wyszlifowałem sobie dzisiaj tą gładź co wczoraj położyłem z żoną i ręka mnie napierdziela jak diabli :( bede mial juz tak przerąbane zawsze :( reka źle poskładana , poskręcana na śruby i teraz zrobic nic porządnie nie idzie - szlag :!! no ale dobra , tak jest i bedzie i nie ma co narzekać :)
zonka po przyjeździe z wielunia zagruntowała ściany i jutro malowanie:) jutro też michał przychodzi podbitkę robić - nareszcie :)
na divie sie troszke przejechałem bo do kosiarki byłem po świecę u marjana :) tak sobie pomyślałem że najpierw sam zobacze co z ta kosiara da sie zrobić bo jak do serwisu oddam to pewno ze dwie stówy mnie skasują , no a mi kasa na drzewku nie rośnie :DD przy okazji nasmarowałem kółka i podniosłem troszke wysokośc koszenia a potem zwiększyłem obroty napinając jedną ze sprężynek -no i próba oczywiście hehehe śmiga jak szalona teraz :) zobaczymy jednak co sie będzie działo w sobote bo dzisiaj próba trwała może 3 minuty a w sobote koszenie trwa 3 godziny - jestem jednak dobrej myśli :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz