niedziela, 6 listopada 2011

rano wypucowałem motor , wypiłem kawke i w trasę :) pogoda poprostu wspaniała :) pojechałem więc stronę turawy :) powiedziałem że na obiad nie wrócę bo przecież w turawie zjem sobie świeżą rybkę wędzoną - mniaaammmm :DD no i sobie do tej turawy dojechałem , zdjąłem kask i właśnie w tej chwili zadzwonił telefon :DD miałem nie odbierać no ale tak dzwonił i dzwonił no to co miałem zrobić - odebrałem :) okazało sie że to moja żona dzwoni do mnie z informacją że papiery od samochodu są do odebrania i mam wracać do domu :DDD jasny gwint sie uśmiałem jak cholera bo z mojej rybki nici :DD poszedłem tylko na szybką kawę i z powrotem dawaj do domciu :DD
 tak więc papiery mam , zapłaciłem nie dużo bo 1300 zolek i przyznam że jestem pozytywnie zaskoczony :) wstępna cena którą usłyszałem to ponad 2 tysiące !! bardzo mnie cieszy że ta cena jest tylko taka bo z tych 2 tysięcy zostało mi teraz jeszcze na zarejestrowanie - świetnie że tak wyszło :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz