niedziela, 30 października 2011
to dzisiejsze nocne przesuwanie czasu wytrąciło mnie z rytmu i pokrzyżowało plany :D po obiedzie wskoczyłem w kombinezon i dawaj na motor , w trasę :) zrobiłem ponad 100km. i maiałem jeszcze w planach śmignąć do chrześnicy ale jakoś mi sie coś zaczęło mocno ściemniać hahaha najpierw zdziwienie a potem śmiech mnie ogarnął :DD śmiech z samego siebie bo taki byłem zadowolony z tej jazdy że nie wziąłem pod uwagę faktu że po przesunięciu wskazówek ciemno sie bedzie robiło o godzinę wcześniej :DD masakra normalnie :DD mimo wszystko niedziela udana w 100% :))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz