diabli i pojechali do domu . do tego wszystkiego dowiedziałem się że jutro nie pracują i dlatego zadzwoniłem do michała i to co myślałem na ten temat to kuzyn usłyszał a nie przebierałem w słowach !!! nie pozwolę sobie na to żeby po remoncie u sąsiada u mnie był bałagan !!!
czwartek, 26 czerwca 2014
moja żona nadal ma kontuzje , nadal ją kolana bolą i nie biega ! ale za to sobie spacerujemy a że mamy o czym gadać nawet za szybko ten spacer mija :) mama z moim synem też w domu nie siedzą i jeżdżą na rowerach :) dzisiaj jak wyruszyli to już ich półtorej godziny nie ma ... pewno gdzieś na pierdoły zawinęli :D
poniedziałek, 23 czerwca 2014
długi weekend poz względem pogody całkiem do bani :( piątek , sobota , niedziela ...zimno , pochmurno i deszczowo !! na niedzielę naszykowałem sobie wędzenie i żałowałem że tego nie zrobiłem w sobotę bo co sobie wygodnie usiadłem przy wędzarni to juz sie zwijałem bo zaczęło padać - koszmar !!
w sobotę wlazłem na dach i wyczyściłem komin , potem piec !! troche sie tego syfu nazbierało ale na kominiarza juz czekał nie będę bo po tym jak nie sprawdził drożności kanału dymnego mam nauczkę - jak chcesz coś mieć zrobione porządnie to albo pilnujesz albo robisz to sam !!
w sobotę wlazłem na dach i wyczyściłem komin , potem piec !! troche sie tego syfu nazbierało ale na kominiarza juz czekał nie będę bo po tym jak nie sprawdził drożności kanału dymnego mam nauczkę - jak chcesz coś mieć zrobione porządnie to albo pilnujesz albo robisz to sam !!
środa, 18 czerwca 2014
janka zona wróciła ze szpitala , ma wstawioną protezę w kolano , już zaczyna chodzić ale pomocy potrzebuje i dlatego janka w pracy nie ma . nie będzie go do końca miesiąca miedzy innymi dlatego że poszedł do przychodni na badania i lekarz skierował go na badanie płuc . życzę mu jak najlepiej ale te jego duszności nie wyglądają najlepiej !
a ja zaczynam z żoną długi weekend , mamy wolne :) teściu jeszcze przed wyjazdem do chorwacji zadecydował że firma ma wolne ... i dobrze :) tylko żeby ta pogoda była lepsza , bo to co prognozują to poprostu koszmar !!
a ja zaczynam z żoną długi weekend , mamy wolne :) teściu jeszcze przed wyjazdem do chorwacji zadecydował że firma ma wolne ... i dobrze :) tylko żeby ta pogoda była lepsza , bo to co prognozują to poprostu koszmar !!
piątek, 13 czerwca 2014
wolne sobie dzisiaj zrobiłem , mam troche pracy w domu ...w tym czyszczenie komina i pieca ! ale najpierw wyjazd - jade córce kupić nowy telefon bo kiedy byłem w sieciowej placówce delikatnie mówiąc zdenerwowałem sie !!! nerwy mnie wzięły bo kiedy chciałem jakis wybrany przez siebie telefon to albo nie ma , albo nie z tą ofertą albo trzeba dość sporo dopłacić .... miałem poprostu dosyć i wyszedłem grzecznie dziękując !!
wtorek, 10 czerwca 2014
od kilku dni upały , żar sie z nieba leje i szczerze to mam już dosyć ! ponad 30 stopni i praca w taki skwar na dworze przez 9 godzin ...delikatnie mówiąc - uciążliwe ! przyjeżdżam do domu , moja idzie z mamą na dwór na leżaczki a ja włączam wentylator , kładę sie na kanapie i sie chłodzę . wychodze dopiero po 20 , daje jeść królikom i z żoną idziemy biegać - wtedy można już pooddychać !!!
niedziela, 8 czerwca 2014
od wczoraj żona biega razem ze mną :) wczoraj biegła dość fajnie z przerwami ale dała radę . dzisiaj jednak postanowiła sobie troszkę dołożyć metrów biegu i niestety wysiadła . próbowałem ją odwieść od tego co robi , ostrzegałem ją ale nie , uparła się i w drodze powrotnej złapała ją kolka tak mocno że więcej żeśmy spacerowali jak biegli . ale dobre jest to że zrozumiała o co w tym wszystkim chodzi i przyznała mi racje . powiedziała że będzie mnie już słuchać :) zobaczymy jak to będzie :D
środa, 4 czerwca 2014
zacząłem wyrywać krzaki ozdobne z rabatki graniczącej z domem sąsiada . Powód - sąsiad ociepla dom i poprostu tak trzeba . w tym czasie kiedy pracowałem przyjechał do mnie brat mariusz po szamotowe koryto bo do wędzarni mu potrzebne . samochód zaparkował na przejeździe przed bramą bo wjechać dalej nie mógł z powodu zalegających krzaków . my tu sobie gadu gadu aż nagle mój syn mówi ze do wujka samochodu ktoś wsiada !! marian biegiem do wozu , otworzył drzwi , szybko wyciągnął kluczyki i zanim ja podszedłem już delikwenta zmusił do wyjścia z samochodu !! okazało się że to wojtek - zwany chlapacem - jak zwykle nawalony chciał jechać sobie do domu !! kiedy juz się zorientował że jednak nie pojedzie zaczął pierdzielić że to jego samochód , zabierał się za otwieranie bagażnika , beblotał że rower sobie schowa a my mamy go zawieść !! nie reagował wogóle na nasze prośby i polecenia więc mnie torgło i złapałem go za szmaty i wywaliłem z podwórka !! ciekawe czy będzie coś z tego pamiętał ale jak go kiedyś zobaczę trzeźwego to se z nim pogadam ! przy okazji marianowi się dostała zjebka za nie wyjmowanie kluczyków ze stacyjki !! będzie miał nauczkę i myślę że już tego błędu nie zrobi !
poniedziałek, 2 czerwca 2014
na dzień dziecka zorganizowaliśmy razem z bratem rodzinny wyjazd do krasiejowa do jura parku !
wyjazd udany , pogoda dopisała a co ważne - dzieciaki zadowolone :) bylo kilka zabawnych sytuacji bo np. kiedy pierwszy raz brat drogi pomylił to pomyślałem że jakiś skrót znalazł ale kiedy drugi raz , na rondzie pojechał w złym kierunku to juz sie zacząłem śmiać:D ale córka przebiła wszystko - poszła do toalety i po upływie jakiś 15 minut dzwoni do mnie i gada że nie potrafi się wydostać i mam ją ratować:D no to wstałem , poszedłem w stronę toalety , przeprosiłem ludzi , łapię za klamkę ... i drzwi sie otwierają :D ten gamoń sie nie zamknął na klucz a potem jak chciała wychodzić to przekręcała klucz i się zamykała , łapała za klamkę i nie potrafiła sie wydostać :D oj długo sie jeszcze z tego będziemy rechotać :D
wyjazd udany , pogoda dopisała a co ważne - dzieciaki zadowolone :) bylo kilka zabawnych sytuacji bo np. kiedy pierwszy raz brat drogi pomylił to pomyślałem że jakiś skrót znalazł ale kiedy drugi raz , na rondzie pojechał w złym kierunku to juz sie zacząłem śmiać:D ale córka przebiła wszystko - poszła do toalety i po upływie jakiś 15 minut dzwoni do mnie i gada że nie potrafi się wydostać i mam ją ratować:D no to wstałem , poszedłem w stronę toalety , przeprosiłem ludzi , łapię za klamkę ... i drzwi sie otwierają :D ten gamoń sie nie zamknął na klucz a potem jak chciała wychodzić to przekręcała klucz i się zamykała , łapała za klamkę i nie potrafiła sie wydostać :D oj długo sie jeszcze z tego będziemy rechotać :D
sobota, 31 maja 2014
wczoraj moja wędzarnia pracowała od rana na pełnych obrotach :D dwie szynki i trzy boczki wędziły się 7 godzin a elektroniczny termometr do mięsa bardzo mi w tym pomógł ! mięso nie jest przesuszone , pięknie przydymione i wszystko by było oki gdyby nie parzenie ! do pomiaru temperatury wody użyłem termometru elektronicznego i niestety po zanurzeniu go w zaczął wariować ! woda dostała się do szpikulca elektronicznego i chyba nastąpiło jakieś zwarcie ! nie wiem czy to wyschnie .... oby tak bo to naprawdę fajny i pomocny bajer :)
cieszyłem się że agnieszka dzwoniła do mnie że może nareszcie weźmie się w garść i przestanie chlać !! niestety za szybko się cieszyłem :( najprawdopodobniej chciała się mną posłużyć jako pośrednikiem pomiędzy sobą a rodzicami !! myślała że jak się mi pożali , powie że sie wieszać będzie to ja odrazu polecę do teścia i wszystko mu powiem a rodzice będą szybko i czule ją do piersi tulić bo jaka to ona biedna !! a wyszło inaczej - teściu sie nie daje nabrać i nie robi nic !! przykro mi że tak mnie potraktowała ale czego można się spodziewać po alkoholiku !!!
wtorek, 27 maja 2014
od kilku dni agnieszki nie ma w pracy i dzisiaj do mnie zadzwoniła i prosiła żebym przyjechał . pojechałem oczywiście chociaż miałem już zaplanowane co będę robił po pracy . przez telefon wyczuwałem że jest chyba wstawiona ale gadała przez łzy i to mogło mnie zmylić . po przyjeździe moje podejrzenia jednak się potwierdziły , była wstawiona !! powiedziała że ma dosyć że próbowała sie targnąć na swoje życie że w domu ją wyzywają od najgorszych !! zaproponowałem jej pomoc , powiedziałem kilka mądrych słów z własnego doświadczenia z alkoholizmem a kiedy zadzwoniła córka pojechałem . niestety po godzinie agnieszka dzwoni i gada że się napiła :( ale co ważniejsze kiedy z nia gadałem i zapytałem ile dziś wypiła powiedziała że nie wypiła nic !! zapytałem jeszcze raz bo czułem od niej alkohol i znowu zaprzeczyła !! tak mi się zdaje że ona jeszcze nie dojrzała do trzeźwienia i naprawde mi jej szkoda !!
niedziela, 25 maja 2014
w pracy wczoraj nie byłem to z rana pojechałem z młodym do optyka . okulary mu z nosa zlatywały a do tego gdzieś jakieś śrubki pogubił . potem szybkie koszenie trawy i wyjazd na zlot :) wszystko było oki ale po paradzie taka burza przyszła że aż gradem sypnęło i tyle było ze zlotu żeśmy z kuzynem przestali pod zadaszeniem w grodzie rycerskim a kiedy przestało padać i grzmieć trzeba było dać dyla do domu bo burze nie dawały spokoju i zaciągało się z innej strony - i tyle ze zlotu :D
biegam już cały tydzień i myślałem ze będą większe problemy ale jak narazie motywacja jest :) nabawiłem się co prawda małej kontuzji ale nie było to na tyle bolesne żeby zakończyć bieganie . mięśnie w lewej nodze zaczęły boleć ale tak to bywa że te mięśnie które są mało używane to wysiłku zaczynają dokuczać . troszkę jeszcze boli ale biegam dalej :)
wtorek, 20 maja 2014
węgiel tani więc kupiłem narazie 3 tony . w sezonie tona kosztowała 740 a teraz kupuję po 650 !! dwie tony już z synem wrzuciłem a jutro tona to już gładko pójdzie . nie ma się co zrywać bo młody potem na bóle w brzuchu narzeka a i ja z kręgosłupem mam potem problemy . zresztą wczoraj zacząłem biegać i troche sił trzeba zachować !!
niedziela, 18 maja 2014
całe 3 dni lało aż człowiek tym deszczem był juz zmęczony . u mnie szkód ani podtopień nie ma ale jak sie ogląda w telewizji to co woda wyprawia to ciarki przechodzą po plecach . jak ludzie mogą mieszkać w takich miejscach , przecież 4 lata temu była powódź , ludzi pozalewało a teraz to samo - koszmar :( na szczęście już powoli chmury się przecierają i wychodzi słońce a z tego co zapowiadają to od jutra temperatura ma sięgać 28 stopni - no to bedzie parówa :!!
no a wczoraj brat był po mięso , kupił mi kawał boczku i 2 szynki . boczek dość duży więc został pokrojony na 3 części a wszystko zostało włożone do gara i zalane zalewą z soli peklowej z ziołami . za jakieś dwa tygodnie będę wędził już w swojej wędzarni :) wczoraj też teściu przywiózł nam nową zamrażalkę krórą zresztą kupił po tym jak moja żonka gadała że jakoś miejsca brakuje na kury a tu jeszcze indyki chcemy hodować ... no to teściu zaproponował że kupi i tak zrobił :D pomógł mi nowy sprzęt wnieść . ustawić a potem troche żeśmy sobie pogadali przy kawie . miałem mu gadać ze agnieszkę nie dopuściłem do pracy bo wygmuchała promile ale jakoś tak sie rozmyśliłem i nie psułem mu weekendu , powiem o wszystkim w poniedziałek .
no a wczoraj brat był po mięso , kupił mi kawał boczku i 2 szynki . boczek dość duży więc został pokrojony na 3 części a wszystko zostało włożone do gara i zalane zalewą z soli peklowej z ziołami . za jakieś dwa tygodnie będę wędził już w swojej wędzarni :) wczoraj też teściu przywiózł nam nową zamrażalkę krórą zresztą kupił po tym jak moja żonka gadała że jakoś miejsca brakuje na kury a tu jeszcze indyki chcemy hodować ... no to teściu zaproponował że kupi i tak zrobił :D pomógł mi nowy sprzęt wnieść . ustawić a potem troche żeśmy sobie pogadali przy kawie . miałem mu gadać ze agnieszkę nie dopuściłem do pracy bo wygmuchała promile ale jakoś tak sie rozmyśliłem i nie psułem mu weekendu , powiem o wszystkim w poniedziałek .
poniedziałek, 12 maja 2014
sobota, 10 maja 2014
laptopa udało się uratować !! łukasz cały dzień wywalał zainfekowane pliki i teraz wszystko się otwiera bez problemu . przeglądarka działa więc odrazu sprawdziłem gdzie młody i jakie strony otwierał ...ręce opadają bo są to strony dla dorosłych !! rozmawiałem z nim dlaczego kłamie ale nie potrafił odpowiedzieć . mam nadzieje że rozumie swój błąd a ten błąd kosztował go 40 zł. o tyle ma szczuplejszy portfel !!
czwartek, 8 maja 2014
światła w divie mam już zrobione :) po pracy zaczęło padać no i jechać nie szło ale po godzince oczekiwania niebo się przetarło , wyszło słońce , zadzwoniłem do griszy i dawaj na warsztat :D przetwornica spalona więc grisza ją wywalił , wstawił żarówkę H4 , podłączył przewody i światło jest :) na ksenon może się jeszcze zdecyduję ale jak narazie to się tym bajerem przejadłem i odpuszczę . za naprawę grisza nic nie wziął ... powiedział że jak będę płacił to za poważną robotę - dobry z niego człowiek :)
wtorek, 6 maja 2014
od godziny 7 rano zacząłem szykować pomieszczenie i sprzęt do bicia kuraków .
zaczęliśmy o 8 a koniec był o 15 . 20 kur ubitych i powiedzieć trzeba że mam dosyć bo nie przepadam za skubaniem kur ale wyjścia nie miałem . żona nadal pracuje przy mięsie bo teraz trzeba to wszystko porozbierać , poszykować porcje i włożyć do zamrażalki . no ale cóż , chce się jeść zdrowo , smacznie i swojsko to trzeba zacisnąć zęby i pracować :)
zaczęliśmy o 8 a koniec był o 15 . 20 kur ubitych i powiedzieć trzeba że mam dosyć bo nie przepadam za skubaniem kur ale wyjścia nie miałem . żona nadal pracuje przy mięsie bo teraz trzeba to wszystko porozbierać , poszykować porcje i włożyć do zamrażalki . no ale cóż , chce się jeść zdrowo , smacznie i swojsko to trzeba zacisnąć zęby i pracować :)
poniedziałek, 5 maja 2014
po dość długim zwlekaniu zrobiłem dzisiaj badanie usg nerek i brzucha - ufff wszystko jest w najlepszym porządku :) cieszę się z tego faktu jak małe dziecko bo od pewnego czasu coś mnie zaczęło boleć w boku ale moje obawy zostały rozwiane :)
zadowolony jestem tez z tego że w końcu dotarła do mnie kosiarka którą zamówiłem 24 kwietnia !! już ją poskładałem , nalałem oleju i odpaliłem ... pięknie pracuje :) ale najważniejsze że średnica koszenia wynosi 55 cm. i koszenie napewno będzie szybciej przebiegało !
jutro wzięliśmy z żoną wole i zaczynamy bić kury . nie mamy planów ile nam sie uda oskubać ale fakt jest taki że trzeba się za to wziąć !
no a w pracy ...co dziennie badam agnieszkę alkometrem i dzisiaj wydmuchała promile ! nie dużo i nie pierwszy raz ale fakt jest taki że po rozmowie z teściem on doskonale wie że rano ma mieć 0.0 . niestety dzisiaj była tak spanikowana że próbowała mnie namówić do tego żebym teścia oszukał albo najlepiej żebym mu nic nie mówił !! troche sie zdenerwowałem ale nie zgodziłem się i aga odeszła ze łzami w oczach . teściowi chyba o tym jej szyderczym planie nie powiem , tym bardziej teraz bo pojechał z teściową odpocząć do sanatorium ale jeżeli alkomat znowu coś wykaże to mogę zmienić zdanie!!
zadowolony jestem tez z tego że w końcu dotarła do mnie kosiarka którą zamówiłem 24 kwietnia !! już ją poskładałem , nalałem oleju i odpaliłem ... pięknie pracuje :) ale najważniejsze że średnica koszenia wynosi 55 cm. i koszenie napewno będzie szybciej przebiegało !
jutro wzięliśmy z żoną wole i zaczynamy bić kury . nie mamy planów ile nam sie uda oskubać ale fakt jest taki że trzeba się za to wziąć !
no a w pracy ...co dziennie badam agnieszkę alkometrem i dzisiaj wydmuchała promile ! nie dużo i nie pierwszy raz ale fakt jest taki że po rozmowie z teściem on doskonale wie że rano ma mieć 0.0 . niestety dzisiaj była tak spanikowana że próbowała mnie namówić do tego żebym teścia oszukał albo najlepiej żebym mu nic nie mówił !! troche sie zdenerwowałem ale nie zgodziłem się i aga odeszła ze łzami w oczach . teściowi chyba o tym jej szyderczym planie nie powiem , tym bardziej teraz bo pojechał z teściową odpocząć do sanatorium ale jeżeli alkomat znowu coś wykaże to mogę zmienić zdanie!!
sobota, 3 maja 2014
podczas tej górskiej wyprawy niestety uległy awarii światła w mojej divie . dokładnie to spaliła się przetwornica która podawała odpowiednie napięcie do ksenonowej żarówki . efekt był taki że miałem piękne wyraziste niebieskie światło i byłem rozpoznawany wśród przyjaciół . podczas jazdy na czarną górę światło zaczęło się zmieniać na blado żółte a w drodze powrotnej to już go w ogóle nie miałem . byłem trochę przestraszony bo 200 km. jechałem bez światła !! ta cała przetwornica to tylko bajer - dość fajny - na który bodek się zdecydował a ja już dive z takim światłem kupiłem . dzwoniłem do grześka i zdecydowałem że przetwornica zostanie odłączona a do klosza trafi żarówka H4. ta cała przetwornica to ogólnie jakoś bardzo awaryjny bajer bo w tamtym roku też to wymieniałem a tanie to nie jest . za robociznę grześka i zakup podzespołu trzeba wyłożyć 200 zł. ale ważniejsze dla mnie jest to ze kiedy żarówka H4 się sali to zakładam zapasową i jadę bezpiecznie dalej . niestety kiedy się przetwornica zjara to nie zrobię nic a już więcej sobie nie pozwolę na to żeby 200km. od domu zamiast czerpać przyjemność z jazdy mieć obawy o bezpieczeństwo - nigdy więcej !!
wtorek, 29 kwietnia 2014
zakończyłem prace przy wędzarni i wszystko by było dobrze gdyby nie fakt że że zaczęła mi lać się po drzwiczkach jakaś brązowa ciecz !! chciałem wędzarnie przepalić i rozpaliłem dość intensywny ogień i wtedy się zaczęło !! doszedłem do wniosku że to zaczyna ziemia parować i mieszając się z dymem tworzy taki nie ładny efekt !! ciekawi mnie tylko czy taki stan rzeczy bedzie się utrzymywał na dłuższą mete i czy nie będzie to miało wpływu na smak wędzonki . stara wędzarnia miała palenisko na powierzchni i komin dymny też ale moja nowa beczka do wędzenia wszystko ma pod ziemią i wilgoć niestety robi swoje . brat mi mówił że tosiek ma podobnie skonstruowaną wędzarnie i chyba do niego zadzwonie z zapytaniem jak to u niego funkcjonuję .
niedziela, 27 kwietnia 2014
sobota, 26 kwietnia 2014
nie jest mi dane ustawienie wędzarni i rozpalenie pierwszego ognia ... pada od kilku dni :) nie będę kopał kanału dymnego bo naleje wody a w błocie grzebać to mi sie nie uśmiecha ! nie mam wyjścia i trzeba poprostu poczekać . wczoraj gdy z pracy wróciłem żona miała dla mnie już na wejściu wiadomość - mężu bateria w łazience wysiadła !! szybko sie przebrałem i dawaj do miasta po nową !! jedna mi wpadła w oko -matowy srebrny kolor , zwarta i dość prosta budowa , bez żadnych fikuśnych wykończeń ale gdy zobaczyłem cene odrazu mi sie odechciało !! 375 zolek ...no to nie na moją kieszeń :D wziąłem więc baterie z przeceny za 100 zolek , zamontowałem i woda też leci :D
czwartek, 24 kwietnia 2014
wtorek, 22 kwietnia 2014
po świętach spokojnie ale moje kilogramy które mi przybyły sprawiają kłopoty :D jakoś tak mi tyłek urósł że miałem problem sie zmieścić w spodnie od garnituru :D miałem obawy że jak sie schylę czy uklęknę to szwy polecą aż trzeszczeć będzie . na szczęście nic takiego sie nie stało ale fakt jest taki że żeby się spokojnie i łatwo dopiąć brakuje jakieś 5 cm.!! koszmar normalnie ... coś trzeba z tym zrobić :D
piątek, 18 kwietnia 2014
przedświąteczny tydzień w pracy zakończony ...całe szczęście bo roboty cała masa !! po świętach oczywiście to samo , znowu na dwie zmiany ale to dopiero po świętach :D w domu było troche nerwowo bo popstykałem sie z moją i dopiero wczoraj zaczęliśmy gadać a poza tym córeczka okna sobie pomyła bo tradycyjnie miała pomalowane :) jak co roku chłopaki malują panną pisanki wapnem i jak co roku ojcom ściągają bramy ale ja oczywiście brame sam zdjąłem :D nie mam zamiaru potem biegać i szukać :D
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
niedziela pięknie spędzona :) razem z kuzynem michałem i córką pojechaliśmy do częstochowy na rozpoczęcie sezonu :) mieliśmy jechać z grupą ale wyszło inaczej ! michał jakoś zapomniał mi powiedzieć że bedzie rodzinkę wiózł do kościoła i ja nic o tym nie wiedząc wstałem o 6 , obudziłem córkę bo przecież o 8 wyjazd z grupą ! no a wyszło tak że michał dzwoni rano że przyjedzie dopiero o 9 ... co miałem zrobić , tylko czekać :D no ale ogólnie było pięknie - troche słońca , troche deszczu a w drodze powrotnej nawet ulewa nas zaskoczyła ! jednak jedno jest pewne , takich imprez sie nie zapomina :)
sobota, 12 kwietnia 2014
braciszkowie od jakiegoś czasu planowali ubić świniaka ...no i wczoraj u mnie postanowili go zabić i dopiero przewieźć do idola i w jego rzeźni porozbierać . jakież to było ich zaskoczenie jak świniak uwolnił się z powrozu i zwiał pod moją przyczepę !! braciszkowie zbaranieli bo świniak dostał białej gorączki i zaczął atakować :DD nie wiedzieli co zrobić no to zadzwonili do edyty żeby sztucer przywiozła :DD no ale przecież ktoś musiał wygnać świniaka na linie strzału ! oczywiście padło na mariana :DD świniak wylazł po jakiś 10 minutach no bo przecie ile pod przyczepą siedzieć można :DD niestety zaraz potem padł od strzału :D szczerze powiem że wiele świń ubitych w domu było ale takiego polowania to jeszcze nie widziałem :DD
środa, 9 kwietnia 2014
temat nowej koszulki na zloty motocyklowe dopiąłem na ostatni guzik :) od 3 dni jestem w kontakcie z panią anią z częstochowy . ma kobita studio malarskie , kształciła się w tym kierunku , oglądałem jej prace i jestem pod wrażeniem :) to ona będzie malować dla mnie koszulkę ... oczywiście wzór będzie taki sam jak na starej koszulce :D dzisiaj wpłaciłem zaliczkę na jej rachunek bankowy , przesłałem potwierdzenie i juz jutro ania może zacząć projekt - tak się ładnie wyraziła ....nawet mi sie spodobało :D
wtorek, 8 kwietnia 2014
córka mnie doprowadza do szału !! ma problemy z trądzikiem , jeździmy z nią do lekarza a ona sobie bimba i nie stosuje się do zaleceń !! wymyśliła sobie że płyn robiony na zamówienie w aptece śmierdzi i ona go nie bedzie stosować - no szlag mnie trafia bo te pryszcze juz jej ładnie zaczęły znikać a teraz od nowa ma wysyp!! nie wiem jak do niej dotrzeć :( próbowałem rozmawiać a ta koza swoje !! chyba ją powiąże i sam bede jej te maseczki nakładał !!
środa, 2 kwietnia 2014
w niedzielę byłem na spotkaniu z chrześnicą :) umówiłem się z karoliną w cukierni na kawke i na pogaduchy oczywiście . ma dziewczyna troche zmartwień niestety ! związane to jest z finansami oczywiście ale co gorsza do tego wszystkiego doszły kłopoty zdrowotne :( z tego co mówiła ma nadczynność tarczycy i za dużo jakiegoś hormonu i nie wygląda to za ciekawie ! jest w tej sprawie umówiona z jakimś profesorem i juz widać że sie martwi bidulka . oby to nie było zbyt poważne bo to przecież młoda dziewczyna i całe życie przed nią ... trzymam za nią kciuki :)
sobota, 29 marca 2014
motocykl mam już w domu :) w piątek zdzisiu mnie zabrał po pracy go warsztatu grześka , zapłaciłem za przegląd i mogę śmigać :) moto po przeglądzie i po regulacjach jest nie do poznania i jeździ jak marzenie :) martwi mnie trochę stan akumulatora ale grzesiek go reanimował i gadał że powinien jeszcze trochę pożyć :D pogoda wczoraj i dzisiaj jest poprostu przepiękna , zero chmur i mnóstwo słońca ...kask na głowę , uśmiech na gębie i dawaj na przejażdżkę - tak będzie to pewne :)
wtorek, 25 marca 2014
kubanek sie odezwał !!! kuzyn ... a może lepiej debil z warszawy został za swoje przekręty i ponoć za pobicie i złodziejstwo złapany i zamknięty nooooo i nagle przypomniał sobie o rodzinie !! ale nie tak żeby pogadać czy przeprosić , co to to nie !!! on list napisał a w nim numer konta na które ja mu mam kase wpłacać !! do tego zażądał żeby moja mama go zameldowała w swoim rodzinnym domu !! żalił sie jak to on ma niedobrze i ciężko i że rodzina się od niego odwróciła .... no gnoja powinni wychłostać !!! kilka lat próbowałem z bratem wpajać mu jak powinien zachowywać się i żyć młody mężczyzna , ale on niestety poszedł inną drogą - wyrósł na bandytę i złodzieja !! pretensje za spierdzielenie sobie życia nich ma do samego siebie !!!
poniedziałek, 24 marca 2014
z waldkiem byłem umówiony na koniec kwietnia na ostatnie rozliczenie za dzierżawę a tu on mi dzisiaj niespodziankę zrobił i kase przyniósł . to miło z jego strony że ja sie nie musiałem fatygować ale to co mogę powiedzieć to wszystkie te gadania ludzi że sie przejade na nim , że kasy nie bedzie dawał były zwykłymi plotkami i nieprawdą . waldek z ziemi odemnie zrezygnował bo jego choroba mu nie pozwala na ciężką prace na roli ale czego bym sobie mógł życzyć to tego żeby marcin z ewką tak jak waldek wywiązywali się z zapłaty za dzierżawę !! jak będzie czas pokaże :)
motocykl do griszy zawieziony :) w sobotę było dość ładnie , bratowa się zgodziła mnie od mechanika odebrać i wszystko w temacie - motorek odbiorę sprawny i przygotowany do sezonu :)
w sobotę w domu miałem dość głośno bo zrobiłem urodzinową posiadówkę . byli oboje bracia z dzieciakami ale i to wystarczyło żeby dom był pełny śmiechu :D teściów nie było bo pojechali do niemcowni szukać nowej zabawki :D teściu chce sobie kupić kampera i chce świat zwiedzać z teściową :) w sumie to mu sie nie dziwie bo kase ma a nasze dzieci juz podrośnięte i mają coraz więcej do powiedzenia . z takimi towarzyszami na wczasach teściu ma prawo się męczyć . pewno dlatego wpadł na pomysł żeby zabierać domek na kółkach i teściową - jak dla mnie pomysł na medal :)
a dzisiaj po pracy z synem zasadziłem nowy winogron ... w zasadzie to syn zasadził :) stary krzak wykopałem bo owoce kwaśne i bardzo małe . no ale czego się można było spodziewać po samosiewce ! teraz tyko czekać aż zacznie pąki puszczać :) mam nadzieje że syn ma szczęśliwą rękę bo moja już mnie straszyła że ciemny winogron sie trudno przyjmuje .według mnie bzdury bo jeżeli jest podłoże i nasłonecznienie odpowiednie i jeżeli sadzonka jest dobrze ukorzeniona to dlaczego ma się nie przyjąć ! moim zdaniem wszystko będzie dobrze , sadzonka już niedługo zacznie się zielenić a na drugi rok będziemy wcinać soczyste winogrona :)
w sobotę w domu miałem dość głośno bo zrobiłem urodzinową posiadówkę . byli oboje bracia z dzieciakami ale i to wystarczyło żeby dom był pełny śmiechu :D teściów nie było bo pojechali do niemcowni szukać nowej zabawki :D teściu chce sobie kupić kampera i chce świat zwiedzać z teściową :) w sumie to mu sie nie dziwie bo kase ma a nasze dzieci juz podrośnięte i mają coraz więcej do powiedzenia . z takimi towarzyszami na wczasach teściu ma prawo się męczyć . pewno dlatego wpadł na pomysł żeby zabierać domek na kółkach i teściową - jak dla mnie pomysł na medal :)
a dzisiaj po pracy z synem zasadziłem nowy winogron ... w zasadzie to syn zasadził :) stary krzak wykopałem bo owoce kwaśne i bardzo małe . no ale czego się można było spodziewać po samosiewce ! teraz tyko czekać aż zacznie pąki puszczać :) mam nadzieje że syn ma szczęśliwą rękę bo moja już mnie straszyła że ciemny winogron sie trudno przyjmuje .według mnie bzdury bo jeżeli jest podłoże i nasłonecznienie odpowiednie i jeżeli sadzonka jest dobrze ukorzeniona to dlaczego ma się nie przyjąć ! moim zdaniem wszystko będzie dobrze , sadzonka już niedługo zacznie się zielenić a na drugi rok będziemy wcinać soczyste winogrona :)
środa, 19 marca 2014
od jutra ponoć mają być piękne pogody , ma przyjść prawdziwa wiosna ale jak do tej pory leje deszcz jak diabli :D może w nocy wiatr te chmury przegna i prognozy sie sprawdzą :) zdzisiek gadał z griszą i w sobote około 10 mam być motocyklem w warsztacie . sezonowy przegląd trzeba zrobić żeby móc pewnie jeździć - to ważne . nie ma co tutaj gadać o kosztach ...ale tanio nie bedzie :D
jutro moje urodziny a jakoś się z tego nie cieszę , do tego mam zgrzyty z moją bo ponoć nie pali a od jakiegoś czasu jara w pracy ino kurz !! ten jeden raz , kiedy świr szalał no to się nie dziwie , nerwy , stres - oki , zapaliła ale teraz ten stres jest codziennie a jak zapali to ponoc jej wszystko przechodzi - kłamstwo i tyle !! nie mogłem juz dłużej w sobie tego dusić i powiedziałem co o tym myślę a że myślę nie tak jak ona jest nie za ciekawie . no cóż , trudno i tak bywa !!!
jutro moje urodziny a jakoś się z tego nie cieszę , do tego mam zgrzyty z moją bo ponoć nie pali a od jakiegoś czasu jara w pracy ino kurz !! ten jeden raz , kiedy świr szalał no to się nie dziwie , nerwy , stres - oki , zapaliła ale teraz ten stres jest codziennie a jak zapali to ponoc jej wszystko przechodzi - kłamstwo i tyle !! nie mogłem juz dłużej w sobie tego dusić i powiedziałem co o tym myślę a że myślę nie tak jak ona jest nie za ciekawie . no cóż , trudno i tak bywa !!!
poniedziałek, 17 marca 2014
niedziela była deszczowa , wietrzna i gdyby nie wyjazd do wrocławia na targi motocyklowe to nawet bym pewno z domu nie wyszedł .
http://www.motox.pl/images/stories/2011/2013/11teillet/plakat_wms_patroni.jpg
jednak dzięki temu że razem z córką i michałem byliśmy na tych targach , niedziela była naprawde udana :)
motocykli i różnego rodzaju akcesoriów było dość sporo ale jak dla mnie zbyt mało pokazano motocykli yamaha . nie było fazerek ani nowej yamahy fjr ... szkoda .
http://www.motox.pl/images/stories/2011/2013/11teillet/plakat_wms_patroni.jpg
jednak dzięki temu że razem z córką i michałem byliśmy na tych targach , niedziela była naprawde udana :)
motocykli i różnego rodzaju akcesoriów było dość sporo ale jak dla mnie zbyt mało pokazano motocykli yamaha . nie było fazerek ani nowej yamahy fjr ... szkoda .
środa, 12 marca 2014
sam nie wiem czy jestem bardziej dzisiaj wściekły czy zawiedziony :( świr w pracy zrobił na mnie dzisiaj nalot - zresztą żadna nowość- i stwierdził że nie wypełniam swoich obowiązków i narażam firmę na straty oraz że będę miał za to odebrany dodatek !!! poszło o to że magazyn który w żargonie firmowym nazywamy stodołą jest tak dziurawy i ma tak poważne przecieki że wymaga natychmiastowego remontu ale towar który tam ja stawiam ma być suchy i koniec !! kilka lat temu złożone tam były gilzy papierowe i one zamokły .teraz świr szuka winnego no i padło na to że winny za stan techniczny magazynu jestem ja !!! fakt jest taki że kilkakrotnie zgłaszałem że folie nowe są potrzebne bo magazyn przecieka ale teraz świr sie wyparł że nic takiego nie słyszał . próbuje zrobić ze mnie debila , kłamce i sabotażystę i do tego straszy że może mi odciągać kase z wypłaty kiedy chce i to bez podania jakiejkolwiek przyczyny ... nie wiem skąd on bierze takie pomysły ale napewno nie z kodeksu pracy !!!
sobota, 8 marca 2014
pogoda od kilku dni jest poprostu przepiękna :) dzień kobiet słoneczny , uśmiechnięty , radosny ale ... jak zwykle zapomniałem kupić kwiatek dla kamili - szlag !! co roku mi sie to zdarza , a moja ma z tego śmiechu co nie miara :D przypomniało mi się o kamilce kiedy zobaczyłem mariana z kwiatem dla mojej żony . co mialem zrobić - dawaj kluczyki , biegiem do samochodu i do kwiaciarni a potem czym prędzej z życzeniami do kamilki :D na drugi rok chyba sobie na lodówce przykleje dla przypomnienia :D
wczoraj miałem zaplanowany wyjazd do miasta ale ze względu na to że pogoda piękna samochód oczywiście po przyjeździe z pracy odrazu zaparkowałem w garażu . do miasta pojechałem motocyklem - nareszcie :) mój kuzyn michał też nie umiał wytrzymać i do mojego sąsiada na pomiary domu również przyjechał ma swoim moto . można powiedzieć że sezon rozpoczęty :)
wczoraj miałem zaplanowany wyjazd do miasta ale ze względu na to że pogoda piękna samochód oczywiście po przyjeździe z pracy odrazu zaparkowałem w garażu . do miasta pojechałem motocyklem - nareszcie :) mój kuzyn michał też nie umiał wytrzymać i do mojego sąsiada na pomiary domu również przyjechał ma swoim moto . można powiedzieć że sezon rozpoczęty :)
poniedziałek, 3 marca 2014
wczoraj ze względu na to że była piękna pogoda z synem wyprowadziłem motocykl na słoneczko , wypieściłem , wyczyściłem a moja diva zaskoczyła mnie i ... nie odpaliła :( pojechałem do teścia po prostownik i ładuje akumulator . wczoraj odpaliłem moto ale że prostownik nie wskazał zakończenia ładowania dzisiaj podłączyłem jeszcze raz . jednym słowem zapierniczyłem na całej linii a to dlatego że w tamtym roku ładowałem akumulator dwa razy podczas zimowania a w tym jakos to zaniedbałem ... no i mam za swoje . zamiast zrobić sobie rundkę to stałem jak frajer i patrzyłem na lampeczki na prostowniku !!!
sobota, 1 marca 2014
wczoraj córka imprezowała - wiadomo urodziny :) goście zaczęli sie schodzić około 17 i tak mi się wydaje że było tych młodych jakoś ze 10 osób . ku mojemu zdziwieniu nie był głośno , ani na wariata jak to teraz bywa wśród młodzieży . było spokojnie , muzyka dudniła ale znośnie , towarzystwo było dobrane bo żadnych kłótni nie słyszałem a za to śmiechu było dużo. tak że jestem miło zaskoczony ... impreza wzorowa:)
czwartek, 27 lutego 2014
w pracy znowu świr szaleje , znowu , zadymy na całego !! oczywiście młody wiceprezes bierze w tym udział na całego !!! za duzo roboty w firmie nie ma ale za to ile czasu spędza na judzenie , kopanie dołków pod nami to bania mała !!! co dziennie sprawdza monitoring , patrzy nam na ręce jakbyśmy złodziejami byli , sprawdza komputery , a do tego mamy podejrzenia że szpieguje nasze telefony !!! wszystkie niewiadomo jakie informacje podsyła świrowi i tym samym go nakręca a ten ... dawaj zadymy - pojebańce i tyle !!! moja dzisiaj pół dnia w pracy przepłakała a teraz w domu ...kłębek nerwów !! szkoda mi tej mojej żonki , za bardzo sie tym dupkiem przejmuje !!! na mnie wczoraj świr wydarł morde , dzisiaj zrobił to samo a ja delikatnie mu powiedziałem że tym tonem z nim rozmawiał nie bede i nie życzę sobie by na mnie krzyczał po czym wstałem i wyszedłem . usłyszałem że mogę sobie juz szukać innej pracy !!był przy tym teściu i zdzisiu , oni tez wyszli razem ze mną ... mam go świra głęboko w dupie !!!!
sobota, 22 lutego 2014
tomek przyjechał do polski i nic by nie było w tym dziwnego tylko że miałem po niego wyjechać bo wracał z tirowcem i do domu nikt by go nie podwiózł . marzenka samochód jeszcze ma u lakiernika i tomasz dzwonił do mnie i pytał czy podjadę po niego , wiedział że czekam ... ale niestety , nie doczekałem sie !! kiedy zadzwonił powiedział że jest na zakupach z marzenką i że to ona przyjechała po niego bo samochód dostała od ojca . szkoda że mnie o tym nie poinformował bo czekałem do późna !
dzisiaj piękna pogoda , aż normalnie mnie skręca żeby wyjechać divą :DD ale póki co z żona poprosiła mnie żeby jechać z nią na giełdę po ciuchy . tak więc pojadę , rozerwę się trochę ale już jej zapowiedziałem że sobie nic nie kupuję ! kasa jest mi potrzebna ... wiadomo , wakacje :D do tych oszczędności zapomniałem sobie doliczyć paszę dla kur !! teściu wczoraj był po słomę , wziął lampy i jutro jedzie po pisklaki . moja powiedziała żeby wziął dla nas 60 sztuk - nooo to wykarmić ... to bedzie kosztowało !!
dzisiaj piękna pogoda , aż normalnie mnie skręca żeby wyjechać divą :DD ale póki co z żona poprosiła mnie żeby jechać z nią na giełdę po ciuchy . tak więc pojadę , rozerwę się trochę ale już jej zapowiedziałem że sobie nic nie kupuję ! kasa jest mi potrzebna ... wiadomo , wakacje :D do tych oszczędności zapomniałem sobie doliczyć paszę dla kur !! teściu wczoraj był po słomę , wziął lampy i jutro jedzie po pisklaki . moja powiedziała żeby wziął dla nas 60 sztuk - nooo to wykarmić ... to bedzie kosztowało !!
wtorek, 18 lutego 2014
dzisiaj nowości związane z kubankiem do mnie doleciały i wcale mnie te informacje nie zdziwiły za bardzo . prędzej czy później poprostu musiało do tego dojść !!! krótko mówiąc kubanka policja w końcu dopadła , teraz zatrzymali go na 3 miesiące , potem rozprawa i najprawdopodobniej wyrok skazujący ... bo jakby mogło być inaczej !! i tym sposobem mój kuzyn spierdzielił sobie życie na własne żądanie - brawo !!!!
poniedziałek, 17 lutego 2014
rano policją zrobiła nalot i łapankę niedaleko firmy :D juz przed 6 zatrzymywali samochody do kontroli i na poboczu stało ich dość sporo a łapali prawie wszystkich z obu stron drogi :D wyglądało to naprawde śmiesznie ale nie dla wszystkich oczywiście !! tym niezadowolonym człowiekiem był też tosiek ... zatrzymali jego a potem jemu dokumenty !! całkiem niedawno mu prawko oddali , może kilka miesięcy temu a tera znowu stracił - koszmar !! wiem że prawka nie ma bo napisałem esa do mariana i pytałem o to a on prawde mi napisał ... no i tosiu ma przejebane , na własne życzenie !! w sumie to prawko ma zabrane juz trzeci raz i oczywiście przez to samo czyli gorzałę . tak mi sie zdaje że powinien sie leczyć tak samo jak agnieszka !!!
po pracy pojechałem na myjnie bo samochód wyglądał jak pole i na wiosne napewno by na nim buraki można było siać :DD ta moja żonka to mnie wykończy , do tej pory miałem ten jej samochód tankować a teraz jeszcze mam myć , za niedługi czas pewno jeszcze będę sprzątał w środku i mył szyby ....:DD na myjni spotkałem marzenkę :) przyjechała kobitka bo miała niegroźna stłuczkę , myła samochód bo do lakiernika będzie wstawiać ... ale ja bym tego nie robił bo to nawet tego nie widać za bardzo - tak jej powiedziałem -decyzja należy do niej . dziewczyna która za nia jechała , nie zdążyła wyhamować , marzenka widziała co się święci i zjechała na lewy pas , dzięki temu została tylko leciutko przytarta . obydwie były wystraszone ale doszły do porozumienia i marzenka zażądała 300 złoty na nowy lakier tylnego spojlera i taką kwote dostała .
po pracy pojechałem na myjnie bo samochód wyglądał jak pole i na wiosne napewno by na nim buraki można było siać :DD ta moja żonka to mnie wykończy , do tej pory miałem ten jej samochód tankować a teraz jeszcze mam myć , za niedługi czas pewno jeszcze będę sprzątał w środku i mył szyby ....:DD na myjni spotkałem marzenkę :) przyjechała kobitka bo miała niegroźna stłuczkę , myła samochód bo do lakiernika będzie wstawiać ... ale ja bym tego nie robił bo to nawet tego nie widać za bardzo - tak jej powiedziałem -decyzja należy do niej . dziewczyna która za nia jechała , nie zdążyła wyhamować , marzenka widziała co się święci i zjechała na lewy pas , dzięki temu została tylko leciutko przytarta . obydwie były wystraszone ale doszły do porozumienia i marzenka zażądała 300 złoty na nowy lakier tylnego spojlera i taką kwote dostała .
sobota, 15 lutego 2014
jest tak nudno że aż mnie nerwy biorą :( nic ciekawego , nuda na całego ... szlag !!!
poza tym że nudno to ciepło na dworze :D marianowi sie samochód zepsuł , coś że silnikiem nie tak było . darek mu miał robić ale silnik który miał tam włożyć niestety marin nie taki kupił . kupował oczywiście na szrocie i dzisiaj jechałem służbówką ten silnik oddać . to i tak marian wyszedł na swoje że facet mu całą kase oddał . jak by nie było 5 stów po drodze nie chodzi . no i do tego że mam takie złości przyczynił sie fakt że po mieście motocykle śmigają ino ryk słychać ...kusi mnie żeby dive wyprowadzić , jutro ma być 10 stopni !!
poza tym że nudno to ciepło na dworze :D marianowi sie samochód zepsuł , coś że silnikiem nie tak było . darek mu miał robić ale silnik który miał tam włożyć niestety marin nie taki kupił . kupował oczywiście na szrocie i dzisiaj jechałem służbówką ten silnik oddać . to i tak marian wyszedł na swoje że facet mu całą kase oddał . jak by nie było 5 stów po drodze nie chodzi . no i do tego że mam takie złości przyczynił sie fakt że po mieście motocykle śmigają ino ryk słychać ...kusi mnie żeby dive wyprowadzić , jutro ma być 10 stopni !!
niedziela, 9 lutego 2014
pogody są poprostu piękne i poważnie , żałuję że wprowadziłem motocykl do piwnicy :( w takie pogody kiedy świeci słońce a temperatury sięgają 8 stopni to nic innego jak kuszenie i zaproszenie na przejażdżkę :D no i w taką pogodę właśnie jak co roku zresztą przycinałem drzewka . te niskopienne juz mam zrobione i jak zwykle została jabłoń :D to co mnie niepokoi to fakt że właśnie te temperatury powodują ożywienie drzewek. tak mi sie zdaje że wegetacje rusza ... albo może trzeba zadać pytanie czy w ogóle sie zakończyła ? te gałązki które były przycinane od góry drzewka były suche i tu właśnie tak powinno być ale soki zaczęły sie pojawiać od połowy pnia i było ich pod sekatorem dość dużo . to mnie martwi , bo jeżeli przyjdą mrozy a na gałązkach zaczną sie pojawiać pąki to wszystko szlag trafi - a najgorsze jest to że nie mamy na te zmiany pogodowe wpływu .
poniedziałek, 3 lutego 2014
temat agnieszki powraca jak bumerang no ale cóż ... dzisiaj przedobrzyła i poprostu była nawalona w robocie :( ludzie to widzieli bo poprostu nie sposób było tego zauważyć i edyta nie wytrzymała . powiedziała teściowi , ten wziął ją na alkometr a potem poprosił mnie żebym jechał z nim zawieść ją do domu . jutro ponoć będzie ją wiózł na leczenie do zakładu zamkniętego . czy to pomoże ... oby nie było tak jak za pierwszym razem !!!
sobota, 1 lutego 2014
siedzę sam w domu , córka chora a moja z mamą pojechała się opiekować babcią anety .teście pojechali na narty a babcia nie może zostać sama bo ma demencje starczą i cuda wyprawia .żona chciała żebym z nią pojechał i się babcią opiekował a ja nie mogłem ...a w zasadzie to nie chciałem !! nie potrafiłem w sobie znaleźć tyle odwagi żeby tam pojechać . odkąd babcia jest u teściów byłem tam kilka razy i po prostu nie daje rady :( jestem przerażony bo myślałem że nie tylko gadać potrafię na temat pomocy ale kiedy przyjdzie to zrobić stanę na wysokości zadania ...a tu dupa , stchórzyłem :( sam nie wiem czy ta cała niechęć spowodowana jest całym tym zamieszaniem w okół babci , czy ma to związek z tą całą sztuczną niby dobrą atmosferą w rodzinie czy poprostu sie nie nadaje do opieki !!sam nie wiem i nie bedę szukał wytłumaczenia żeby sie usprawiedliwiać !!!
czwartek, 30 stycznia 2014
zaliczka na wczasy wpłacona , tak że teraz już nie mam odwrotu ale to może i dobrze .
dobrze dlatego że teraz po prostu trzeba zbierać kase na wyjazd i koniec dyskusji , z drugiej strony martwie się o sezon motocyklowy bo nie wyobrażam sobie skromnej jazdy , chce śmigać bez ograniczeń ... czy to w tym roku możliwe ? oby było po mojej myśli :) poza tym tradycyjnie - tesciu bierze dzieciaki na narty i jak zwykle w ostatniej chwili żonka sie z nim o wyjeździe dogaduje . w tym roku niestety córka nie jedzie ze względu na szkołę . ferie zimowe wypadają jej nie w tym czasie co wszystkim pozostałym - przykro ale cóż , to samo życie .
od dentysty narazie żona ma przerwę bo pani doktor do marca nie będzie a moja nie chce iść do innego dentysty . troche przerwy jej sie przyda , odpocznie od stresu a i w portfelu potrzeba żeby coś naskładać .po ostatniej wizycie i po gadce dentystki wynika że nawet połowy jeszcze nie udało się zrobić i pracy jeszcze jest bardzo dużo ...oj ta moja żonka , jeszcze sie wycierpi !!
dobrze dlatego że teraz po prostu trzeba zbierać kase na wyjazd i koniec dyskusji , z drugiej strony martwie się o sezon motocyklowy bo nie wyobrażam sobie skromnej jazdy , chce śmigać bez ograniczeń ... czy to w tym roku możliwe ? oby było po mojej myśli :) poza tym tradycyjnie - tesciu bierze dzieciaki na narty i jak zwykle w ostatniej chwili żonka sie z nim o wyjeździe dogaduje . w tym roku niestety córka nie jedzie ze względu na szkołę . ferie zimowe wypadają jej nie w tym czasie co wszystkim pozostałym - przykro ale cóż , to samo życie .
od dentysty narazie żona ma przerwę bo pani doktor do marca nie będzie a moja nie chce iść do innego dentysty . troche przerwy jej sie przyda , odpocznie od stresu a i w portfelu potrzeba żeby coś naskładać .po ostatniej wizycie i po gadce dentystki wynika że nawet połowy jeszcze nie udało się zrobić i pracy jeszcze jest bardzo dużo ...oj ta moja żonka , jeszcze sie wycierpi !!
piątek, 24 stycznia 2014
poza tym że dowaliło mrozem do -10 to jakoś nic ciekawego sie nie dzieje ... może to i dobrze :D
przez ten mróz jakoś dziwnie ta kopa węgla co to ją latem nasypałem bardzo szybko się zmniejsza , wręcz za szybko !! wczoraj gdy rozmawiałem z moją stwierdziłem że na luty to chyba opału wystarczy - bo krótki :DD a co dalej to zobaczymy :D z tej pogody napewno zadowolony mój brat z rodziną bo w góry wyjechali i śmigają na nartach :) dzisiaj moja w pracy sie chyba nudziła bo kiedy tam byłem to bratowa na stoku stała w obiektywie kamerki internetowej i gadała sobie z moją przez telefon ...zrobiły sobie wideo-rozmowę :DD
przez ten mróz jakoś dziwnie ta kopa węgla co to ją latem nasypałem bardzo szybko się zmniejsza , wręcz za szybko !! wczoraj gdy rozmawiałem z moją stwierdziłem że na luty to chyba opału wystarczy - bo krótki :DD a co dalej to zobaczymy :D z tej pogody napewno zadowolony mój brat z rodziną bo w góry wyjechali i śmigają na nartach :) dzisiaj moja w pracy sie chyba nudziła bo kiedy tam byłem to bratowa na stoku stała w obiektywie kamerki internetowej i gadała sobie z moją przez telefon ...zrobiły sobie wideo-rozmowę :DD
wtorek, 21 stycznia 2014
druga wizyta u dentysty już nie była taka łagodna jak pierwsza :( żona ma usunięte dwa zęby i 3 zaleczone ...jeden korzeń był tak głęboko że po usunięciu otwarła sie komora zatokowa :( żona ma zaszyte dziąsło i jutro jedziemy na kontrolną wizytę . kiedy żona usłyszała jak jej powietrze usieka przez dziąsło i jak pani doktor tłumaczy dlaczego się tak dzieje to moja niestety takiego napięcia i stresu nie wytrzymała i zrobiło jej sie słabo :( po jakiś 3 minutach doszła do siebie ale na samą myśl o wizycie ma dosyć a do tego wszystkiego jeszcze te warunki na drodze - koszmar !!! od rana pada marznący deszcz co powoduje gołoledź !!! jazda jest naprawde koszmarem no ale jechać trzeba ... oczywiście ostrożnie !!
poniedziałek, 20 stycznia 2014
piątek, 17 stycznia 2014
moja mi dzisiaj wyrąbała że z wakacyjnego wyjazdu to ona by nie rezygnowała bo ma ochote pojechać ale kiedy zapytałem jak ma zamiar to zrobić i skąd naczepać kasy to odpowiedziała że jakoś to będzie !! troche sie zezłościłem bo to niepoważne i dziecinne odpowiedzi !! wpłacić zaliczke , to wydatek około 7 stów ale co dalej !!! a dalej potrzeba jeszcze jakieś 3 tyś .. skąd ?? na leczenie jej zębów potrzeba około 5 , na wakacje jakieś 3.5 tyś - razem wiadomo ile ale z nieba mi to nie spadnie !! nie chce jej sprawiać przykrości i dlatego postaram sie z nią porozmawiać na spokojnie , może sie dowiem jak ona chce to zrobić i będe oczekiwał konkretów !!
wtorek, 14 stycznia 2014
wizyta u dentysty zaliczona , moja żona jest troche sponiewierana ale na szczęście nie odleciała na fotelu w gabinecie !! na początku byłem troche zły bo wizytę mieliśmy o 16 a do gabinetu zostaliśmy poproszeni o 17 . nie dość że moja czuła się źle to jeszcze jakaś pacjentka przed nami zemdlała i moja na to wszystko patrzyła bo dziewczyne wyprowadzili na korytarz !! moja jak to wszystko zobaczyła to myślałem że da nogę i bedzie po wizycie . na szczęście tak sie nie stało :D po prześwietleniu żona dostała dwa zastrzyki znieczulające i było już dobrze . jeden ząb usunięty , drugi wyleczony ale to co jeszcze jest do zrobienia to masakra !!! leczyć trzeba wszystko , że te zęby sie jej jeszcze trzymają to cud !! zapytałem panią doktor ile to wszystko bedzie nas kosztowało i z tego co usłyszałem to 5 tyś. może pomoże !!! śmiało już mogę powiedzieć że z planów wakacyjnych , z wyjazdu na mazury nici ... no chyba że stanie sie jakiś cud !! trudno , zdrowie żony najważniejsze :)
poniedziałek, 13 stycznia 2014
z myślą o nadchodzącej wiośnie ... i kupnie kurcząt które trzeba wykarmić kupiłem już dzisiaj pszenice od sąsiada . nie ma na co czekać bo w tamtym roku miałem z tym przeboje !! cena na dzień dzisiejszy to 800 zł. za tonę . wziąłem tej pszenicy 2,5 metra i mam nadzieje że starczy bo oczywiście nikt nie pamięta ile kury zeżarły w tamtym roku :D
poza tym spokojnie , brat ochrzcił syna , byliśmy w gościnie w niedziele i było wszystko oki dopóki oczywiście nie zaczęło ludziskom szumieć we łbach . no ale złego to ja sobie nie dam zrobić więc jak było za dużo ( według mnie oczywiście ) to z moją zebrałem sie i dawaj do domu :D trzeba sobie radzić :D
poza tym spokojnie , brat ochrzcił syna , byliśmy w gościnie w niedziele i było wszystko oki dopóki oczywiście nie zaczęło ludziskom szumieć we łbach . no ale złego to ja sobie nie dam zrobić więc jak było za dużo ( według mnie oczywiście ) to z moją zebrałem sie i dawaj do domu :D trzeba sobie radzić :D
piątek, 10 stycznia 2014
nie wiem co sie dzieje dzisiaj z netem - strasznie sie zacina , prędkość ....prawie jej nie ma !! może to przez ten pierdzielony wiatr co znowu wiać zaczął ?!! nie wiem czy radiówka i silny wiatr sie tak bardzo nie lubią że aż neta nie ma ale to bardzo wkurzające !!! jakby tego było mało , to moja córeczka dzisiaj nie wróciła do domu bo na dyskotekę sie z koleżanką wybierały na co zresztą sie zgodziłem ale to ze od 5 rano nie daje znaku życia to juz jest karygodne !! kilka dni temu rozmawiałem z na na ten temat bo sytuacja była bardzo podobna w sylwestra i oznajmiła że rozumie i dzisiaj napewno sie tak nie zachowa . niestety jakoś sie jej zapomniało i chyba tego nie rozumie że my w domu sie martwimy i denerwujemy !! podejrzewam że bedzie sie głupio tłumaczyć ale pewne jest że jeżeli sie nie odezwie to kara jej nie minie !!!
czwartek, 9 stycznia 2014
zadzwonił do mnie dzisiaj tosiek , zapytał czy mam chwilke i czy mogę gadać a kiedy sie zgodziłem na rozmowę ten wybombił że agnieszka nie życzy sobie naszej wizyty na urodzinach dorotki !! normalnie mnie zamurowało bo przecież to moja chrześnnica i chyba przyjechać do niej mam prawo ale tosiek nie chciał hałasu z tego powodu i prosił mnie żebym jednak dał spokój - zgodziłem sie !!! ale najlepsze jest to że agnieszka jeszcze tak niedawno chciała sie ze swoimi siostrami godzić a teraz taka akcja ?!! odwala tej kobiecie konkretnie !! powiedziałem tośkowi że jeżeli jest taka sytuacja to umówimy sie na jakiś dzień i przyjadą do mnie z dorotką , innego logicznego rozwiązania nie ma !!
wtorek, 7 stycznia 2014
pierwszy dzień po świątecznej przerwie mam za sobą ... przeleciało dość spokojnie i bezstresowo .
w biurze troszkę nerwowo , moja mi gadała że świr zaczyna szukać zaczepki i dodała że czas na miły okres sie zakończył - sie uśmiałem ale mojej do śmiechu nie jest !!
w domu oczekuje na wizytę kominiarza -- od kilku dni !!! kiedy palę w piecu dużo dymu wychodzi na zewnątrz niestety nie kominem a przez piec do piwnicy !! poczekam jeszcze troche , może do końca tygodnia i jak sie nie zjawi to sam będę musiał pewno wleźć na dach i powymiatać sadze , nie bedę miał wyjścia !!pogody narazie są piękne ,wiosenne , więc nie bedzie z tym problemów . no i właśnie dzięki takiej pogodzie chlopaki śmigają na motocyklach ... a ja dive schowałem do piwnicy - szlag by to trafił :DD
w biurze troszkę nerwowo , moja mi gadała że świr zaczyna szukać zaczepki i dodała że czas na miły okres sie zakończył - sie uśmiałem ale mojej do śmiechu nie jest !!
w domu oczekuje na wizytę kominiarza -- od kilku dni !!! kiedy palę w piecu dużo dymu wychodzi na zewnątrz niestety nie kominem a przez piec do piwnicy !! poczekam jeszcze troche , może do końca tygodnia i jak sie nie zjawi to sam będę musiał pewno wleźć na dach i powymiatać sadze , nie bedę miał wyjścia !!pogody narazie są piękne ,wiosenne , więc nie bedzie z tym problemów . no i właśnie dzięki takiej pogodzie chlopaki śmigają na motocyklach ... a ja dive schowałem do piwnicy - szlag by to trafił :DD
niedziela, 5 stycznia 2014
owiewka od motocykla posklejana i już zamontowana :) marian pożyczył mi żywice i sam powoli to na spokojnie zrobiłem . szczerze mówiąc to na spokojnie można by było śmigać bo zimy jak nie było tak ni ma i nie wiadomo czy będzie !! na mrozy nie czekam i wczoraj wziąłem się za obcinanie drzewek . 3 sztuki wiśni już zrobione , zostały brzoskwinia , i dwie śliwy .... no i oczywiście jabłoń - ale to zadanie dla brata , jak co roku oczywiście :DD. korzystając z ładnej pogody pojechałem wczoraj z sąsiadami do lasu bo niby jak słyszeli po wichurach coś tam niby położyło . na miejscu okazało sie że nic takiego nie miało miejsca ale drzewa to ja naprawde mam dużo do wycinki ... tylko ten ciągnik kuźwa mnie boli - 3 tyś. na remont żeby kilka razy do roku wyjechać , to troche mi sie nie uśmiecha !! tak mi sie wydaje że lepszym rozwiązaniem będzie skorzystać z usługi freda i wynająć go razem z ciągnikiem . najpierw jednak poczekam aż chrzestny wróci z angli bo trzeba wyznaczyć granice i porządnie zaznaczyć odkąd sie mój las zaczyna !!
środa, 1 stycznia 2014
stary rok pożegnany , nowy przywitany godnie , wśród rodziny i przyjaciół ... skromnie ale bardzo wesoło :)
impreza byla przygotowana u mnie w domu a zjawił sie jak co roku tomek z marzenką i dziećmi :) spokojnie mogę powiedzieć że w nowy rok wchodzę z podniesioną głową tym bardziej że od świąt z żoną nie palimy :) i tu przyznam szczerze że miałem pewne obawy co do tego czy moja zona wytrzyma w tym postanowieniu ale jak narazie dzielnie daje radę z czego oczywiście jestem cholernie zadowolony :)
niestety u edyty jz tak kolorowo nie jest !!! była u nas w ostatni dzien starego roku i ponoc idol nadal ja zdradza !! nie wiem czy to prawda bo z idolem na ten temat nie gadalem ale widziałem esa ktorego wysyłał do kasi - koszmar !!! cała ta sytuacja jest bardzo poważna i dlatego nie bedę zajmował żadnego stanowiska , nie mój problem , niech sobie radzą z tym sami a ja oczywiście życzę im jak najlepiej !!
impreza byla przygotowana u mnie w domu a zjawił sie jak co roku tomek z marzenką i dziećmi :) spokojnie mogę powiedzieć że w nowy rok wchodzę z podniesioną głową tym bardziej że od świąt z żoną nie palimy :) i tu przyznam szczerze że miałem pewne obawy co do tego czy moja zona wytrzyma w tym postanowieniu ale jak narazie dzielnie daje radę z czego oczywiście jestem cholernie zadowolony :)
niestety u edyty jz tak kolorowo nie jest !!! była u nas w ostatni dzien starego roku i ponoc idol nadal ja zdradza !! nie wiem czy to prawda bo z idolem na ten temat nie gadalem ale widziałem esa ktorego wysyłał do kasi - koszmar !!! cała ta sytuacja jest bardzo poważna i dlatego nie bedę zajmował żadnego stanowiska , nie mój problem , niech sobie radzą z tym sami a ja oczywiście życzę im jak najlepiej !!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




