a mój kolega serdeczny janek po tym jak wyszedł ze szpitala zadzwonił do mnie i powiedział że niestety ale do pracy nie wróci bo nie da rady :( przyjechał , zabrał swoje rzeczy , troszkę żeśmy pogadali i tyle . jak tak na niego spoglądałem to za dobrze nie wyglądał i bardzo szybko się męczył . dosłownie przeszedł kilka kroków szybciej i już zadyszki dostawał - astma robi swoje !!! szkoda że go nie bedzie bo żeśmy sie bardzo zżyli i polubiłem faceta noooo !! smutno bez niego :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz