zebrało mi się na wspominki , słucham sobie nuty sprzed hmmmm no właśnie .... :DD
http://www.youtube.com/watch?v=Mz6EijdvyFw&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=GHCqnXOCX8Q&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=62p0ImadtIg&feature=related
wtorek, 28 czerwca 2011
syn dzisiaj poszedł nocować pod namiot do kolego :) no zobaczymy co z tego wyjdzie !! namiot postawiony jest na podwórku tak ze spoko ale znając syna mogę się domyślać co sie bedzie działo jak sie w namiocie pojawi jakaś ćma a nie daj boże osa !!! może być cała masa hałasu i wielka panika !! poczekamy i zobaczymy czy wytrzyma :)
co do córki to jutro chce zrobić z koleżanką jakiś wypad nad rzekę ale coś obiecała że zrobi i juz drugi dzień moja mama si etego doczekac nie umie :( nie wiem co to jest ale jak tego nie zrobi , jak sie nie wywiąże z danego słowa to jej zabronie jechać !! dzieciaki maja wiedziec że z obietnic sie trzeba wywiązywać a nie rzucać słowa na wiatr !!
co do córki to jutro chce zrobić z koleżanką jakiś wypad nad rzekę ale coś obiecała że zrobi i juz drugi dzień moja mama si etego doczekac nie umie :( nie wiem co to jest ale jak tego nie zrobi , jak sie nie wywiąże z danego słowa to jej zabronie jechać !! dzieciaki maja wiedziec że z obietnic sie trzeba wywiązywać a nie rzucać słowa na wiatr !!
w pracy zapierdziel od rana jak diabli ale dałem radę :) na koniec sie jeszcze dowiedziałem że chcą fasole załadować tekturą ale żonka ich zapały ostudziła i powiedziała stanowczo że nie zostanę bo mam wyjazd:))
no i właśnie miałem :) byłem w kluczborku z tymi światłami u mechanika i już wszystko działa jak należy:)
Grzegorz porozpinał troche kabli bo nie wierzył że to żarnik z elektromagnesem sie zrypał i miał racje .
jeden z przewodów zasilających był wadliwy i po krótkiej operacji polegającej na jego skróceniu wszystko wróciło do normy :) cała naprawa trwała jakieś 3 godziny !! troche zeszło zanim grzegorz znalazł przyczyne awarii ale na koniec mnie zaskoczył totalnie bo za robocizne nie wziął nic !!!
tak więc wróciłem do domu a tu już kuzyn michał na mnie czekał hehehe no moze nie dosłownie bo robił wykończenie płytek :) narazie koniec remontów :)teraz tylko takie prace co sam zrobie i jak żonka pomaluje kawałek ściany przy schodach to bedzie na cacy wszystko :) kuzyn też mnie zaskoczył i to też pozytywnie bo za robote wziął kase , a jakże hehehe ale nie tyle co liczyliśmy na początku :)) całość miała mnie kosztować 1500a zapłaciłem 1100 :) i to mi sie podoba :D
no i właśnie miałem :) byłem w kluczborku z tymi światłami u mechanika i już wszystko działa jak należy:)
Grzegorz porozpinał troche kabli bo nie wierzył że to żarnik z elektromagnesem sie zrypał i miał racje .
jeden z przewodów zasilających był wadliwy i po krótkiej operacji polegającej na jego skróceniu wszystko wróciło do normy :) cała naprawa trwała jakieś 3 godziny !! troche zeszło zanim grzegorz znalazł przyczyne awarii ale na koniec mnie zaskoczył totalnie bo za robocizne nie wziął nic !!!
tak więc wróciłem do domu a tu już kuzyn michał na mnie czekał hehehe no moze nie dosłownie bo robił wykończenie płytek :) narazie koniec remontów :)teraz tylko takie prace co sam zrobie i jak żonka pomaluje kawałek ściany przy schodach to bedzie na cacy wszystko :) kuzyn też mnie zaskoczył i to też pozytywnie bo za robote wziął kase , a jakże hehehe ale nie tyle co liczyliśmy na początku :)) całość miała mnie kosztować 1500a zapłaciłem 1100 :) i to mi sie podoba :D
poniedziałek, 27 czerwca 2011
w pracy troche roboty było i zostałem dłużej , do 18 !! jutro jade do kluczborka , do mechanika z motorem zrobić te światła bo sam to sobie nie poradzę i zamiast naprawić to tak mi sie zdaje że zepsuć bym mógł i tyle :!!
bogdan ma jeszcze zadzwonic i dokładnie powiedzieć co i jak , zobaczymy jutro :)
bogdan ma jeszcze zadzwonic i dokładnie powiedzieć co i jak , zobaczymy jutro :)
niedziela, 26 czerwca 2011
niedziela spoko :) wstałem o 9 bo i po co było wstawać wcześniej i potem normalna rutyna -jak co dzień hehehe
gdy doprowadziłem się juz do porządku wziąłem sie za czyszczenie motoru :) żona sie śmiała ze mnie bo stwierdziła że lakier zedrę bo ona brudu na divie nie widzi :D a co mi tam niech nie widzi a ja i tak wiem swoje - motor ma lśnić :)) około godziny 15 wyjechałem a przed tem dopompowałem powietrza do opon bo było prawie zero !!! niewiem czy nie przesadziłem bo wczasie jazdy straciłem światła :( tak sobie myślę że to może od wstrząsów , bo po dopompowaniu powietrza drgania są owiele większe ale pewny nie jestem !! przyjechałem do domu i zacząłem wymontowywać wadliwą żarówkę a w zasadzie podjąłem taką próbę !!! niestety ,nie wiem co dalej bo po wymontowaniu obudowy razem z żarnikiem nie wiem jak mam to rozebrać :( dzwoniłem do bogdana i on też nie wie bo to mu kolega przerabiał ze zwykłej żarówki H4 na ksenon !! zostawiłem to wszystko i poczekam do jutra , bogdan ma zadzwonić do tego kolesia i ma mi dać znać po południu :) tak sobie myślę że jak tak ma wyglądać wymiana wadliwej żarówki na nową za każdym razem to zamontuje znowu H4 i bedzie spokój :)
gdy doprowadziłem się juz do porządku wziąłem sie za czyszczenie motoru :) żona sie śmiała ze mnie bo stwierdziła że lakier zedrę bo ona brudu na divie nie widzi :D a co mi tam niech nie widzi a ja i tak wiem swoje - motor ma lśnić :)) około godziny 15 wyjechałem a przed tem dopompowałem powietrza do opon bo było prawie zero !!! niewiem czy nie przesadziłem bo wczasie jazdy straciłem światła :( tak sobie myślę że to może od wstrząsów , bo po dopompowaniu powietrza drgania są owiele większe ale pewny nie jestem !! przyjechałem do domu i zacząłem wymontowywać wadliwą żarówkę a w zasadzie podjąłem taką próbę !!! niestety ,nie wiem co dalej bo po wymontowaniu obudowy razem z żarnikiem nie wiem jak mam to rozebrać :( dzwoniłem do bogdana i on też nie wie bo to mu kolega przerabiał ze zwykłej żarówki H4 na ksenon !! zostawiłem to wszystko i poczekam do jutra , bogdan ma zadzwonić do tego kolesia i ma mi dać znać po południu :) tak sobie myślę że jak tak ma wyglądać wymiana wadliwej żarówki na nową za każdym razem to zamontuje znowu H4 i bedzie spokój :)
sobota, 25 czerwca 2011
w piątek kamil dosyć roboty popchnął , przy schodach oczywiście :) jeszcze mu troszeczkę zostało ale dokończy w poniedziałek bo dzisiaj robi za kierowce i go wcale nie było :) zobaczymy ile mnie ta cala robota wyniesie ... no ale o to sie bede potem martwił :!!
rano myślałem że bede mial sobote do bani i to tak na 100% no ale sie wszystko odmieniło :)) zły humor miałem oczywiście przez pogodę !! wstrętne deszczowe chmury zasłaniały całe niebo ale po południu zaczęło się przejaśniać i postanowiłem o 16 wyruszyć w trase :) dokładnie pojechalem do starego olesna na zlot :)) troche wiało ale podpinka którą założyłem zdała egzamin i nie było wcale tak strasznie jak by sie mogło wydawać :) na zlocie tyle co postawiłem motor i nawet nie zdążyłem wejść na plac a tu mi ktoś rękę podaje :)) jakie było moje zdziwienie gdy po jakiejś chwili zorientowałem sie że to Andrzej :) zbierał sie juz do domu ale skoro mnie spotkał to z chęciom jeszcze raz wejdzie .:) pogadalismy sobie o pierdołach i po jakiś dwóch godzinach pojechaliśmy do domu :) wziąłem od niego numer telefonu i chyba z nim najprędzej bede mógł sobie pojeździć po zlotach no w każdym razie juz mnie zapraszał do wyjazdy do czech :)) kuszące ale jeszcze nie w tym roku:) gdy ja bylem na zlocie teściu zabrał dzieciaki na dni wielunia . miałem tam jechać , takie miałem pierwotne zamiary ale po relacji córki bardzo dobrze zobiłem że tam sie nie zjawiłem :)) krótko mówiąc sobota udana :)))
rano myślałem że bede mial sobote do bani i to tak na 100% no ale sie wszystko odmieniło :)) zły humor miałem oczywiście przez pogodę !! wstrętne deszczowe chmury zasłaniały całe niebo ale po południu zaczęło się przejaśniać i postanowiłem o 16 wyruszyć w trase :) dokładnie pojechalem do starego olesna na zlot :)) troche wiało ale podpinka którą założyłem zdała egzamin i nie było wcale tak strasznie jak by sie mogło wydawać :) na zlocie tyle co postawiłem motor i nawet nie zdążyłem wejść na plac a tu mi ktoś rękę podaje :)) jakie było moje zdziwienie gdy po jakiejś chwili zorientowałem sie że to Andrzej :) zbierał sie juz do domu ale skoro mnie spotkał to z chęciom jeszcze raz wejdzie .:) pogadalismy sobie o pierdołach i po jakiś dwóch godzinach pojechaliśmy do domu :) wziąłem od niego numer telefonu i chyba z nim najprędzej bede mógł sobie pojeździć po zlotach no w każdym razie juz mnie zapraszał do wyjazdy do czech :)) kuszące ale jeszcze nie w tym roku:) gdy ja bylem na zlocie teściu zabrał dzieciaki na dni wielunia . miałem tam jechać , takie miałem pierwotne zamiary ale po relacji córki bardzo dobrze zobiłem że tam sie nie zjawiłem :)) krótko mówiąc sobota udana :)))
czwartek, 23 czerwca 2011
jestem dzisiaj jakis nie do życia :( rano było wszystko oki a potem sie coś porobiło i samopoczucie zeszło na psy :( pogoda dopisuje a ja siedze w domu jak idiota !! na motor nie wsiąde bo susza w baku a nalać nie mam za co :( dałem sie zrobić w konia , zresztą nie pierwszy raz :( gadałem cały czas że jak będą wymyślane nowe prace remontowe to kasy braknie - no i brakło :!!! teraz prawie wszystko na moich barkach i to mi sie oberwie po kieszeni !! robota za jakies dwa dni bedzie zakończona a ja chyba z kosmosu kase wytrzasne żeby zapłacić michałowi !! jak całą wypłate wywale na pokrycie kosztów to co dalej ? szlag mnie trafia !!
poniedziałek, 20 czerwca 2011
dzień pochmurny deszczowy od rana i nawet wstawać sie nie chciało tym bardziej że to początek tygodnia :D no ale w pracy ujdzie :) szybko zleciało bo roboty dosyc sporo miałem i na nude nie mozna było narzekać :DD oczywiście kawka z jankiem o 8 i 12 była , a jak :DDD
po pracy tzn . o 16 !! zjawiłem sie w domu i ku mojemu zdziwieniu córka juz na mnie czekała hehehehe żeby nic nie chiała to by jej nie było no ale dyskoteka przecież jest w szkole i pojazd z kierowca potrzebny :DD do tego oczywiście kierowca z kasy wyskoczył bo zonka krzywym okiem patrzyła hahahaha sie uśmiałem jak diabli :DD gdy przyjechałem to kolega kamil jeszcze płytki kładł na ścianie i kurcze pięknie to wygląda teraz :) gdy skończył wziąłem młot udarowy i skułem troche schody bo jutro też przychodzi i jak dobrze pójdzie to zacznie na tych nieszczęsnych schodach płytki kłaść :) michał sie też pojawił , przyjechał na motorze :) pogadaliśmy troche o zlotach , o motorach no i o robocie też :DDD a ja kurcze czekam na pogode w weekend żeby wyjechać na przejażdżkę i jak narazie pogoda płata mi psikusy - w ten weekend zlot w starym oleśnie no ale oczywiście pogoda ma byc do bani i nie wiej czy pojadę - może sie coś zmieni i uda sie jednak wyjechać - było by super :))
po pracy tzn . o 16 !! zjawiłem sie w domu i ku mojemu zdziwieniu córka juz na mnie czekała hehehehe żeby nic nie chiała to by jej nie było no ale dyskoteka przecież jest w szkole i pojazd z kierowca potrzebny :DD do tego oczywiście kierowca z kasy wyskoczył bo zonka krzywym okiem patrzyła hahahaha sie uśmiałem jak diabli :DD gdy przyjechałem to kolega kamil jeszcze płytki kładł na ścianie i kurcze pięknie to wygląda teraz :) gdy skończył wziąłem młot udarowy i skułem troche schody bo jutro też przychodzi i jak dobrze pójdzie to zacznie na tych nieszczęsnych schodach płytki kłaść :) michał sie też pojawił , przyjechał na motorze :) pogadaliśmy troche o zlotach , o motorach no i o robocie też :DDD a ja kurcze czekam na pogode w weekend żeby wyjechać na przejażdżkę i jak narazie pogoda płata mi psikusy - w ten weekend zlot w starym oleśnie no ale oczywiście pogoda ma byc do bani i nie wiej czy pojadę - może sie coś zmieni i uda sie jednak wyjechać - było by super :))
niedziela, 19 czerwca 2011
a dzisiejszy dzień to odpoczynek na całego :) co do pogody mam jednak zastrzeżenia bo gdyby nie szybki wyjazd do firmy to wcale bym na dive nie wsiadł . do firmy skoczyłem sobie na szybko nawieźć papieru na poniedziałek bo tir już na mnie czeka - rozładunek tektury . nie wiem juz nawet czy pisałem ale ten tir sobie stoi od piątku . kierowcy chyba nie ma bo w sobote jak byłem to go nie widziałem i dzisiaj też spokojnie , nikt sie tam koło samochodu nie kręcił . kiedy ja byłem w firmie podjechał do mnie michał z żoną na motorze , wybrali sie na przejażdżkę :) troche posiedzieli , pogadalismy o pierdołach , dałem mu namiary do serwisanta i sobie pojechali :) fajnie tak by było z żonką śmigać no ale chyba jeszcze nie w tym roku mi to pisane !!!
w sobote było troche zamieszania od rana bo chciałem troche pospać no ale niestety nie było mi to dane , już o 6 rano dzwoni do mnie brat że papier nie nawieziony a oni sa w pracy . wcale nie miałem ochoty tam jechac i nawozić tego papieru tym bardziej że nic w piatek nie wiedzialem o tym że w sobote maszyna idzie . no ale pojechałem bo i tak by potem było na mnie z której strony by nie patrzeć :(
po przyjeździe nie robiłem nic bo oczywiście wściekły byłem a o godzinie 11 pojechaliśmy na pokazy tańca w których córka brała udział :) impreza bardzo fajna ale muzyka hip hop to jednak zdecydowanie nie dla mnie :DD
po przyjeździe z imprezy tanecznej troszke oczywiście trzeba było odpocząć a potem do pracy !! zabrałem się za wykańczanie korytarzyka z żoną i zeszło nam do 22 . tak oto zleciała sobota a tak wygląda kawałeczek nowej jakości w korytarzu
po przyjeździe nie robiłem nic bo oczywiście wściekły byłem a o godzinie 11 pojechaliśmy na pokazy tańca w których córka brała udział :) impreza bardzo fajna ale muzyka hip hop to jednak zdecydowanie nie dla mnie :DD
po przyjeździe z imprezy tanecznej troszke oczywiście trzeba było odpocząć a potem do pracy !! zabrałem się za wykańczanie korytarzyka z żoną i zeszło nam do 22 . tak oto zleciała sobota a tak wygląda kawałeczek nowej jakości w korytarzu
piątek, 17 czerwca 2011
czwartek, 16 czerwca 2011
w pracy spokojnie , mozna powiedzieć że nawet nuda jak diabli ale za to pracownicy co to u mnie robili podbitke dostarczyli mi wrażeń co nie miara :DD najpierw brakło im kołków a potem paneli !! jechałem specjalnie po 7 sztuk i w pracy tak naprawde to byłem dzisiaj pare godzin . nie za ciekawie są takie wyjazdki bo jak godzin nie ma to i wypłata cienka :(
no ale podbitka zrobiona a z michałem sie ugadałem że w poniedziałek zaczyna kłaść płytki na około drzwi :) remont idzie do przodu i tylko moja zonka narzeka że za długo to wszystko trwa !! wiem że tak jest no ale co zrobic jak michał sobie nałapał roboty i teraz nie wie jak ma sie obrobić . nie jest tak źle , w porównaniu do tamtego roku i do tego jak mnie dupek jankowski zrobił w balona to ta praca idzie bardzo dobrze :))
to co możemy to sobie sami robimy :) żonka np. maluje dzisiaj korytarzyk a ja w ramach pomocy hehehehe rozrysowałem jej miejsce na tapetę :DDDDD
no ale podbitka zrobiona a z michałem sie ugadałem że w poniedziałek zaczyna kłaść płytki na około drzwi :) remont idzie do przodu i tylko moja zonka narzeka że za długo to wszystko trwa !! wiem że tak jest no ale co zrobic jak michał sobie nałapał roboty i teraz nie wie jak ma sie obrobić . nie jest tak źle , w porównaniu do tamtego roku i do tego jak mnie dupek jankowski zrobił w balona to ta praca idzie bardzo dobrze :))
to co możemy to sobie sami robimy :) żonka np. maluje dzisiaj korytarzyk a ja w ramach pomocy hehehehe rozrysowałem jej miejsce na tapetę :DDDDD
środa, 15 czerwca 2011
wyszlifowałem sobie dzisiaj tą gładź co wczoraj położyłem z żoną i ręka mnie napierdziela jak diabli :( bede mial juz tak przerąbane zawsze :( reka źle poskładana , poskręcana na śruby i teraz zrobic nic porządnie nie idzie - szlag :!! no ale dobra , tak jest i bedzie i nie ma co narzekać :)
zonka po przyjeździe z wielunia zagruntowała ściany i jutro malowanie:) jutro też michał przychodzi podbitkę robić - nareszcie :)
na divie sie troszke przejechałem bo do kosiarki byłem po świecę u marjana :) tak sobie pomyślałem że najpierw sam zobacze co z ta kosiara da sie zrobić bo jak do serwisu oddam to pewno ze dwie stówy mnie skasują , no a mi kasa na drzewku nie rośnie :DD przy okazji nasmarowałem kółka i podniosłem troszke wysokośc koszenia a potem zwiększyłem obroty napinając jedną ze sprężynek -no i próba oczywiście hehehe śmiga jak szalona teraz :) zobaczymy jednak co sie będzie działo w sobote bo dzisiaj próba trwała może 3 minuty a w sobote koszenie trwa 3 godziny - jestem jednak dobrej myśli :))
zonka po przyjeździe z wielunia zagruntowała ściany i jutro malowanie:) jutro też michał przychodzi podbitkę robić - nareszcie :)
na divie sie troszke przejechałem bo do kosiarki byłem po świecę u marjana :) tak sobie pomyślałem że najpierw sam zobacze co z ta kosiara da sie zrobić bo jak do serwisu oddam to pewno ze dwie stówy mnie skasują , no a mi kasa na drzewku nie rośnie :DD przy okazji nasmarowałem kółka i podniosłem troszke wysokośc koszenia a potem zwiększyłem obroty napinając jedną ze sprężynek -no i próba oczywiście hehehe śmiga jak szalona teraz :) zobaczymy jednak co sie będzie działo w sobote bo dzisiaj próba trwała może 3 minuty a w sobote koszenie trwa 3 godziny - jestem jednak dobrej myśli :))
wtorek, 14 czerwca 2011
w pracy można powiedzieć że nuda :DD roboty za wiele nie było dzisiaj a jutro szefy śmigają na chorwacje to bedzie roche spokoju :D
po pracy zrobiłem sobie popołudniową drzemkę a potem wziąłem się za robienie porządku po kurach :) poszło gładko i pomogłem jeszcze żonie w pracy remontowej korytarza :) kładłem gładź szpachlową - pierwszy raz to robiłem ale dość sprawnie mi to poszło :)
no a z takich nieprzyjemnych rzeczy to sie dowiedziałem dzisiaj od brata że teściowa mi dupe obrabia !! czepiła sie ponoć tego że sobie motor kupiłem a mogłem przecież tą kase przeznaczyć na samochód , oni kase nam dają na różne rzeczy a ja sobie kilka tysięcy ot tak wydaje !! nie wiem co to ją kurwa mać obchodzi ale rozmawiałem o tym z żoną i troche mnie ta rozmowa uspokoiła ale byłem w stanie po pracy tam jechać i zrobić zadyme !!! poczekam jeszcze troche teraz i zobacze czy taka sytuacja będzie rozwojowa czy na tym sie zakończy !!
po pracy zrobiłem sobie popołudniową drzemkę a potem wziąłem się za robienie porządku po kurach :) poszło gładko i pomogłem jeszcze żonie w pracy remontowej korytarza :) kładłem gładź szpachlową - pierwszy raz to robiłem ale dość sprawnie mi to poszło :)
no a z takich nieprzyjemnych rzeczy to sie dowiedziałem dzisiaj od brata że teściowa mi dupe obrabia !! czepiła sie ponoć tego że sobie motor kupiłem a mogłem przecież tą kase przeznaczyć na samochód , oni kase nam dają na różne rzeczy a ja sobie kilka tysięcy ot tak wydaje !! nie wiem co to ją kurwa mać obchodzi ale rozmawiałem o tym z żoną i troche mnie ta rozmowa uspokoiła ale byłem w stanie po pracy tam jechać i zrobić zadyme !!! poczekam jeszcze troche teraz i zobacze czy taka sytuacja będzie rozwojowa czy na tym sie zakończy !!
poniedziałek, 13 czerwca 2011
dzionek nawet fajny :) było spokojnie , słonecznie i tylko zrana miałem jakies nie takie bio ale przeszło :D po pracy pojechałem z zoną i mama do wielunia kase stracić kuźwa :D kupiłem potrzebne materiały michałowi bo sie zanosi że w tym tygodniu bedzie robił podbitke i kładł płytki na schodach :) nareszcie :))
syn przyjechał zadowolony z wycieczki z krasiejewa a córka oznajmiła mi dzisiaj że będzie miała świadectwo z paskiem :)) moje obawy co do zaniedbań w nauce były bezpodstawne - i z tego sie ciesze :))
syn przyjechał zadowolony z wycieczki z krasiejewa a córka oznajmiła mi dzisiaj że będzie miała świadectwo z paskiem :)) moje obawy co do zaniedbań w nauce były bezpodstawne - i z tego sie ciesze :))
niedziela, 12 czerwca 2011
żonka z chęciom wsiada na motor i nie trzeba sie juz prosić żeby sie nie bała :DD bardzo mi sie to podoba ale droga do doskonałości jeszcze daleka :) trzeba sie przyzwyczaić do jazdy we dwoje bo to całkiem inna jazda a i odpowiedzialność bardzo duża !!! bede sie teraz starał podwójnie :))
w skomlinie był drugi dzień festynu i tym samym znowu zjazd motocyklowy no ale nie byłem niestety znowu bo po południu pojechalismy do teścia na imieniny :) troche przykro że nie mogłem byc jednocześnie w dwóch miejscach :(
w skomlinie był drugi dzień festynu i tym samym znowu zjazd motocyklowy no ale nie byłem niestety znowu bo po południu pojechalismy do teścia na imieniny :) troche przykro że nie mogłem byc jednocześnie w dwóch miejscach :(
sobota, 11 czerwca 2011
po pracy wyjechałem sobie na przejażdżkę motorem :) pogoda piękna to bym zgrzeszył siedząc w domu :D
nie wiedziałem kurcze że w skomlinie jest impreza i zlot motocyklowy :( zadzwonil do mnie brat z taka informacją a ja jak tylko wróciłem do domu dzwoniłem do jabola ale niestety było juz po wszystkiemu :( szkoda :((
no ale nie ma tego złego :DD zapytałem się żony czy da sie skusić na przejażdżkę i... zgodziła sie :))) pierwszy raz jechałem z żona i co trzeba powiedzieć toooooo ....że się żonce spodobało :)) troche było juz zimno i zmarzłem bo kurtkę dałem zonie ale co tam , ważne że sie dała przekonać :)) jutro mamy zaplanowaną juz następną przejażdżkę :))
nie wiedziałem kurcze że w skomlinie jest impreza i zlot motocyklowy :( zadzwonil do mnie brat z taka informacją a ja jak tylko wróciłem do domu dzwoniłem do jabola ale niestety było juz po wszystkiemu :( szkoda :((
no ale nie ma tego złego :DD zapytałem się żony czy da sie skusić na przejażdżkę i... zgodziła sie :))) pierwszy raz jechałem z żona i co trzeba powiedzieć toooooo ....że się żonce spodobało :)) troche było juz zimno i zmarzłem bo kurtkę dałem zonie ale co tam , ważne że sie dała przekonać :)) jutro mamy zaplanowaną juz następną przejażdżkę :))
popracowłem sobie dzisiaj troszeczkę w domu :) z rana skosiłem trawe - 3.5 godziny :DD no i stwierdziłem że maszynka sie nadaje do przeglądu bo coś schodzi z obrotów i za często sie dławi :( no niestety , to tylko maszyna :D
potem zrobiłem zakończenie rynny żeby deszczówka spływała do szamba a potem zabetonowałem dziurę w schodach po wycieraczce :) remonty wciąż jeszcze nie skończone ale juz teraz wiem że mi kasy braknie i taras będzie czekał na położenie płytek :( najpierw chłopaki zrobię podbitkę a potem płytki na schodach i natym sie narazie zakończy do czasu aż kase nazbieram :)
potem zrobiłem zakończenie rynny żeby deszczówka spływała do szamba a potem zabetonowałem dziurę w schodach po wycieraczce :) remonty wciąż jeszcze nie skończone ale juz teraz wiem że mi kasy braknie i taras będzie czekał na położenie płytek :( najpierw chłopaki zrobię podbitkę a potem płytki na schodach i natym sie narazie zakończy do czasu aż kase nazbieram :)
czwartek, 9 czerwca 2011
dosyć silnie dzisiaj wiało i z tego też powodu zrzuciło drzwi od hali w pracy !!! stopka zabezpieczająca była zepsuta i jakis koleś podłożył pod drzwi klina !!! na efekty tego błędu nie trzeba było długo czekać !!! dobrze że drzwi nie poleciały na strone przejazdu tylko sie oparły o futryne , bo mogło byc bardzo nieprzyjemnie :( przejazd jest wspólny bo na placu są jeszcze dwie firmy i często sie tam samochody kręcą !! ciekawe kto by za to beknął gdyby sie coś stało !!!
romek z adamem odrazu sie wzięli za naprawe , bo nity mocujące blachę popuszczały a po założeniu drzwi na zawiasy odrazu zrobili zabezpieczenie i zamontowali nowa stopkę :)dawno juz to powinno byc zrobione no ale jak to bywa - dopuki sie coś nie stanie , to sie to lekceważy :( przykre ale tak jest !!!
romek z adamem odrazu sie wzięli za naprawe , bo nity mocujące blachę popuszczały a po założeniu drzwi na zawiasy odrazu zrobili zabezpieczenie i zamontowali nowa stopkę :)dawno juz to powinno byc zrobione no ale jak to bywa - dopuki sie coś nie stanie , to sie to lekceważy :( przykre ale tak jest !!!
paskudny dzień dzisiaj :( od samego rana pada i zimno się zrobiło :!! wczoraj dawało czadu i było prawie 30 stopni a dzisiaj zaledwie 17 !!! oszaleć można :DD
dzwoniłem dzisiaj do michała bo te prace remontowe jakoś stanęły w miejscu :( styropian przyklejony i cisza , nikogo nie ma żeby teraz położyć siatkę i klej a że o podbitce już nawet nie wspomnę :( coś mi sie tak zdaję że kuzyn za dużo roboty nabrał i teraz sie nie wyrabia !! nie może tak jednak być że remont co może trwać tydzień bedzie u mnie trwał do jesieni !!!!! wieczny bałagan na podwórku mi raczej nie odpowiada :(
dzwoniłem dzisiaj do michała bo te prace remontowe jakoś stanęły w miejscu :( styropian przyklejony i cisza , nikogo nie ma żeby teraz położyć siatkę i klej a że o podbitce już nawet nie wspomnę :( coś mi sie tak zdaję że kuzyn za dużo roboty nabrał i teraz sie nie wyrabia !! nie może tak jednak być że remont co może trwać tydzień bedzie u mnie trwał do jesieni !!!!! wieczny bałagan na podwórku mi raczej nie odpowiada :(
środa, 8 czerwca 2011
kury mam juz wszystkie wybite :) mama sobie odpocznie teraz bo to ona codziennie chodziła koło tego ptactwa :D do pomocy moja żonka sobie poprosiła swoją siostre agnieszke - co mnie dość mocno wnerwiło !! ale po wypowiedzi mojej mamy i brata szybko mi przeszło :DD miałem okazje zobaczyćja z bliska i szczerze ...teściowa lepiej wygląda od niej !!! nie bede sie już rozpisywał może na ten temat bo szkoda czasu , ale jest mi szkoda dziewczyny :(
poniedziałek, 6 czerwca 2011
żonka pojechała do teściów pomóc przy biciu kuraków a w domu kury padają :( szlag mnie trafia ale powiedziałem że sie nie odezwę słowem i poczekam kiedy zmądrzeje w końcu !! zobaczymy co bedzie gadać bo prawie co przyjechała !! grónt żeby tam było wszystko oki bo przeciez trzeba dbać o tą durną i sztuczną niby dobra atmosfere :!!! no a w domu to niech sie dzieje :( zobaczymy ile to jeszcze wytrzymam !!!!
niedziela, 5 czerwca 2011
popołudniu , około 13 pojechałem w stone częstochowy i kurde zmokłem :DD wracając w stronę wielunia zmokłem ponownie i postanowiłem zakończyć przejażdżkę bo ciemne chmury widać było coraz częściej :( do bani z taka pogoda :( najpierw grzeje do 30 stopni a później grzmi i wali piorunami z nieba :( teraz za oknem widze że świeci słońca ale chmury coraz ciemniejsze i w oddali słychać grzmoty :( ciekawe czy do mnie to dojdzie :( oby nie !!!
wieczorem w sobotę jak wróciłem z wyprawy , pojechaliśmy na grilla do brata :) kuzyn marcin miał sie zjawić ale pewno sie pokłócił z żoną i niestety nie dotarł - troche szkoda :( no ale to ich sprawa !! brat był juz zaszczepiony ale co najśmieszniejsze to moja mama powiedziała że będzie piła i poprosiła o drinka :D no to jej zrobiłem , takiego wściekłego że wypiła dwa i miała dosyć :DD dzisiaj ma chorobe popromienną , brat chyba też bo sie nie odzywa :DD
sobota jak marzenie :)
w sobote wstałem sobie o 8 i zabrałem się za taras :) kupiłem lepik i uszczelniłem wszystkie szczeliny od strony ściany . troche mi to zajęło i jak słońce zaczęło dogrzewać za mocno trzeba było zwiewać :DD alr robota zakończona :)
po pracy wyczyściłem motor , ubralem kombinezon i w trasę :) nie gadałem nic nikomu gdzie jade bo by sie martwili i jak byłem w krapkowicach u rodzinki to dopiero zadzwoniłem i powiedziałem że jestem na miejscu :)zdziwieni byli jak diabli ale dla mnie ta trasa i ta wyprawa była bardzo przyjemna i zadowolony jestem jak diabli :)))))
po pracy wyczyściłem motor , ubralem kombinezon i w trasę :) nie gadałem nic nikomu gdzie jade bo by sie martwili i jak byłem w krapkowicach u rodzinki to dopiero zadzwoniłem i powiedziałem że jestem na miejscu :)zdziwieni byli jak diabli ale dla mnie ta trasa i ta wyprawa była bardzo przyjemna i zadowolony jestem jak diabli :)))))
piątek, 3 czerwca 2011
rano kiedy byłem w pracy ,dzwoni do mnie mama i gada że michał przyjechal do roboty i bierze sie za remonty !!! normalnie byłem w szoku bo jak rozmawialiśmy to miał być dopiero w poniedziałek . okazało sie że robota we wrocławiu poszła bardzo sprawnie i zjawił się wcześniej . niby dobrze ale troszke mu nagadałem bo kurcze od czego są telefony !!! zwolniłem się z pracy na 2 godziny i obgadałem dalszy plan działania :) powiedział że teraz bedzie dzwonił hahahah zobaczymy :DD
janka dzisiaj od rana w pracy nie było i zastanawiałem sie dlaczego bo przecież nic nie gadał że go nie będzie :( zadzwonilem , odebrał i powiedzial że zaraz przyjedzie bo i tak ma kase do odebrania to pogadamy .
gdy przyjechal , powiedział mi że ma klopoty rodzinne :( jego córka zrobiła zadyme chyba o kase i odcięła mu prąd !! normalnie wariactwo , jak tak można a tymbardziej że janek jej kase daje !!! najgorsze co może być to jak sie w domu rodzina o kase spiera i wynikają z tego awantury - pożałowania godne !!!
gdy przyjechal , powiedział mi że ma klopoty rodzinne :( jego córka zrobiła zadyme chyba o kase i odcięła mu prąd !! normalnie wariactwo , jak tak można a tymbardziej że janek jej kase daje !!! najgorsze co może być to jak sie w domu rodzina o kase spiera i wynikają z tego awantury - pożałowania godne !!!
czwartek, 2 czerwca 2011
zdjęcia :)
za namową gośki spróbowałem swoich sił w robieniu zdjęć w plenerze :) po pracy i krótkiej drzemce wybrałem się na przejażdżkę motorem i zabrałem aparat :) oto co z tego wyszło :)
środa, 1 czerwca 2011
pogoda do bani :( rano nie było tak źle ale duszno jak diabli i od razu mozna sie było spodziewać co sie stanie !! burze na około , grzmi i co troche pada :( z jednej strony to dobrze bo sucho wszędzie i deszcz potrzebny ale z drugirj strony to po południu jak zawsze by sie wyjechało motorem a tek - niestety sie nie da :( pozostaje siedzenie w domu i rozrywka pt. komputer - dobre i to :D
dzieciaki pojechały z teściem na lekcje tańca - hip hop - to mam troche wolnego czasu , tak tylko dla siebie :D
dzieciaki pojechały z teściem na lekcje tańca - hip hop - to mam troche wolnego czasu , tak tylko dla siebie :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

