w piątek kamil dosyć roboty popchnął , przy schodach oczywiście :) jeszcze mu troszeczkę zostało ale dokończy w poniedziałek bo dzisiaj robi za kierowce i go wcale nie było :) zobaczymy ile mnie ta cala robota wyniesie ... no ale o to sie bede potem martwił :!!
rano myślałem że bede mial sobote do bani i to tak na 100% no ale sie wszystko odmieniło :)) zły humor miałem oczywiście przez pogodę !! wstrętne deszczowe chmury zasłaniały całe niebo ale po południu zaczęło się przejaśniać i postanowiłem o 16 wyruszyć w trase :) dokładnie pojechalem do starego olesna na zlot :)) troche wiało ale podpinka którą założyłem zdała egzamin i nie było wcale tak strasznie jak by sie mogło wydawać :) na zlocie tyle co postawiłem motor i nawet nie zdążyłem wejść na plac a tu mi ktoś rękę podaje :)) jakie było moje zdziwienie gdy po jakiejś chwili zorientowałem sie że to Andrzej :) zbierał sie juz do domu ale skoro mnie spotkał to z chęciom jeszcze raz wejdzie .:) pogadalismy sobie o pierdołach i po jakiś dwóch godzinach pojechaliśmy do domu :) wziąłem od niego numer telefonu i chyba z nim najprędzej bede mógł sobie pojeździć po zlotach no w każdym razie juz mnie zapraszał do wyjazdy do czech :)) kuszące ale jeszcze nie w tym roku:) gdy ja bylem na zlocie teściu zabrał dzieciaki na dni wielunia . miałem tam jechać , takie miałem pierwotne zamiary ale po relacji córki bardzo dobrze zobiłem że tam sie nie zjawiłem :)) krótko mówiąc sobota udana :)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz