niedziela, 20 listopada 2011
miałem taka cichą nadzieję że uda mi się dzisiaj jeszcze wyjechać chociaż na chwilkę divą na przejażdżkę no ale niestety , nie wyszło :( teraz to juz nie wiem czy wyjdę i chyba mi przyjdzie przyszykować motor na przezimowanie :( nie wiem dlaczego ale kojarzy mi się to z żałobą :D troche śmieszne no ale według mnie tak to wygląda :D w motorze trzeba wymontować akumulator , zabezpieczyć odpowiednim preparatem przewody , wyczyścić go ładnie i na koniec nakryć pokrowcem - no kurcze jak ostatnia przysługa :DD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz