sobota, 5 listopada 2011
wywiązka od pana mariana przewieziona :) wszystko poszło sprawnie i dość szybko :) teściu pojechał do kasi na bierzmowanie i wszystko było na mojej głowie ale poradziłem sobie z tym doskonale :) zmęczony byłem a i owszem ale gdy po obiedzie pojechalem do firmy pozamykać hale wszystko przeszło :) pojechałem oczywiście na motorze a jakże :DD myślałem że tylko ja juz śmigam na motorze a tu proszę , niespodzianka :) spotkałem na drodze 4 motocyklistów którzy z daleka pozdrawiali lewą :DD coś pięknego :))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz