wtorek, 27 maja 2014

od kilku dni agnieszki nie ma w pracy i dzisiaj do mnie zadzwoniła i prosiła żebym przyjechał . pojechałem oczywiście chociaż miałem już zaplanowane co będę robił po pracy . przez telefon wyczuwałem że jest chyba wstawiona ale gadała przez łzy i to mogło mnie zmylić . po przyjeździe moje podejrzenia jednak się potwierdziły , była wstawiona !! powiedziała że ma dosyć że próbowała sie targnąć na swoje życie że w domu ją wyzywają od najgorszych !! zaproponowałem jej pomoc , powiedziałem kilka mądrych słów z własnego doświadczenia z alkoholizmem a kiedy zadzwoniła córka pojechałem . niestety po godzinie agnieszka dzwoni i gada że się napiła :( ale co ważniejsze kiedy z nia gadałem i zapytałem ile dziś wypiła powiedziała że nie wypiła nic !! zapytałem jeszcze raz bo czułem od niej alkohol i znowu zaprzeczyła !! tak mi się zdaje że ona jeszcze nie dojrzała do trzeźwienia i naprawde mi jej szkoda !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz