w sobote było troche zamieszania od rana bo chciałem troche pospać no ale niestety nie było mi to dane , już o 6 rano dzwoni do mnie brat że papier nie nawieziony a oni sa w pracy . wcale nie miałem ochoty tam jechac i nawozić tego papieru tym bardziej że nic w piatek nie wiedzialem o tym że w sobote maszyna idzie . no ale pojechałem bo i tak by potem było na mnie z której strony by nie patrzeć :(
po przyjeździe nie robiłem nic bo oczywiście wściekły byłem a o godzinie 11 pojechaliśmy na pokazy tańca w których córka brała udział :) impreza bardzo fajna ale muzyka hip hop to jednak zdecydowanie nie dla mnie :DD
po przyjeździe z imprezy tanecznej troszke oczywiście trzeba było odpocząć a potem do pracy !! zabrałem się za wykańczanie korytarzyka z żoną i zeszło nam do 22 . tak oto zleciała sobota a tak wygląda kawałeczek nowej jakości w korytarzu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz