całe 3 dni lało aż człowiek tym deszczem był juz zmęczony . u mnie szkód ani podtopień nie ma ale jak sie ogląda w telewizji to co woda wyprawia to ciarki przechodzą po plecach . jak ludzie mogą mieszkać w takich miejscach , przecież 4 lata temu była powódź , ludzi pozalewało a teraz to samo - koszmar :( na szczęście już powoli chmury się przecierają i wychodzi słońce a z tego co zapowiadają to od jutra temperatura ma sięgać 28 stopni - no to bedzie parówa :!!
no a wczoraj brat był po mięso , kupił mi kawał boczku i 2 szynki . boczek dość duży więc został pokrojony na 3 części a wszystko zostało włożone do gara i zalane zalewą z soli peklowej z ziołami . za jakieś dwa tygodnie będę wędził już w swojej wędzarni :) wczoraj też teściu przywiózł nam nową zamrażalkę krórą zresztą kupił po tym jak moja żonka gadała że jakoś miejsca brakuje na kury a tu jeszcze indyki chcemy hodować ... no to teściu zaproponował że kupi i tak zrobił :D pomógł mi nowy sprzęt wnieść . ustawić a potem troche żeśmy sobie pogadali przy kawie . miałem mu gadać ze agnieszkę nie dopuściłem do pracy bo wygmuchała promile ale jakoś tak sie rozmyśliłem i nie psułem mu weekendu , powiem o wszystkim w poniedziałek .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz