tak sobie siedzę i nie wiem czy w ogóle pisać a jak juz to od czego zacząć ?:(
no dobra , najpierw te radosne wieści :) żona była u teściowej w szpitalu i poprawa jest juz bardzo widoczna :) teściowa sama juz wstaje i powoli zaczyna chodzić :) co prawda przy ścianie delikatnie się o nią opierając ale idzie to wszystko ku lepszemu i to bardzo znacząco :) jedno co mnie rozśmieszyło to jak zona powtórzyła słowa teściowej że jej to sie do domu nie spieszy , w szpitalu jej dobrze , dobra opieka a gdyby miała wrócić do domu i odnowa przeżywać ten koszmar to by mogła tego nie wytrzymać :DD ma racje kobieta bo co sie będzie porywać z motyka na słońce jak wszystko jeszcze nie wróciło do normy :) lekarze dobiorą odpowiednie lekarstwa , powiedzą co może robić a czego powinna unikać i dopiero jak odzyska w pełni siły to marsz do domu :DD takie moje zdanie :)
no a teraz ciemna strona :( w pracy od jakiegoś czasu miałem sprawdzać pracownika alkometrem bo chłopak błądził - niestety :( dobry z niego pracownik ale co z tego , jak załapie ciąg to nie wie kiedy przestać :( kilka razy juz mial ostrzeżenia i nic to nie pomagało !! no i dzisiaj sie doigrał :( wykazało mu 1.2 !!! decyzja krótka - do domu !! no i tak jeden poszedł do domu bo pijany a drugi po wzięciu zaliczki wcale od soboty sie nie pojawia !!! teściu sie wnerwił i to fest !!!!! przez ładne kilka minut tłumaczył podniesionym glosem że na takie zachowanie sobie nie pozwoli i na koniec pracy mam zwołać zebranie !! zebranie się odbylo ale ja w im nie brałem udziału , miałem rozładunek a zreszta szefo i tak powiedział że ja i tak wszystko wiem to mam robić swoje :) myślałem że na tym się zakończy ta cała sprawa ale się myliłem !! około 16.30 teściu wyszedł z biura i powiedział mi że jurto jeden za wóde do domu a drugi jak sie zjawi może sie obrócić na pięcie i też śmigać do domu a jak będzie mial ochotę porozmawiać to ma przyjechac w środe na 8 bo jutro szefów nie ma - koniec kropka !!!! ja oczywiście przytaknąłem i powiedziałem że zrobie tak jak chce . ale po upływie dosłownie minuty uświadomiłem sobie że znowu mam być posłańcem złych wiadomości :( jakos tak dziwnie mi sie zrobiło bo dlaczego nie mogę przekazywać pracownikom miłych informacji np. że maja podwyżkę !!! zawsze tylko albo robimy dłużej , albo sobota pracująca albo że ktos z roboty wylatuje :( zawsze sobie powtarzam żeja w pracy kumpli nie mam , ale jasna sprawa - wiadomo dlaczego :((
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz