piątek, 13 stycznia 2012

ale wiało dzisiaj to szok normalnie :( pogoda sie zmieniała jak w kalejdoskopie !! najpierw deszcz, potem śnieg , troche słońca , znowu śnieg i tak w koło !! masakra !!
 dziewczyny jechały na tańce i widziałem sie z moją chrześnicą dorotką :) dałem jej prezent urodzinowy bo jakoś na zaproszenie na kawe sie nie doczekałem :( nawet i może dobrze bo agnieszka nadal tłoczy wóde :( żoncia z bratową zabrała dzieciaki do restauracji na urodzinowy tort dorotki :) fajnie wyszło a dorotka bardzo zadowolona :) skoro rodzice sie nie wywiązują z obowiązków to sprawy w swoje ręce powinni wziąść  rodzice chrzestni - a co !!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz