wtorek, 31 stycznia 2012

spokojny dzionek ale mroźny jak diabli !! rano na termometrze było - 15 i wcale sie nie chciało z domu wyłazić !! w pracy troche luźniej jak wczoraj i fajnie zleciało , bez nerwów :) córka do mnie pisała i jest chora :( pojechało bidactwo w góry zachorować :( to niesprawiedliwe bo ferie to przecież czas zabawy a ona w łóżku , szkoda :( ma katar , gorączkę i rano jej leciała krew z nosa :( oby jej przeszło zanim będą sie zbierać do domu , żeby jeszcze sobie chociaż ze dwa dni pośmigała na stoku :) zabroniłem jej wychodzić z gorączką na stok , zeby sie zapalenia płuc  nie nabawiła !! żal mi tej mojej córeczki :(

poniedziałek, 30 stycznia 2012

u dzieciaków wszystko w porządku :) zima pełną gębą i zabawe te moje pociechy maja naprawde super:) dzisiaj zorganizowane mają ognisko - taka odmiana od wieczorowego wypadu na stok :)
w pracy szefów nie ma , myślałem że będzie spoko ale niestety sie myliłem :( tak mi sie zdaje że pracownicy olewają  wszystko !!! mówię  jasno i wyraźnie co trzeba zrobić ale widzę że jeszcze powinienem pokazać jak to zrobić !! nic , zero włanej inicjatywy , zero myślenia i jak oni tak wykonują prace w domu to ja dziękuje - postoję !! pracy mam naprawde dużo - dzisiaj np. trzy samochody do załadowania , potem dwa do rozładunku papieru i w zasadzie to juz koniec dniówki - 8 godzin mija !!! a gdzie dbanie o porządek na magazynie , a gdzie pilnowanie porządku na produkcji  a gdzie obsługa sprzętu ...!!! a tu kuźwa jak na złość człowiek na nikogo nie może liczyć tylko jeszcze pilnować pracowników trzeba - szlag !!!

niedziela, 29 stycznia 2012

zimno jak diabli !!! na dworze -13 a w domu sie dość mocno wychłodziło :( odrazu pobiegłem do piwnicy palić w piecu bo kto to widzial żebym ja w domu mial tylko 17 stopni !! córka sie nic nie odzywa i narazie nie wiem co tam u nich w górach słychać  - bede zaraz pisał :) ciekawe czy znowu sie przypadkiem zimy nie wystraszyli :DD

sobota, 28 stycznia 2012

narobiłem troche bałaganu w pracy :( i co dziwne nie wiem dlaczego tak sie stało ale chyba rutyna mnie zaczyna gubić :( odpinałem chwytak do papieru i nie odczepiłem wszystkich przewodów ciśnieniowych ze złączek . wsiadłem do widlaka i dawaj , zacząłem cofać !! cały chwytak pociągnąłem za widlakiem i niestety szybkozłączki sie powyginały a jedna z rurek pękła !!! troche spanikowałem bo miałem przecież jeszcze papiery nie nawiezione na poniedziałkową produkcję . z rurką niestety nic sie nie dało zrobić i trzeba bylo uciąć i dospawać łącznik . z pomocą tośka usterkę udalo sie naprawić w ciągu godziny i narazie wszystko działa :) do teścia dzwonił nie bede , powiem mu o wszystkim w jak wrócą i sie doprowadzi chwytak do porządku , nie bede mu teraz psuł  zabawy na stoku przecież :)

piątek, 27 stycznia 2012

jutro dzieciaki , dziadkowie i nawet szefo wyjeżdżają w góry :) znowu nastanie cisza w domu ale za to  w firmie bedziemy mieć troche spokoju i dychniemy od zwariowanych wyskoków szefa :P
 no a dzisiaj byłem z dzieciakami na pokazie tańca - jak w tamtym roku - w którym córka brała udział :) coraz lepiej jej to wychodzi i naprawde bardzo mi sie podobało :) troszkę byłem zdenerwowany na samym począdku bo nie mogliśmy wejść !! przed występami odbywalo sie jakieś zebranie w trybie zamkniętym !! dzieciaki były umówione na 16 a weszliśmy dopiero przed 17 !! na dworze mróz , prawie - 10 stopni i co tu robić ?!! masakra normalnie - jakoś to źle zorganizowali , ktos chyba nie pomyślał do końca jak to dopiąć na ostatni guzik !! poza tym incydentem jestem zadowolony ... w sumie z całego dnia :)

czwartek, 26 stycznia 2012

pojechałem do roboty i... byłem tam raptem pół godziny !! juz jak wyjeżdżałem z domu to gadałem żonie że coś mnie w bebechach kręci :( pootwierałem halę i sie zaczęło - najpierw wymioty a potem biegunka :( co miałem zrobić , zapakowałem sie do samochodu i do domu !!! w domu mnie troche jeszcze pomęczyło ale już jest lepiej :) został mi tylko lekki ból brzucha i stan podgorączkowy - no i oczywiście ogólne osłabienie którego najbardziej nie cierpię !!

środa, 25 stycznia 2012

żoncia była na wywiadówce u syna i nie jest źle :) oceny dobre i bardzo dobre ... ale z polskiego - dostateczny :( juz kiedyś na to zwracałem uwagę ale teraz sie za to wezmę - to pewne !! chodzi mianowicie o czytanie książek a dokładnie o brak czytania !! jak to teraz młodzi ,wolą przed komputer który w zasadzie jest jednym wielkim pożeraczem czasu a potem sie wysławiać nie potrafią że o ortografii nie wspomnę !! przeprowadziłem już rozmowę z synem i od jutra bedzie czytał - koniecznie :)
chodził sobie dzisiaj kominiarz i mama do mnie dzwoni czy ma czyścić - pewno ze tak gadam do niej :D komin czyszczony w lipcu to najwyższy czas zrobić z nim porządek . na tym sie skończyła dyskusja ale jak przyjechałem z pracy to sie troche uśmiałem bo jak kominiarz sie zjawił to w piecu sie już paliło !! jak wpuścił czyszczak w kanał to zablokował cug i dym niestety sie wydostawał przez piec na piwnice a z piwnicy do mieszkania !! taka była zadyma że kominiarz w piwnicy nie potrafił znaleźć pieca :DD za piecem jest dynfer zamykający od spodu komin . no niestety trzeba go było otworzyć żeby sadze wymieść i dlatego kominiarz szukał pieca :DD nieee no normalnie masakra :DD gdy wszedłem do domu , juz bylo przewietrzone i tylko sprzątanie piwnicy mi zostało ale mama jak to opowiadała to była troche przerażona . wcale sie jej nie dziwie - no po takiej zadymie :DD

wtorek, 24 stycznia 2012

kuźwa mieliśmy robić po 10 godzin a wychodzi na to że będziemy tyrać po 12 i to tylko z jedną przerwą - co oni sobie kurwa mać myślą !!! ja rozumiem że jest duzo pracy , ze fasol na urlopie i są kłopoty z transportem ale do jasnej cholery pracownicy to nie psy !! należy sie chyba odrobina szacunku i poszanowania godności !! - szlag mnie trafia !!

poniedziałek, 23 stycznia 2012

córka obcięła włosy -na całkiem krótko :D i nawet fajnie wygląda :D nie miałem nic przeciwko bo i po co , to przecież jej włosy :DD
janka żona zemdlała :( dzwonil do mnie mój kolega kochany i trzęsącym sie glosem powiedzial że znowu ją zaczęło dusić ale po pierwszym zastrzyku przeszło !! po południu znowu ją złapał atak a gdy przyjechała pani doktor z zastrzykiem do kobieta zemdlała i narazie nie wiadomo co jej jest :( prosił mnie żebym zadzwonił do teścia i powiedział mu o tym i tak zrobiłem !! a on najpierw chcial wiedzieć odemnie czy może jechać  do domu bo sie boi o prace , że niby go wywalą !! troche mu nagadałem - ale delikatnie :) miał dzwonić po wnuczka i jechać do zony - jutro zadzwonie i sie dowiem co jest grane !!

sobota, 21 stycznia 2012

w pracy od 9 pracowałem z szefem !! tak sobie wymyśliłem że nie bede sie stresował i poprostu zrobie to co chce :) i tak też było !! na spokojnie , bez stresu przepracowałem do 13 i do domu :) chłopaki jeszcze zostali bo bylo zapowiedziane że pracować mają do 14.30 !! no cóż , jak im to odpowiadało to ich sprawa .
 w sumie to większych porządków na hali nie zrobiłem :D jak szefo zaczął planować robote to odrazu wiedziałem że nici z tego !! nawymyślał roboty na 3 dni , potem sie sam juz zaczął w tym gubić i wyszło tak , że nawet 1/3 z tych planów nie została zrealizowana !! brak solidnego planu działania i chaotyczne podejście a nawet chęć zrobienia wszystkiego naraz go przytłoczyło i sie poprostu zamotał !! a ja ...no cóz zrelaksowany mam weekend :DD
dzieciaki wyjechaly wczoraj w góry i jakie było moje zdziwienie kiedy córka pisze do mnie o 14 że już wracają :D napisała że jest zimno i wieje i że sie żle jeździ na stoku :DD no smiech normalnie :DD wystraszyli sie zimy :DD gamonie :DD

piątek, 20 stycznia 2012

dzionek zleciał bardzo szybko !! pracy bardzo dużo a od czasu jak fasola ma urlop i został jeden kierowca to jest naprawde nerwowo - niestety !! mama fasoli miała operacje - wykryli raka , chyba jelita i po operacji jest już w domu :) fasol wziął dwa tygodnie urlopu żeby sie nią opiekować . mam nadzieje że wszystko sie dobrze ułoży i kobieta będzie jeszcze długo żyć i cieszyć sie zdrowiem :)
 ja , jak zwykle zresztą dłużej w pracy a po ... no cóż , znowu węgiel sam do piwnicy nie chciał wejśc :D syn niestety mi nie pomagał bo miał objawy grypy żołądkowej :( jutro jadą z dziadkami w góry i mam nadzieje że mu nic nie przeszkodzi w zabawie na stoku :) ogólnie to jestem zmęczony , posiedzę troche i zmykam do wyra bo jutro naprawde ciężki dzień !! oczywiście do roboty ide ale szefo bedzie robił porządki na hali i naprawde nie wiem jak to zniosę !!

czwartek, 19 stycznia 2012

wygrana :D

noooooo córka wniebowzięta :DD polska reprezentacje wygrała z duńczykami - brawo :) skacze ta moja koza jak szalona - wariatka :DD
janek wyzdrowiał i znowu jest wszystko po staremu w pracy :D troche sobie dogadujemy - jak zwykle zresztą - ale bardzo go lubie :) kawke sobie pijemy o 8 i o 12 jak dawniej ale dzisiaj go troszke opieprzyłem bo ślisko jak diabli a on sobie zaczął biegać żeby mi zdążyć otworzyć drzwi od hali !! kurcze jemu to można tłumaczyć , uparty jak osioł i tak mnie nie posłuchał:( żeby mu sie nic nie stało to go juz później nie wołałem wcale bo było by mi naprawde przykro gdyby mu sie cos stało !!
  w domu głośno bo córka ogląda mecz piłki ręcznrj - znowu :D tym razem nasi grają o wszystko z duńczykami !! o ile mi wiadomo to duńczycy są wicemistrzami świata i jak narazie to chyba nasi przegrywają :( z tego co widziałem będąc na dole to bardzo dobrze spisuje sie nasz bramkarz :) obronił chyba ze 3 karne - brawo :) ciekawe czy wygrają - oby , bo jak nie to córka sie zapłacze :D
 w pracy było jakoś tak nerwowo :( szefo znowu sie wydzierał na pracowników - masakra !! wojtkowi sie dzisiaj oberwało i to praktycznie za nic !! chłopak chciał pomóc , doszedł do dwóch stojących pracowników bo widział że sobie nie radzą a szefo cała agresje wyładował na nim !! oojj wnerwił sie wojtek na maxa !! tak sie zaczął z tego wszystkiego jąkać że go nie szło zrozumieć :( kiedy sie juz troche uspokoił przyszedł do mnie na skargę i powiedział że jak tak bedzie szefo robił to ludzi miał do pracy nie bedzie !! szkoda mi człowieka bo naprawde jest dobry w tym co robi :) no cóż szefo tego docenić nie potrafi i emocje biorą górę - szkoda :(

środa, 18 stycznia 2012

pasażerski z eskortą myśliwców

widziałem dzisiaj coś dziwnego i jestem pewien że juz nigdy tego nie zobaczę !! zdarzenie miało miejsce około 13.30 i widziało to jeszcze parę osób więc nie mogło mi sie zdawać !! na czystym , niebieskim niebie pojawił się samolot - duży !! napewno był to pasażerski bo w blasku słońca świecił sie jak diabli !! dziwne było to że obok jego skrzydła było coś jeszcze !! po krótkiej chwili zorientowałem sie że obok dużego leci mały myśliwiec ale jeszcze po chwili zobaczyłem że za dużym lecą jeszcze dwa myśliwce - byłem w szoku !! ale to co sie stało potem to było dopiero !! nagle pasażerski zaczął ostro skręcać w lewo a myśliwce za nim !! zrobili zwrot o 180 stopni i odlecieli ..... ale za jakiś czas pojawili sie znowu !! tym razem lecieli nieco wyżej ale manewr powtórzyli !! zrobiłem zdjęcia , wrzuciłem na kompa i zamiast wyciągnąć karte pamięci przed usuwaniem to niestety skasowałem wszystko !! kurwa mać , zły jestem jak diabli !!!!!!!

niedziela, 15 stycznia 2012

cały dzionek leniuchuję :D przed południem napaliłem tylko w piecu i to wszystko :D pogoda sie zrobiła całkiem zimowa!! pada śnieg , zrobiło się mroźno i jutro napewno będzie ślisko !! w pracy jak co roku zresztą będą problemy z jazda widlakiem bo opony łyse jak kolano ale co tam, sie przejmował nie bede bo i tak to nikogo  nie obchodzi :( córka z synem ogląda mecz piłki ręcznej - polacy grają chyba z serbami :) głośno mam w domu bo córka to bardzo przeżywa a jak narazie nasi przegrywają :(

sobota, 14 stycznia 2012

troche dzisiaj popracowałem w firmie a potem smignąłem do wieruszowa z mamy dekoderem bo nawalił :( i normalnie koleś  wymienił zasilacz i nic nie skasował - byłem w szoku :) no ale potem mi mina zrzedła bo z t- mobila przyszła wiadomośc że mi szybkośc internetu w telefonie obcinają !! dla więcej wymagających informacje opisali na stronie - gnoje !! bede sprawdzał zaraz o co biega bo teraz płace 9 złoty co miesiąc i nie narzekałem ... ale co teraz to nie wiem :(

piątek, 13 stycznia 2012

ale wiało dzisiaj to szok normalnie :( pogoda sie zmieniała jak w kalejdoskopie !! najpierw deszcz, potem śnieg , troche słońca , znowu śnieg i tak w koło !! masakra !!
 dziewczyny jechały na tańce i widziałem sie z moją chrześnicą dorotką :) dałem jej prezent urodzinowy bo jakoś na zaproszenie na kawe sie nie doczekałem :( nawet i może dobrze bo agnieszka nadal tłoczy wóde :( żoncia z bratową zabrała dzieciaki do restauracji na urodzinowy tort dorotki :) fajnie wyszło a dorotka bardzo zadowolona :) skoro rodzice sie nie wywiązują z obowiązków to sprawy w swoje ręce powinni wziąść  rodzice chrzestni - a co !!

czwartek, 12 stycznia 2012

pogoda sie pierniczy :( zaczęło wiać znowu jak diabli i co najgorsze mrozem straszą !! trzeba by było rury porozkręcać w piwnicy na starym domu co by na wiosne niechcianej fontanny nie było :D a poza tym spokojnie , w pracy miałem małe spięcie nerwów na janka ł . bo nie słucha co sie do niego gada i co mnie najwięcej wnerwia nic nie trybi !! była z nim rozmowa w biurze na temat jego zachowania ale czy on sie poprawi to ja wątpię :( do ani nadal nic nie pisze a żona łazi i mi często o tym przypomina  że mam sie w końcu odezwać i nie dołować hehehe jakoś mnie to nie przekonuje !!
  a mojego kochanego kumpla janka p . nadal w pracy nie ma :( juz mi sie za nim ckni jak diabli !! ból pleców mu nadal dokucza i teraz lekarz mu zastrzyki zapisał , najprawdopodobniej będzie dopiero we wtorek w pracy :) oby sie do porządku wykurował bidoczek bo aż mi go szkoda :(

wtorek, 10 stycznia 2012

żona mnie zaskoczyła bo powiedziała że zachowuję sie po chamsku :( założyłem konto na nk  ( znowu ) a żona mnie pyta czy sie odezwałem do ani !! gdy powiedziałem że nie to ona na mnie że mam serce z kamienia !! to ja dla niej , dla żony to wszystko polikwidowałem i zerwałem kontakty a moja zona gada że niekiedy kobiety są wylewne ale jak mi nie składala żadnych niemoralnych propozycji to nic takiego sie nie stało !! narazie sie zastanawiam co zrobić !!
 a tak ogólnie to dzisiaj nie jestem sobą !! wszystko mnie wnerwia od samego rana !! najchętniej to bym wsiadł na motor i pojeździł - napewno by mnie to odstresowało :))

niedziela, 8 stycznia 2012

wczoraj sobie troszkę pojeździłem :D byłem sie dowiedzieć jak to jest z ta moją cyfrą !! umowa mi sie kończy w kwietniu , i chciałbym przejść na niższy pakiet !! w placówce po zalogowaniu sie na moje konto , pan z za biurka stwierdził że nie ma moich danych w systemie i mi nie pomoże - dziwne !! doradził mi abym sie skontaktował z centrum telefonicznym !! zostawiłem temat i pojechałem do sklepu motorowego :) chciałem sie zorientować w cenach kufra , mocowań i opon :) pan zdzisław dał mi namiary na ten sklep no ale niestety moje plany nie wypaliły bo jak sie okazało sklep był niby otwarty ale nie było właściciela :( napewno tam wrócę bo tak sobie popatrzyłem przez okno to towaru cała masa , i będzie w czym wybierać :) wróciłem więc na miasto i odwiedziłem moją ulubioną panią w placówce T-mobile :D z nie wiadomych przyczyn nie mogłem od pewnego czasu wysyłać esów !! miła pani bardzo szybko zlokalizowała błąd i telefon sprawny :D coś sie w dziwny sposób poprzestawiało i wprowadzony był zły kod sieci :!! ciekawe jak to sie stało ! miła pani powiedziała że napewno ktoś sie bawił hmmm ale kto ??:DD
 po powrocie do domu zadzwoniłem do cyfry i na infolini powiadomili mnie że umowa tak , jest do kwietnia ale na jej zmiane jeszcze za wcześnie i mam zadzwonić w marcu :) no to zadzwonie !!
z samego rana zadzwonił do mnie janek :) mojego kumpla męczą znowu bóle pleców :( to juz cały miesiąc tak sie męczy :( był u lekarza , wykupił leki ( za ponad 200 zł.) i niestety nic mu to nie pomogło :( jego zona mówi że to wszystko przez ten upadek na motorze , że to od tego momentu sie tak pierdzieli :( może i ma racje ale nawet gdy tak jest to powinni go skierować na odpowiednie badania  a nie faszerować prochami !! jutro ma jechać do innego lekarza !! ciekawe co mu powie na te jego dolegliwości !!
dzieciaki w górach dzisiaj ostatni dzień - ale jaki :) iza zbiera na orkiestre światecznej pomocy :)) wysłałem esa do córki z zapytaniem jak im idzie , czy wszystko w porządku i czekam na odpowiedź :) teściu napewno ich pilnuje tak że jestem spokojny co do ich bezpieczeństwa :) będą wracać napewno po obiedzie , tak że pod wieczór znowu będzie głośno w domu :DD
zaprosiliśmy marzenkę na kawe :) przyjechała ... sama niestety :( miałem cichą nadzieje że tomek tez sie zjawi ale niestety , nie miał chyba odwagi :( skomentowałem to krótko - zabrakło mu jaj !! dzisiaj wyjeżdża do niemiec i nie wiem kiedy przyjedzie znowu :( jak narazie telefon milczy i chyba tak już zostanie :( moje zaufanie co do jego osoby spadło - niestety :( nie to żebym w niego nie wierzył , życzę mu jak najlepiej bo żeby wyjść z dołka trzeba tylko chcieć !! mam jeszcze nadzieje że sie odnajdzie , że będzie potrafił przyznać sie do błędu !! co ja mogę , chyba nic bo nawet gadać ze mną nie chce :( poczekam więc aż wszystko zrozumie :)

piątek, 6 stycznia 2012

dzieciaki z samego rana pojechali z dziadkami w góry :) mojej mamie cos sie porypało i zamiast obudzić dzieci o 7.20 to zrobił pobudkę o 6 :DDD zadyma na całego :DD 
 córka dzwoniła i śniegu maja pod kolana ale za bardzo stok był dzisiaj zmrożony i mieli pare wywrotek - gamonie :DD no a tak ogólnie , biorąc pod uwagę że dzisiaj znowu święto ( 3 króli ) to wybyczyłem sie na całego :D kobietkom powiedziałem że obiadu maja nie szykować bo jak świętujemy , to wszyscy :DD na szybko mama zrobiła tylko krokiety i to wszystko - L B na całego :DD

czwartek, 5 stycznia 2012

w pracy robię swoje , jest zajęcie to czas jakoś tak szybciej płynie a pracy nadal nie brakuje :) żona dzwoniła do marzenki no i niestety nic sie nie zmieniło - tomek dalej do kieliszka zagląda !! szkoda mi jej i jego w zasadzie też :( nawet sie pisać na ten temat nie chce :(
 tosiek dzisiaj sprawdzał samochód bo nie wiadomo czemu cały czas sie wentylator załączał !! wyszło na to , że w zbiorniczku było malo płynu !! uzupełniałem go zaraz jak dostaliśmy samochód i nie wiem dlaczego tak sie stało !! samochód podłączyli pod stacje diagnostyczną , zresetowali ustawienia po uzupełnieniu płynu i wszystko wróciło do normy :) trzeba teraz sprawdzać codziennie płyn czy czasami nie znika a jeżeli tak no to bedzie problem !! mam nadzieje że do tego nie dojdzie :)

środa, 4 stycznia 2012

tak sobie myślałem że może tomek zadzwoni , że może przyjedzie ale niestety sie myliłem :( miałem ochotę dryndnąć do niego no i jakoś sie rozmyśliłem !!! nie bede sie narzucał bo po wczorajszej naszej rozmowie tak to może wyglądać :( nie wiem nawet czy to można nazwać rozmową ...cały czas słyszałem - nic mi nie jest , nic , nooo a potem telefon zamilkł !!! nie ogarniam !! poczekam do piątku , bede miał wolne to może sie na kawe przejadę - zobaczymy :)
 byłem u mariana , dowiedziałem sie paru przykrych spraw z zachowania siostry mojej żony :( choroba alkoholowa u niej jest już bardzo zaawansowana - niestety !! chowa wódkę gdzie popadnie a gdy jej mąż wylał jej gorzałę z butelki do zlewu , dostał w pysk !! masakra !! szwagier  tego już chyba nie potrafi wytrzymać i sie zaczął zwierzać marianowi , bo tak jakoś do tej pory otwarcie o tym nie gadał - przykro !!
 w pracy była zbiórka i rozmowy - dość spokojne - po wczorajszej wywrotce palety !! na począdku gdy ja zacząłem gadać z pracownikami - jeszcze przed zbiórką - wyszło na to że to moja wina a oni bedą sobie układać towar jak im pasuje !! powiedzieli to dośc głośnym tonem ale jak doszło do zbiórki to już tego nie powtórzyli hmmm ciekawe dlaczego !! no ale najlepszy numer to fakt , że agnieszska po moim wyjściu ze stołówki i zakomunikowaniu że szef nas zaprasza na spotkanie , powiedziała że to wszystko przezemnie , że gówno robię w firmie i jeszcze za to biorę pieniądze :DD rozśmieszyło mnie to na maxa !! nie wiem kto jej dał prawo żeby oceniać moją pracę , nie wiem co ją obchodzą decyzje szefów , bo to oni przecież mi dali stanowisko i kase !! staram sie wypełniać moje obowiązki sumiennie i nie robić nikogo w balona a już napewno nie bede mojego teścia narażał na straty !! jej słowa mam głęboko gdzieś , nie ona mi na chleb daje :)

wtorek, 3 stycznia 2012

nowy rok i już smutki :(

zaczęło sie nawet fajnie , pracy dużo jak zwykle więc czas płynął szybko :) potem jednak zaczęło sie walić !! już na sam koniec pracy miałem załadunek i jak nigdy wywróciła mi sie paleta z towarem !! nie wpadła do wody ale kartony w starciu z mokrym podłożem nie mialy szans ( wszystko brudne !!! wyglądało to paskudnie a ja , zamiast to wstawić na halę , posłuchałem kierowcy i wstawiłem na samochód !! szefowi powiedziałem o tym na koniec , gdy już pozamykałem hale i szykowałem sie do domu !! no nie był zadowolony :( i zresztą wcale sie nie dziwie !! nie była to w 100% moja wina bo towar na palecie był źle zbandowany !!! nie próbuję sie usprawiedliwiać bo widziałem jak to wygląda i mogłem tego wcale nie brać na widlaka !! no ale cóż , stało się inaczej !! jutro mam to zdjąć z samochodu i wszystko ma być przebrane !! jeżeli nie da rady tego wyczyścić to trzeba będzie towar zrobić na nowo !! pracownicy którzy to układali będą mieli rozmowę z szefem ...

następna sprawa dotyczy mojego przyjaciela tomka !!! przyjechał z niemiec na święta , był u mnie na sylwestrowej imprezce i wszystko było oki !! zadzwonił do mnie jak jeszcze byłem w pracy i coś mi chciał powiedzieć !! nie wiedziałem o co chodzi , ale byłem zajęty załadunkiem i po glowie chodziła mi ta obalona paleta , więc powiedziałem że jak tylko zakończę prace to zadzwonie !! no i sie rypło !! jak zadzwoniłem to po paru słowach mój przyjaciel zerwał połączenie . nie dałem za wygraną i zadzwoniłem do marzenki a ta mi powiedziała że tomek zaczął pić !! normalnie sie kolana podemną ugięły i myślałem że sie rozpłaczę jak mi powiedziała że gdy przyjechała z pracy to dzieciaki jej powiedziały że tata pije !!! nie wiem co mu odwaliło , naprawde nie mam pojęcia !!!!!! do tego wszystkiego gdy sobie byłem już w domu , zadzwoniła edytka że agnieszka znowu odpiernicza numery ... i to oczywiście po pijanemu !!! nie wiem jak mam do tych ludzi dotrzeć , nie wiem jak mam im pomóc ... a tak bardzo bym chciał , bo naprawde szkoda życia na ...zresztą co to za życie w nietrzeźwości !!!

poniedziałek, 2 stycznia 2012

miałem sobie poleniuchować a spędziłem  dość aktywnie ten ostatni wolny poświąteczny dzionek :) zjawił się u mnie sąsiad z propozycją wyprawy do lasu :) pojechaliśmy w 3 - ja wojtek i mirek !! nie byłem na własnym lesie prawie 20 lat !! nie miałem nawet pojęcia gdzie są granice i tylko dzięki sąsiadom teraz wiem :D mieliśmy taki wypad zrobić w tamtym roku ale jakoś zeszło i dzisiaj , przy pięknej - prawie wiosennej pogodzie nareszcie sie udało :) szczerze powiedziawszy drzewa w tym moim lesie stoi dość sporo :) myślałem że będzie gorzej bo kradną jak szaleni ale nie !!! jest dużo drzewa na opał - takie kominkowe - i dość dużo takich sztuk na wywiązke - to bardzo cieszy :)

niedziela, 1 stycznia 2012

nowy rok przywitany :) było spokojnie , w domu z przyjaciółmi -z tomkiem i marzenką :) córka bawiła sie u izy a syn razem z nami był w domu :)bylo miło , wesoło , były fajerwerki a około 1 spacer :) dzisiaj odebrałem kompa od łukasza :) robił mi formata bo cały system był zawalony i teraz wszystko śmiga jak należy :) dodałem kostkę ramu - 1 giga bo tego wymagał system i wcale nie żałuję :) wszystko wyniosło mnie 2 stówy ale było warto :) jako pierwszą noworoczną wpadkę mogę zaliczyć fakt że po dołożeniu do pieca nie zamknąłem drzwiczek i zagotowałem wodę w piecu !! kuźwa ale teraz mam gorąco w domu :DD teraz sie śmieje ale mało brakowało żeby mi piec po piwnicy zaczął tańczyć!!