czwartek, 26 stycznia 2012

pojechałem do roboty i... byłem tam raptem pół godziny !! juz jak wyjeżdżałem z domu to gadałem żonie że coś mnie w bebechach kręci :( pootwierałem halę i sie zaczęło - najpierw wymioty a potem biegunka :( co miałem zrobić , zapakowałem sie do samochodu i do domu !!! w domu mnie troche jeszcze pomęczyło ale już jest lepiej :) został mi tylko lekki ból brzucha i stan podgorączkowy - no i oczywiście ogólne osłabienie którego najbardziej nie cierpię !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz