dzionek zleciał bardzo szybko !! pracy bardzo dużo a od czasu jak fasola ma urlop i został jeden kierowca to jest naprawde nerwowo - niestety !! mama fasoli miała operacje - wykryli raka , chyba jelita i po operacji jest już w domu :) fasol wziął dwa tygodnie urlopu żeby sie nią opiekować . mam nadzieje że wszystko sie dobrze ułoży i kobieta będzie jeszcze długo żyć i cieszyć sie zdrowiem :)
ja , jak zwykle zresztą dłużej w pracy a po ... no cóż , znowu węgiel sam do piwnicy nie chciał wejśc :D syn niestety mi nie pomagał bo miał objawy grypy żołądkowej :( jutro jadą z dziadkami w góry i mam nadzieje że mu nic nie przeszkodzi w zabawie na stoku :) ogólnie to jestem zmęczony , posiedzę troche i zmykam do wyra bo jutro naprawde ciężki dzień !! oczywiście do roboty ide ale szefo bedzie robił porządki na hali i naprawde nie wiem jak to zniosę !!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz