poniedziałek, 3 października 2011

nie ma co za wiele pisać bo i po co !!! od samego poniedziałku zapierdziel jak diabli :( szefo zamiast liczyć wypłatę to biega po halach jak nawiedzony !! o 16 zawiozłem żone do domu , odpaliłem motor i dawaj do roboty !! zaszło kuźwa do 20.30 !!! gdy jechałem do firmy minąłem się z michałem , przyjechał i zakończył robote na tarasie :) nie wiem nawet jak to wygląda bo ciemno i zobaczyć nie idzie :( pewno prędzej jak w sobote to tam nie zajrzę :!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz