wtorek, 31 stycznia 2012

spokojny dzionek ale mroźny jak diabli !! rano na termometrze było - 15 i wcale sie nie chciało z domu wyłazić !! w pracy troche luźniej jak wczoraj i fajnie zleciało , bez nerwów :) córka do mnie pisała i jest chora :( pojechało bidactwo w góry zachorować :( to niesprawiedliwe bo ferie to przecież czas zabawy a ona w łóżku , szkoda :( ma katar , gorączkę i rano jej leciała krew z nosa :( oby jej przeszło zanim będą sie zbierać do domu , żeby jeszcze sobie chociaż ze dwa dni pośmigała na stoku :) zabroniłem jej wychodzić z gorączką na stok , zeby sie zapalenia płuc  nie nabawiła !! żal mi tej mojej córeczki :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz