wczoraj agnieszka do nas zadzwoniła z prośbą o spotkanie . pojechaliśmy z żoną a spotkaliśmy się w parku ?! no co zrobić !! pogadaliśmy sobie trochę ale co ważne była trzeźwa i nawet z sensem gadała . podchodzę do tego z dystansem ale mam nadzieje że jej się uda żyć w trzeźwości :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz