poniedziałek, 28 listopada 2011

żona po wywiadówce u syna nie była zbyt szczęśliwa ani uśmiechnięta !! nie chodzi tu wcale o oceny ale o zachowanie , zachowanie niestety naganne :( syn sobie zaczyna przeklinać , raczej chyba nie jest zbyt koleżeński i zaczyna cwaniakować i to mnie najwięcej zdenerwowało :( nie krzyczałem bo to sensu nie ma żadnego ale rozmowę trzeba było przeprowadzić !! zobaczymy czy syn sobie weźmie do serca nasze uwagi i zalecenia ...mam nadzieje że tak , bo zona ma zamiar pojechać jeszcze przed świętami do szkoły i porozmawiać z wychowawczynią :) poczekamy i zobaczymy co dalej sie będzie działo ale pewne jest że jak sie nie zmieni to jego zachowanie to podjąć trzeba będzie bardziej drastyczne środki :( juz mu zapowiedziałem że pierwszą karą będzie zakaz wyjazdu z dziadkami na jakiekolwiek wczasy ... zobaczymy , oby to nie było potrzebne :)

niedziela, 27 listopada 2011

weekend minął spokojnie :) w piątek mialem troszkę telefonów które mnie wnerwiały ale to szczegół , przeżyłem !! chodziło o to że klucze firmowe zostawiłem w pracy a ludzie w sobote maja jeszcze pracować i jak oni wejdą ! no ja pitole , a co mnie to interesuje jak ja mam sobotę wolną !! no ale dobra było minęło :) tak więc sobota była wolna - dla mnie - i wszystkie indory są skasowane :!! zrobilismy porządek i nie będzie jak w tamtym roku że nas śnieg zastał i na mrozie żeśmy bili :) dzisiaj żona zapakowała mięso do zamrażalki , jankowi zawiozłem wałówę i sprawa zamknięta :) po południu pojechaliśmy do tomka i marzenki ... a w zasadzie do oli :DD tomek i ola maja w tym samym dniu urodziny :) żona zrobiła tort - bardzo smaczny :) ogólnie było wesoło i gdy wracaliśmy w świetnych nastrojach do domu ,żona postanowiła wstąpić jeszcze do teściów mamę odwiedzić :) teściowa czuje się dobrze ale tak mi sie zdaje że strachu sie najadła i to dość sporo :( narazie bierze tabletki i napewno jeszcze to trochę potrwa :( grunt że błędnik juz nie wariuje iw głowie sie teściowej nie kręci - bedzie dobrze :))

czwartek, 24 listopada 2011

wstałem do pracy , wchodzę do kuchni a na półkolu leży notes z napisaną prośba mojej zony żeby ją mama obudziła o 7.30 :D no nic by w tym nie było śmiesznego gdyby ten tekst nie był napisany ołówkiem :DD
 odrazu sobie pomyślałem że jak mama wstanie to ten notes schowa bo napewno nie zauważy co tam jest napisane :D normalnie mnie to rozbawiło do łez i miałem to poprawić flamastrem ale co tam po pracy też sie chciałem pośmiać :DD no i tak sie stało że moja zona wstała o 9 bo mama jej nie obudziła , schowała notes jak przypuszczałem i jeszcze sie wystraszyła jak żona wstała bo nie zatrybiła i nie wiedziała że żoncia ma urlop i bedzie dom sprzątać :DDD śmiechu co niemiara :DDD

środa, 23 listopada 2011

likwidacja !!

zdecydowałem że dzisiaj zlikwiduje wszystkie konta !! tak że nk i fejs poszły w cholerę !! znudziło mi się tłumaczyć jednej osobie że ma nie przeginać !! można być miłym i szczerym ale jeżeli ustala się jakieś zasady to trzeba ich przestrzegać !! co najmniej dwa albo trzy razy do roku tłumaczę to samo - nie pisz do mnie kotuś , ani misiaczek itp. bo dla ciebie nim nie jestem i nigdy nie będę to ona swoje !! mam tego dosyć !! zrywam wszystkie kontakty i myślę że to pomoże hmmm ma jeszcze mój numer telefonu :( jeżeli będzie wydzwaniać to zasuwam do operatora i robie zmianę numeru !! szkoda że tak wyszło po 3,5 roku znajomości ale trudno , dla mnie rodzina , żona i dzieciaki są ważniejsze niż znajomość z osobą która nie potrafi docenić moich zasad i zrozumieć o co proszę !!!

poniedziałek, 21 listopada 2011

tak sobie siedzę i nie wiem czy w ogóle pisać a jak juz to od czego zacząć ?:(
 no dobra , najpierw te radosne wieści :) żona była u teściowej w szpitalu i poprawa jest juz bardzo widoczna :) teściowa sama juz wstaje i powoli zaczyna chodzić :) co prawda przy ścianie delikatnie się o nią opierając ale idzie to wszystko ku lepszemu i to bardzo znacząco :) jedno co mnie rozśmieszyło to jak zona powtórzyła słowa teściowej że jej to sie do domu nie spieszy , w szpitalu jej dobrze , dobra opieka a gdyby miała wrócić do domu i odnowa przeżywać ten koszmar to by mogła tego nie wytrzymać :DD ma racje kobieta bo co sie będzie porywać z motyka na słońce jak wszystko jeszcze nie wróciło do normy :) lekarze dobiorą odpowiednie lekarstwa , powiedzą co może robić a czego powinna unikać i dopiero jak odzyska w pełni siły to marsz do domu :DD  takie moje zdanie :)
 no a teraz ciemna strona :( w pracy od jakiegoś czasu miałem sprawdzać pracownika alkometrem bo chłopak błądził - niestety :( dobry z niego pracownik ale co z tego , jak załapie ciąg to nie wie kiedy przestać :( kilka razy juz mial ostrzeżenia i nic to nie pomagało !! no i dzisiaj sie doigrał :( wykazało mu 1.2 !!! decyzja krótka - do domu !! no i tak jeden poszedł do domu bo pijany a drugi po wzięciu zaliczki wcale od soboty sie nie pojawia !!! teściu sie wnerwił i to fest !!!!! przez ładne kilka minut tłumaczył podniesionym glosem że na takie zachowanie sobie nie pozwoli i na koniec pracy mam zwołać zebranie !! zebranie się odbylo ale ja w im nie brałem udziału , miałem rozładunek a zreszta szefo i tak powiedział że ja i tak wszystko wiem to mam robić swoje :) myślałem że na tym się zakończy ta cała sprawa ale się myliłem !! około 16.30 teściu wyszedł z biura i powiedział mi że jurto jeden za wóde do domu a drugi jak sie zjawi może sie obrócić na pięcie i też śmigać do domu a jak będzie mial ochotę porozmawiać to ma przyjechac w środe na 8 bo jutro szefów nie ma - koniec kropka !!!! ja oczywiście przytaknąłem i powiedziałem że zrobie tak jak chce . ale po upływie dosłownie minuty uświadomiłem sobie że znowu mam być posłańcem złych wiadomości :( jakos tak dziwnie mi sie zrobiło bo dlaczego nie mogę przekazywać pracownikom miłych informacji np. że maja podwyżkę !!! zawsze tylko albo robimy dłużej  , albo sobota pracująca albo że ktos z roboty wylatuje :( zawsze sobie powtarzam żeja w pracy kumpli nie mam , ale jasna sprawa - wiadomo dlaczego :((

niedziela, 20 listopada 2011

miałem taka cichą nadzieję że uda mi się dzisiaj jeszcze wyjechać chociaż na chwilkę divą na przejażdżkę no ale niestety , nie wyszło :( teraz to juz nie wiem czy wyjdę i chyba mi przyjdzie przyszykować motor na przezimowanie :( nie wiem dlaczego ale kojarzy mi się to z żałobą :D troche śmieszne no ale według mnie tak to wygląda :D w motorze  trzeba wymontować akumulator , zabezpieczyć odpowiednim preparatem przewody , wyczyścić go ładnie i na koniec nakryć pokrowcem - no kurcze jak ostatnia przysługa :DD
na samą myśl że mam dzisiaj jechać z zoną na odwiedziny do teściowej przechodziły mnie ciarki :( nie dlatego że bym nie chciał zobaczyć się z teściowa ale nie lubie szpitalnych sal - przeraża mnie to i tyle :( no ale pojechałem i teściowa nie wygląda źle :) uśmiechała się , żartowała i mówiła że jest juz lepiej , tylko jeszcze nogi ma jak z waty :( jutro będzie miała wizyte neurologa to sie wszystko wyjaśni :) posiedzieliśmy godzinkę a gdy przyjechał teściu z dzieciakami trzeba było się zbierać bo sie jakoś tak tłoczno zrobiło :) brat z bratową mieli sie też zjawić jak teściu odjedzie a czy córeczka agnieszka miała zamiar odwiedzić mamusie to już nie wiem !!!
 po odwiedzinach uderzyliśmy na miasto i po krótkiej wizycie w delikatesach miałem juz prezent dla marzenki na urodziny :) zrobilismy jej niespodziankę z tomkiem :DD tomek nabajerował że juz wyjeżdża do niemiec a tak naprawde wyjechał z domu i czekal kiedy marzenka pojedzie na wykłady :D potem wyskoczył na miasto , kupił tort , ciasto i kwiaty , poinformował nas o której się mamy zjawić i niespodzianka gotowa :DD marzenka była bardzo szczęśliwa i naprawde zaskoczona gdy zobaczył go jak wychodzi z kwiatami z piwnicy :) bardzo się cieszę że tomek wyszedł na prostą i że sie tak kochają - aż miło popatrzeć :))

sobota, 19 listopada 2011

w pracy roboty budowlane idą pełną parą ale za to w domu sie pierdzieli i to fest :( nie to żeby u mnie - co to to nieeee :) u mnie wszystko w najlepszym porządku :)
 teściu wpadł z rana do firmy jakby go ktoś z procy wystrzelił i w biegu tylko mi między innymi oznajmił że z mamą musi szybko jechać do lekarza :( porobiło się z teściową na poważnie i chociaż żartów z teściowej jest wszędzie co nie miara to fakt że teściowa została w szpitalu mnie bynajmniej nie śmieszy :( zapytałem teścia jak tylko wrócił co z mamą i usłyszałem że ... na tle nerwowym ma zaburzenie  błędnika !! ma zrobiony rezonans i jest wszystko oki ale cały czas trwają badania !! wiem napewno że teściu nie czaruje i prawde gada i cieszy mnie że nie wynajduje jakiś dziwnych chorób co by ten cały bałagan zamaskować :) zobaczymy co będzie się działo po wyjściu teściowej ze szpitala !! nie wiem czy sie zacząć modlić za to żeby wszystko wróciło do normy ?? ale tak szczerze , to kto by wysłuchał modlitw takiego czorta :DD boga w to nie bede mieszał :!!!

czwartek, 17 listopada 2011

syn dochodzi do siebie :) można powiedzieć że angina go łagodnie potraktowała :DD nie ma juz prawie gorączki - bo 37 to nie gorączka - i częściej z łóżka wychodzi ale do szkoły nie ma mowy żeby poszedł !! troche dzisiaj jest zły bo żaden z jego kolegów sie nie pofatygował i nie przyszedł mu lekcji zadać :( też mi koledzy !!
 no a u teściów znowu źle :( teściowa sie źle poczuła i było trochę paniki !! teściu z bratową pojechali przed południem do domu i bratowa juz została przy teściowej a teść gdy wrócił oznajmił że jutro jadą do lekarza na badania :( no a wszystkiemu winna - tak mi sie zdaje - sytuacja z agnieszką !! teściowa chciała za wszelką cenę wszystko ukryć i myślała że tak długo można pociągnąc ale niestety , po ostatnich listach mojej chrześnicy nerwy dały o sobie znać i psychika nie wytrzymała :( szkoda że tak sie dzieje no ale co ja mogę - nic :( jeżeli agnieszka sama o pomoc nie poprosi , dopóki się nie przyzna do nałogu to nikt jej nie jest w stanie pomóż !!! ja to wiem najlepiej !!!

wtorek, 15 listopada 2011

wczoraj bratowa była na lekcji angielskiego z dzieciakiem i tak sobie pomyślała że przy okazji odwiedzi siostrę agnieszkę !!! jak pomyślała tak zrobiła :D no i sie nadziała bo siostra jaj nie przywitała , a drzwi otworzyła pani lidka !! po krótkiej rozmowie się okazało że agnieszka leży narąbana w pokoju do góry !!! oj pogadały sobie na  temat tego nałogu kobitki ale smutne w tym wszystkim jest to że mija chrześnica znowu napisała list teściów i prosiła moja bratową żeby ten list dotarł do dziadków !! bratowa oczywiście po powrocie do domu list przekazała i troszkę zdań zamieniła z teściem ale czy to coś zmieni ?? oby tak , ale ciekawi mnie tylko jedna sprawa - kiedy agnieszka sięgnie swojego dna !!!!
syn się rozchorował :( wczoraj jeszcze było wszystko dobrze , nic mu nie było i nawet nikt by nie pomyslał że juz dzisiaj będzie miał gorączkę i dopadnie go angina :( leży bidoczek w łóżku i się męczy :( gorączka niby spadła po tabletkach ale to swędzenie w gardle jest denerwujące !! będzie chyba miał to po mnie :!! u mnie zawsze pierwszymi objawami przeziębienia była opryszczka - czy jak to niektórzy nazywają ,, zimno na wardze " - a potem odrazu angina !! syn jest chyba dzielniejszy odemnie bo nie narzeka , nie zrzędzi i nie jest upierdliwy w tej całej chorobie hahaha nie to co ja :DD

sobota, 12 listopada 2011

dzieciaki dzisiaj same , bez mojej interwencji posprzątały podwórek :) bardzo mnie to cieszy :)) żona z mamą robią pasztet z indyka ... i to ile hahaha  wyszło jak narazie około 9 kilo :DD gadam że na razie bo jeszcze 6 indorów zostało :)) ale przyznać trzeba że taki domowy pasztet to naprawdę pychota :)) zrobiony własnoręcznie , wiadomo z czego , odpowiednio doprawiony po prostu sie w ustach rozpływa - piękna sprawa :))
byłem w pracy do 13 - spokojnie , nic ciekawego :) po robocie pojechałem zamówić węgiel ...znowu :( ja pierdziele ile to kosztuje to szok , no ale co zrobić !! 1,5 tony już w piwnicy czeka kiedy przepuszczone zostanie przez komin :DD śmieję się z tego bo co mi pozostało , żeby kupić w miarę dobry węgiel trzeba wydać co najmniej 700zł . za tonę - to koszmar !!!! sąsiad mi kiedyś powiedział żartobliwie że przy węglu sie człowiek 3 razy poci - gdy za niego płaci , gdy go zwozi do piwnicy i gdy fest nim napali :D te poty to chyba największe gdy  sie płaci :(

czwartek, 10 listopada 2011

w pracy od samego rana miałem zapierdziel jak diabli !!na nudę nie mogłem narzekać a to tylko dlatego że po załadunku naszych kierowców zjawiły sie 3 tiry z tekturą . dobrze że była ładna pogoda to wszystko złożyłem na plac i dopiero potem sobie towar sztaplowałem na hali :) zeszło mi jednak przy tym dość długo bo wszystko trzeba było ustawić wymiarami i jak zwykle sie starałem żeby nic nie uszkodzić :) no i tym samym magazyn mam pełny i gdyby teraz coś chcieli jeszcze tam dostawić to chyba trzeba będzie sprawdzić czy czasami ściany nie są z gumy i nie da się ich porozpychać :DD a tak ogólnie to dzisiaj z rana sie dowiedziałem od bratowej że teściowa sie źle poczuła i ona jedzie do domu bo nie wiadomo co sie dzieje :( my jednak wiemy co jest grane !!! po liście dorotki do teściowej sprawa sie rypła znowu i tematem przewodnim ostatnich dni jest nałóg agnieszki !!! teściową to napewno dusi jak diabli , nie ma sie jak wygadać bo najchętniej dalej by sie to ukrywało i w końcu ścisnęło w dołku !! zresztą dorotka opisała co sie wyprawia w domu dość dokładnie to inaczej być nie mogło i nareszcie teściu nazwał sprawę po imieniu !! taki stan rzeczy mnie bynajmniej bardzo cieszy , ale czy nie jest już za późno czasami ?? znam temat bardzo dobrze i wiem że dopóki aga sie sama nie przyzna do - że tak powiem - złego , to teście nic ie zrobią :( ciekawi mnie co teraz teściowa zrobi jak będzie jakaś impreza , czy znowu postawi kieliszek przed agnieszką ?? chyba parsknę śmiechem jak tak sie stanie !!!

środa, 9 listopada 2011

coraz chłodniej się robi - szlag :( sezon motocyklowy sie zakończy a ja co będę wtedy robił ? nawet nie chce o ty myśleć :( 11 jest święto , napewno wyjade i nie przerazi mnie to że ma być tylko 6 stopni - co to , to nie :)) w niedzielę tez ma być ładnie ale chłodno i tez wyjadę ale co później ? ano później to juz zapowiadają złą pogodę , dla motocyklisty to juz napewno fatalną :( oby kuźwa sie im nie sprawdziło :DD narazie motoru nie okrywam pokrowcem a dzisiaj się zająłem trochę samochodem :) w golfie jakos tak dziwnie drzwi skrzypiały no to nasmarowałem , zona coś zaczęła narzekać że płynu w spryskiwaczach nie ma , no to nalałem :) na temat tego samochodu zacząłem gadać z zoną jak wracaliśmy z pracy . gadam do zony że przydałoby się go odkurzyć , troszkę odświeżyć a już napewno szyby umyć !! na to moja żona że nie jest brudno a szyby czyste przecież !! szlag mnie trafił bo juz teraz widzę że będzie tak jak z renówka , sprzątać samochód będzie tylko w myślach a ja sie bede wnerwiał i tyle z tego :( gdy powiedziałem że będziemy jeździć golfem do roboty , ze kupie pokrowce to mi odpowiedziała że go zaraz zapaskudzimy i bedzie syf !! no to sie kurwa mać pytam , po co ten samochód jest , bo napewno nie po to żeby stał w garażu !!! jak potrzeba coś do samochodu kupić , jak trzeba zrobić opłaty to wtedy cicho siedzi a ja kasę wykładam !! myśli pewno sobie że będzie rządzić a ja pokornie się podporządkuję hahaha napewno nie ze na takie numery , za dużo seriali sie chyba naoglądała i się pierdzieli w bani !!!!zabraknie paliwa w renówce to odrazu golfa wyprowadzam i śmigamy do roboty !!! napewno nie będę tankował dwóch samochodów bo ona sobie golfem będzie jeździła a na paliwo ani zolki nie da !!!! zgrywać wielkiego pana to ja też potrafię !!!! sie wnerwiłem kuźwa !!!

wtorek, 8 listopada 2011

żona śmigła jeszcze dzisiaj dla pewności z córką do lekarza :) powiedziała otwarcie że była u masażystki ale chciała by wiedzieć od lekarze czy jest w tym przypadku potrzebne zdjęcie bo tak na oko to chyba pewności nie ma czy z nogą jest wszystko w porządku :) lekarz odpowiedział że nie jest źle i zdjęcie nie będzie konieczne , przepisał maści , wypisał zwolnienie z lekcji wf. na dwa tygodnie i podpowiedział że córka ma nogi nie nadwyrężać żeby wszystko szybciej doszło do ładu i tyle - jest dobrze :)
dzisiaj sobie zwiałem z roboty z żoną o 10 i pojechałem zarejestrować samochód :) golf ma w końcu tablice i jest zdolny do jazdy :D wszystko poszło bez większych problemów do czasu ubezpieczenia !! marzenka wyliczyła nam że opłata za golfa 1.6 wyniesie 370zł w pzu a gdy pan w warcie zrobił mi symulacje wyszło 470:( byłem zdziwiony bo myślałem że będzie mniej niz w pzu !! i masz kuźwa sie pomyliłem :( powiedziałem gościowi że to za dużo i jak czegoś nie wymyśli to ide do pzu !! zaproponował mi odrazu hestie , zrobił symulacje i wyszło 340 zł .czyli mniej niz w pzu :) no to sie zgodziłem a co tam i tym sposobem po upływie 1,5 miesiąca możemy w końcu jeździć golfem bez obaw :)

poniedziałek, 7 listopada 2011

córka na lekcji wf. zrobiła sobie coś w nogę :( grała w piłkę ręczną i jakaś koleżanka podłożyła jej nogę a moja córka tak stanęła że chyba sobie skręciła kostkę :( palcami porusza , stopą potrafi kręcić ale na nogę nie stanie bo ją boli :( dzwoniłem do pani beatki i jadę do niej z córką na 21 :) kochana pani beatka :)) zgodziła sie dobra kobitka nas przyjąć mimo tak późnej pory i mimo tego że jest bardzo zajęta :) zobaczymy co z tym dalej będzie i mam nadzieje że sie nie oprze na szpitalu !! a jutro córka miała jechać na mecz piłki ręcznej , miała grać ... no to sobie pograła !!!

niedziela, 6 listopada 2011

rano wypucowałem motor , wypiłem kawke i w trasę :) pogoda poprostu wspaniała :) pojechałem więc stronę turawy :) powiedziałem że na obiad nie wrócę bo przecież w turawie zjem sobie świeżą rybkę wędzoną - mniaaammmm :DD no i sobie do tej turawy dojechałem , zdjąłem kask i właśnie w tej chwili zadzwonił telefon :DD miałem nie odbierać no ale tak dzwonił i dzwonił no to co miałem zrobić - odebrałem :) okazało sie że to moja żona dzwoni do mnie z informacją że papiery od samochodu są do odebrania i mam wracać do domu :DDD jasny gwint sie uśmiałem jak cholera bo z mojej rybki nici :DD poszedłem tylko na szybką kawę i z powrotem dawaj do domciu :DD
 tak więc papiery mam , zapłaciłem nie dużo bo 1300 zolek i przyznam że jestem pozytywnie zaskoczony :) wstępna cena którą usłyszałem to ponad 2 tysiące !! bardzo mnie cieszy że ta cena jest tylko taka bo z tych 2 tysięcy zostało mi teraz jeszcze na zarejestrowanie - świetnie że tak wyszło :))

sobota, 5 listopada 2011

czekam na telefon od brata :) dzisiaj dzień myśliwych :DD św,Huberta :) no to ja już widzę co tam sie dzieje hahaha a ja na sam koniec tam zajadę bo brat mnie prosił żebym robił za kierowcę :) bratowa go zawiozła ale zaznaczyła że po niego juz nie pojedzie :DD no w zasadzie to to wcale się jej nie dziwię :DD jutro braciszek napewno bedzie mial ciężki dzień hahahaha bania mała :DDD
wywiązka od pana mariana przewieziona :) wszystko poszło sprawnie i dość szybko :) teściu pojechał do kasi na bierzmowanie i wszystko było na mojej głowie ale poradziłem sobie z tym doskonale :) zmęczony byłem a i owszem ale gdy po obiedzie pojechalem do firmy pozamykać hale wszystko przeszło :) pojechałem oczywiście na motorze a jakże :DD myślałem że tylko ja juz śmigam na motorze a tu proszę , niespodzianka :) spotkałem na drodze 4 motocyklistów którzy z daleka pozdrawiali lewą :DD coś pięknego :))

piątek, 4 listopada 2011

w pracy trochę pośmigałem na widlaku , zrobiłem co do mnie należy i nawet sie wyrobiłem hehe bo juz o 14 .30 zamykałem hale :) zakupy - jak co piątek - poszły bardzo sprawnie a po obiadku w domu zaczęły się przygotowania do wyroku na indorach :DDD dzisiaj łby straciło 4 szt.: dziwna sprawa w tym roku z tymi indorami bo jakos po stracie łba nie chca obalać sie na grzbiet tylko zachowują sie jakby chciały zwiać !!! w tamtym roku tego nie bylo !!! szkolone jakoś inaczej , czy co ?:D jutro chyba nie bede wykonywał wyroków bo do roboty jadę , zresztą żonka też , powinno szybko zlecieć bo bede przewoził elementy stalowe na wywiązkę do nowej hali :) troche sobie pojeżdżę widlaczkiem i myślę że o 13 powinienem być wyrobiony :)

czwartek, 3 listopada 2011

samochód stoi w garażu już cały miesiąc a koleś nadal dokumentów nie załatwił :( nie wiem jak długo można tłumaczyć te dokumenty ale miałem powiedziane że będę czekał 2 tygodnie i co ?? ano to , że po upływie 4 tygodni nadal nic !!wybrałem się więc dzisiaj to tośka i zapytałem czy coś wie na ten konkretny temat - niestety , usłyszałem tylko że on słyszał że po wszystkich świętych mają być !!! no ale kurwa mać nie ma !!!!!!!!!!
 po pracy zacząłem rozmawiać o tym z żoną ale juz po minucie zacząłem tego żałować :( usłyszałem od niej że mam sie nie przejmować bo przecież mamy czym jeździć i mam nie panikować !! torgło mnie i to fest !! powiedziałem że jak ma tak głupio gadać to niech sie lepiej przymknie bo sie za chwile zacznie dym !! no i sie narobiło - moja sie obraziła - szlag !! mam to kuźwa gdzieś , na temat tego samochodu juz sie nie odezwę !! będę cicho siedział i nawet sie nie zapytam co i jak z dokumentami !!!! pierdzielę , niech sie dzieje !!! zobaczymy kiedy moja żonka zaskoczy że to przesada tak długo czekać !!! mnie osobiście najbardziej wnerwia to że koleś najpierw gadał o 2 tygodniach , potem jak u niego byłem gadał że za dwa dni a teraz kurwa mać nic nie wiadomo bo tosiek miał dzwonić i dać znać co jest grane no ale chyba mu sie zapomniało bo żadnego info nie mam !!! teraz nich se moja żonka biega , bo ja palcem nie kiwnę !!!!!!!!!!

wtorek, 1 listopada 2011

wstałem sobie późno hahaha a co :P wczoraj posiedziałem do 1 w nocy na kompie i fajnie mi sie spało :D syn nas obudził bo brat przyjechał i chciał porozwozić znicze i stroiki po cmentarzach :) no to wstałem :D
 na 14 na msze poszedłem na cmentarz z rodziną i normalnie koszmar :( księdzu sie nawet głośników nie chcialo wystawić , nic nie było słychać - parodia normalnie :!! ludzie zamiast uczestniczyć w nabożeństwie to gadali ze sobą jak na targu - szok !!! zresztą co tu gadać - jaki ksiądz taka msza !!!