niedziela, 8 czerwca 2014

od wczoraj żona biega razem ze mną :) wczoraj biegła dość fajnie z przerwami ale dała radę . dzisiaj jednak postanowiła sobie troszkę dołożyć metrów biegu i niestety wysiadła . próbowałem ją odwieść od tego co robi , ostrzegałem ją ale nie , uparła się i w drodze powrotnej złapała ją kolka tak mocno że więcej żeśmy spacerowali jak biegli . ale dobre jest to że zrozumiała o co w tym wszystkim chodzi i przyznała mi racje . powiedziała że będzie mnie już słuchać :) zobaczymy jak to będzie :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz