piątek, 14 listopada 2014

kilka dni temu żona rozmawiała ze swoimi rodzicami o całej tej chorej sytuacji w firmie i teściu wyszedł z propozycją żebyśmy zaczęli działać na własny rachunek a on nam pomoże jak tylko będzie umiał . po rozmowie z bratem i bratową doszliśmy do wniosku że to bardzo dobry pomysł i zaczynamy powoli działać :) na pierwszy ogień poszedł budynek dawnej obory bo to dość spora powierzchnia na halę ! od 3 dni robimy więc porządki i likwidujemy stare metalowe elementy a potem zaczniemy skrobać ściany i kuć posadzki . pracy jest dość sporo ale tego się akurat nie boimy i tylko stan dachu mnie martwi bo całość jest do zrzucenia a dach pokryty jest eternitem i nie wiem czy przy tym nie będzie jakiś kłopotów !! jak narazie sprawa jest rozwojowa bo już najwyższy czas uwolnić się od świra !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz