pogoda sie pierniczy :( zaczęło wiać znowu jak diabli i co najgorsze mrozem straszą !! trzeba by było rury porozkręcać w piwnicy na starym domu co by na wiosne niechcianej fontanny nie było :D a poza tym spokojnie , w pracy miałem małe spięcie nerwów na janka ł . bo nie słucha co sie do niego gada i co mnie najwięcej wnerwia nic nie trybi !! była z nim rozmowa w biurze na temat jego zachowania ale czy on sie poprawi to ja wątpię :( do ani nadal nic nie pisze a żona łazi i mi często o tym przypomina że mam sie w końcu odezwać i nie dołować hehehe jakoś mnie to nie przekonuje !!
a mojego kochanego kumpla janka p . nadal w pracy nie ma :( juz mi sie za nim ckni jak diabli !! ból pleców mu nadal dokucza i teraz lekarz mu zastrzyki zapisał , najprawdopodobniej będzie dopiero we wtorek w pracy :) oby sie do porządku wykurował bidoczek bo aż mi go szkoda :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz