wtorek, 15 listopada 2011
syn się rozchorował :( wczoraj jeszcze było wszystko dobrze , nic mu nie było i nawet nikt by nie pomyslał że juz dzisiaj będzie miał gorączkę i dopadnie go angina :( leży bidoczek w łóżku i się męczy :( gorączka niby spadła po tabletkach ale to swędzenie w gardle jest denerwujące !! będzie chyba miał to po mnie :!! u mnie zawsze pierwszymi objawami przeziębienia była opryszczka - czy jak to niektórzy nazywają ,, zimno na wardze " - a potem odrazu angina !! syn jest chyba dzielniejszy odemnie bo nie narzeka , nie zrzędzi i nie jest upierdliwy w tej całej chorobie hahaha nie to co ja :DD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz