sobota, 19 lipca 2014
prace przy zadaszeniu zakończone - nareszcie :) wstałem wcześnie bo już o 5 , pojechałem po chleb , bratu kupiłem mięso na kiełbasę i zacząłem pracować . już około 9 było tak gorąco że gdybym się nie ubrał w koszule i dresy to bym pewno sie spalił na skwarka !! co 15 minut schodziłem z dachu do cienia trochę odpocząć a i tak się ze mnie lalo jak z wiadra !! o 15 zrobiłem przerwe do i do 18 odpoczywałem a potem dokończyłem prace . zostało mi jeszcze trochę betonu położyć na eternit ale to juz pikuś :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz