środa, 9 lipca 2014

po pracy pojechałem z żona do naszej przyjaciółki marzenki :) zdaje dziewczyna jutro egzaminy na studiach i trzeba było jej przecież kopniaka na szczęście zasadzić :D jak to z marzenką i tomkiem zawsze gadamy o wszystkim i są to rozmowy szczere i tym razem było tak samo :) wyszło na jaw że marzenka nie ma juz pracy !! szef zaproponował jej jedną trzecią etatu i zrezygnowała . ale to co dla mnie najgorsze to fakt że marzenka z dziećmi jedzie do tomka do niemiec - na stałe !!! gdy to usłyszałem to jakby mnie ktoś z całej siły w plecy walnął :( moi kochani przyjaciele ..... łezka mi się w oku kręci :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz