poniedziałek sobie zleciał spokojnie , można powiedzieć że leniwie :D w pracy zrobiłem co do mnie należy i juz o godzinie 16 byłem w domciu :)) normalnie jest spoko :)) a teraz sobie siedzę i muzy słucham :DD
http://www.youtube.com/watch?v=PoDhtBqgT9k&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=_EdZbopNeS8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=r-v2QLmAmOs&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=SNRenGnA6CY&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=GqJBIy1B6vE&feature=related
poniedziałek, 31 października 2011
niedziela, 30 października 2011
to dzisiejsze nocne przesuwanie czasu wytrąciło mnie z rytmu i pokrzyżowało plany :D po obiedzie wskoczyłem w kombinezon i dawaj na motor , w trasę :) zrobiłem ponad 100km. i maiałem jeszcze w planach śmignąć do chrześnicy ale jakoś mi sie coś zaczęło mocno ściemniać hahaha najpierw zdziwienie a potem śmiech mnie ogarnął :DD śmiech z samego siebie bo taki byłem zadowolony z tej jazdy że nie wziąłem pod uwagę faktu że po przesunięciu wskazówek ciemno sie bedzie robiło o godzinę wcześniej :DD masakra normalnie :DD mimo wszystko niedziela udana w 100% :))
sobota, 29 października 2011
wczoraj byliśmy z dzieciakami na zakupach :) udane , nie powiem, było całkiem przyjemnie :) z pracy urwaliśmy się o 13 i zeszło nam do 17 :) w sklepach jak zwykle , wszędzie to samo a jak sie uparli na świecące (córka tak je nazwała ) kurtki no to już wszędzie :DD od sklepu do sklepu no i sie udało w końcu hahaha dzieciaki zadowolone :) no ja z żoną trochę mniej hahahahha odchudzanie w portfelu też jest potrzebne :DD
w robocie obiecałem że po zakupach przyjadę jeszcze papieru na produkcje nawieźć no i pojechałem . żona ze mną bo chciała sobie jeszcze papiery wypisać bo chłopaki mieli załadować tira pod moją nieobecność . ale jak sie okazało tir nie był załadowany a żona sie wnerwiła jak diabli :( czekała aż ja nawiozę papieru - całą godzinę bidulka siedziała w biurze sama :( moglismy najpierw zadzwonić i sie dowiedzieć czy ten załadunek był no ale kto sie spodziewał że tak wyjdzie jak ta sprawa była prawie pewna bo były takie ustalenia jeszcze przed naszym wyjazdem :( no przykro - mamy nauczkę :!! podejrzewam że tylko dlatego że mie nie było nikt tego samochodu nie załadował a w poniedziałek będą sie wściekać żeby jak najszybciej to zrobić ... ale co tam , do poniedziałku daleko , o przyjemnościach weekendu trzeba myśleć a nie o obowiązkach :DD
w robocie obiecałem że po zakupach przyjadę jeszcze papieru na produkcje nawieźć no i pojechałem . żona ze mną bo chciała sobie jeszcze papiery wypisać bo chłopaki mieli załadować tira pod moją nieobecność . ale jak sie okazało tir nie był załadowany a żona sie wnerwiła jak diabli :( czekała aż ja nawiozę papieru - całą godzinę bidulka siedziała w biurze sama :( moglismy najpierw zadzwonić i sie dowiedzieć czy ten załadunek był no ale kto sie spodziewał że tak wyjdzie jak ta sprawa była prawie pewna bo były takie ustalenia jeszcze przed naszym wyjazdem :( no przykro - mamy nauczkę :!! podejrzewam że tylko dlatego że mie nie było nikt tego samochodu nie załadował a w poniedziałek będą sie wściekać żeby jak najszybciej to zrobić ... ale co tam , do poniedziałku daleko , o przyjemnościach weekendu trzeba myśleć a nie o obowiązkach :DD
piątek minął a z tłumaczeniem dokumentów nadal nic :( miały być potrzebne dwa tygodnie na to a tu już 3 minęły i cisza - juz mną kurwa telepie !!!! te tośka koleszkowcy to takie same niesłowne pacany jak on !!! pojade tam dzisiaj , postaram sie być opanowany !! po prostu wejdę zapytam co jest grane i wyjdę !!!
środa, 26 października 2011
wtorek, 25 października 2011
pismo pzu:)
po wizycie rzeczoznawcy minęło juz trochę czasu aż tu nagle dzisiaj przyszło pismo z pzu w wycena za stłuczkę pod sedalem :) wszystko jest oki no ale jak zawsze haczyk też jest !! nie mam pojęcia co oznacza zapis że pieniądze będą wypłacone po stwierdzeniu odpowiedzialności pzu !!! ciemna masa kuźwa :DD jutro żonka dzwoni do marzenki - znajoma pracuje w pzu to napeno coś podpowie :D wycena nie jest najgorsza 1200 zł. to sporo przyznam szczerze bo nie spodziewałem się tyle :) lubie być miło zaskakiwany :DD
poniedziałek, 24 października 2011
jest spokojnie , nic sie nie dzieje :D w pracy oczywiście dłużej - no a jak by mogło być :D rozładunek się trafił o 16 i jakoś tak zeszło do 18.30 !! w domu na mnie czekała tona węgla - a jak że sam węgiel do piwnicy nie wlezie :DD no i zeszło do 20 !! troche sobie chyba za szybko wziąłem to zwożenie bo jakoś mnie siły opuściły :( dobrze że syn mi pomagał bo bym chyba padł jaki długi :DD
miał dzisiaj w pracy na teren budowy ciężki sprzęt wjeżdżać ale niestety , u nas na kościuszki walnęła rura od wody i sprzęt był potrzebny do naprawy awarii - może jutro wjadą ...jak nic znowu nie walnie :D
miał dzisiaj w pracy na teren budowy ciężki sprzęt wjeżdżać ale niestety , u nas na kościuszki walnęła rura od wody i sprzęt był potrzebny do naprawy awarii - może jutro wjadą ...jak nic znowu nie walnie :D
niedziela, 23 października 2011
no i po niedzieli :) rano zimno , pochmurno i zastanawiałem się gdzie ta dobra pogoda co to ją zapowiadali :D no ale po południu wyszło słońce i odrazu mi sie banan na gębie pojawił :D ubrałem się w kombinezon i dawaj na przejażdżkę na motorze - super sprawa , kocham to :))
córka złapała wirusa :( ma to samo co ja , wymioty :( wirus tzw. grypy żołądkowej - szlag !! obudziła się bidulka o 1 w nocy bo ją zaczęło mulic , zwymiotowała parę razy i przeszło !! ale co się wymęczyła to szkoda gadać :( teraz jest lepiej i mam nadzieje że sie jej to nie wróci , że to tak jak u mnie było jednodniowe i po męczarni :)
o 19 zadzwonił do mnie janek i gada że mam do niego przyjeżdżać bo mu sie wszystko rozpuści hahaha jak sie później okazało to mial dla mnie swojski ser i rybki ( płocie ) pojechałem więc do niego do domu , wchodzę a jego żona mówi że on już jest na bazie w firmie :DD nie dogadaliśmy się przez telefon :DD no więc w samochód i jazda na bazę :)) serek juz się rozmraża - mniammmmmm :DDD a rybki chyba zostawię do smażenia i do octu na święta , będzie jak znalazł - pychotka :DD
córka złapała wirusa :( ma to samo co ja , wymioty :( wirus tzw. grypy żołądkowej - szlag !! obudziła się bidulka o 1 w nocy bo ją zaczęło mulic , zwymiotowała parę razy i przeszło !! ale co się wymęczyła to szkoda gadać :( teraz jest lepiej i mam nadzieje że sie jej to nie wróci , że to tak jak u mnie było jednodniowe i po męczarni :)
o 19 zadzwonił do mnie janek i gada że mam do niego przyjeżdżać bo mu sie wszystko rozpuści hahaha jak sie później okazało to mial dla mnie swojski ser i rybki ( płocie ) pojechałem więc do niego do domu , wchodzę a jego żona mówi że on już jest na bazie w firmie :DD nie dogadaliśmy się przez telefon :DD no więc w samochód i jazda na bazę :)) serek juz się rozmraża - mniammmmmm :DDD a rybki chyba zostawię do smażenia i do octu na święta , będzie jak znalazł - pychotka :DD
sobota, 22 października 2011
sobota wolna , pospałem sobie troszkę hahaha a co , należy się :DD
wybrałem się na zakupy dzisiaj :) pomimo 5 stopni na dworze , wybrałem się na motorze po pokrowiec na motor , tak żeby go okryć na zimę :) spoko jazda , nic nie zmarzłem - zadowolony jestem z tego kombinezonu jak diabli :) no a zakupy oczywiście udane , pokrowiec już mam w domu ale o zakończeniu sezonu narazie nawet nie myślę :DD
wybrałem się na zakupy dzisiaj :) pomimo 5 stopni na dworze , wybrałem się na motorze po pokrowiec na motor , tak żeby go okryć na zimę :) spoko jazda , nic nie zmarzłem - zadowolony jestem z tego kombinezonu jak diabli :) no a zakupy oczywiście udane , pokrowiec już mam w domu ale o zakończeniu sezonu narazie nawet nie myślę :DD
czwartek, 20 października 2011
wczoraj pod koniec pracy jakoś się tak źle zacząłem czuć :( przechodziły mnie dziwne drgawki a w żołądku miałem prawdziwą rewolucję :( po powrocie do domu obiadu już nie zjadłem i zaczęło mi sie zbierać na wymioty :( dopadła mnie tzw. grypa żołądkowa - szlag !!! wymęczony jestem jak diabli !! w pracy dzisiaj nie byłem , bo jak sie miałem tam wybrać gdy gorączka dochodziła do 38 :( teraz mi juz lepiej , gorączki nie mam , mdłości minęły :) no ale sobie może jeszcze trochę poczekam z prognozami czy pójdę jutro do pracy bo mamy dopiero na zegarze godzinę 20 :))
wtorek, 18 października 2011
sąsiad Edward pochowany :(pogrzeb był o 10 i powiedzieć trzeba że ludzi było bardzo dużo ! szkoda człowieka , 64 lata to przecież nie dużo , mógł sobie zyć , spokojnie prowadzić sklep , cieszyć się życiem a tu masz :(( - szkoda :((
tak sobie myślę , tylu ludzi ... tylu złych ludzi plącze się po ziemi i wyrządza innym krzywdę - i tacy żyją a dobry człowiek nagle schodzi z tego świata - za co , dlaczego ? wcale mi to się nie podoba , tak nie powinno być :((
tak sobie myślę , tylu ludzi ... tylu złych ludzi plącze się po ziemi i wyrządza innym krzywdę - i tacy żyją a dobry człowiek nagle schodzi z tego świata - za co , dlaczego ? wcale mi to się nie podoba , tak nie powinno być :((
poniedziałek, 17 października 2011
w firmie prace budowlane nowej hali ruszyły na całego , nie wiem czy czasami nie za późno żeby przed zimą zdążyć no ale to się okaże :!!
janka nie ma w pracy , zachorował :( ma gorączkę biedaczek - chyba grypa :(
no a ja jestem nie do życia :( to co się stało wczoraj nie daje mi spokoju :( wszystko mi sie przypomina , nie potrafię się skoncentrować , nie chce i sie z nikim gadać :( całe to zdarzenie daje mi wiele do myślenia !!!nadal nie potrafię sobie uzmysłowić jak mogłem popełnić taki błąd !!! chce mi się kląć , beczeć , krzyczeć - wszystko naraz !!!!!!!!!!!
janka nie ma w pracy , zachorował :( ma gorączkę biedaczek - chyba grypa :(
no a ja jestem nie do życia :( to co się stało wczoraj nie daje mi spokoju :( wszystko mi sie przypomina , nie potrafię się skoncentrować , nie chce i sie z nikim gadać :( całe to zdarzenie daje mi wiele do myślenia !!!nadal nie potrafię sobie uzmysłowić jak mogłem popełnić taki błąd !!! chce mi się kląć , beczeć , krzyczeć - wszystko naraz !!!!!!!!!!!
niedziela, 16 października 2011
o mały włos :(((((
wstałem rano z uśmiechem na twarzy bo pogoda piękna i zacząłem przygotowania do wyjazdu :) najpierw dowiedziałem się że sąsiad nie żyje - szok !! potem zachodzę do garażu , wypycham motor a tu przykra niespodzianka bo nie chce zapalić :(( już mnie to wszystko zaczęło wnerwiać i zacząłem się zastanawiać czy w ogóle wyjeżdżać ale świadomość spędzenia całej niedzieli w domu mnie przerażała :!!! zadzwoniłem do kumpla czy pożyczy mi prostownik i gdy usłyszałem że tak odrazu po niego pojechałem !! zacząłem ładować akumulator ale motor nadal nie odpalał :( zacząłem się jakoś dziwnie czuć !!! dziwne myśli mi chodziły po głowie bo nigdy tak mi sie nie zdarzyło żeby motor mi tak długo odmawiał posłuszeństwa :( miałem wątpliwości co do tego wyjazdu coraz większe :(( no i niestety ten mój pierdolony upór o mały włos by mnie zabił !!!!!!!!!
wyjechałem mimo wszystko , było oki , do krapkowic dojechałem szczęśliwie :) niestety w drodze powrotnej zgubiła by mnie rutyna- migacz , lusterko , wychylenia , maneta i heja !!! nie brawura , nie karkołomna jazda ale rutyna !!!!! już od pewnego czasu zauważyłem że czuję się coraz pewniej na motorze , że pozwalam sobie na coraz więcej :( no i dzisiaj wyszło szydło z worka !!!!! na prostej drodze zacząłem wymijać samochód , przed nim jechał jeszcze jeden a ja zamiast się patrzeć na drogę , nie wiadomo czemu zacząłem się gapić na zegary w motocyklu !!!! niby ułamki sekund , ale gdy spojrzałem przed siebie ten pierwszy samochód który miałem dopiero wymijać zjechał na środkowy pas i przygotowywał się do skrętu w lewo !!! zacząłem hamować ale było za późno , a z przeciwnej strony nadjeżdżał inny samochód !!! zablokowało koła , motorem zaczęło rzucać a ja nie mogąc wyprowadzić motoru w prawo i ominąć samochód ze środkowego pasa w poślizgu sunąłem na czołowe zderzenie !!!! tym razem mi się udało , ale naprawde nie wiem jakim cudem !!! jechał za mną koleś , też na motorze i wszystko widział !! gdy zatrzymałem się żeby ochłonąć przy barze , on też zjechał i był bardzo zdziwiony tym co zobaczył !! nie umiał pojąć dlaczego próbowałem wyminąć ten drugi samochód a gdy mu powiedziałem że się zagapiłem i nawet nie widziałem kiedy ten pojazd zjechał na środek to mu szczena opadła :((((gadał że był pewien że przywalę , że jak zobaczył jak mną rzuca we wszystkie strony to juz mnie widział jak siedzę na masce :((( wyprowadziłem motor , szczęście że nie jechałem szybko , szczęście że ten ze środka nie skręcił i szczęście że ten z przeciwka hamował !! dojechałem do domu , żyję ale teraz dopiero do mnie dociera co sie mogło wydarzyć :(( co mogła spowodować moja głupota , moja nieuwaga i moja pierdzielona pewność siebie :(((((
nie daje mi to teraz spokoju , jestem wściekły sam na siebie bo jak mogłem być takim idiotą i myśleć o niebieskich migdałach na drodze i to podczas takiego manewru !!!!!!! potrzeba mi jeszcze więcej samodyscypliny niż myślałem a to dlaczego mi motor nie chciał odpalić daje dużo do myślenia !!!!!
wyjechałem mimo wszystko , było oki , do krapkowic dojechałem szczęśliwie :) niestety w drodze powrotnej zgubiła by mnie rutyna- migacz , lusterko , wychylenia , maneta i heja !!! nie brawura , nie karkołomna jazda ale rutyna !!!!! już od pewnego czasu zauważyłem że czuję się coraz pewniej na motorze , że pozwalam sobie na coraz więcej :( no i dzisiaj wyszło szydło z worka !!!!! na prostej drodze zacząłem wymijać samochód , przed nim jechał jeszcze jeden a ja zamiast się patrzeć na drogę , nie wiadomo czemu zacząłem się gapić na zegary w motocyklu !!!! niby ułamki sekund , ale gdy spojrzałem przed siebie ten pierwszy samochód który miałem dopiero wymijać zjechał na środkowy pas i przygotowywał się do skrętu w lewo !!! zacząłem hamować ale było za późno , a z przeciwnej strony nadjeżdżał inny samochód !!! zablokowało koła , motorem zaczęło rzucać a ja nie mogąc wyprowadzić motoru w prawo i ominąć samochód ze środkowego pasa w poślizgu sunąłem na czołowe zderzenie !!!! tym razem mi się udało , ale naprawde nie wiem jakim cudem !!! jechał za mną koleś , też na motorze i wszystko widział !! gdy zatrzymałem się żeby ochłonąć przy barze , on też zjechał i był bardzo zdziwiony tym co zobaczył !! nie umiał pojąć dlaczego próbowałem wyminąć ten drugi samochód a gdy mu powiedziałem że się zagapiłem i nawet nie widziałem kiedy ten pojazd zjechał na środek to mu szczena opadła :((((gadał że był pewien że przywalę , że jak zobaczył jak mną rzuca we wszystkie strony to juz mnie widział jak siedzę na masce :((( wyprowadziłem motor , szczęście że nie jechałem szybko , szczęście że ten ze środka nie skręcił i szczęście że ten z przeciwka hamował !! dojechałem do domu , żyję ale teraz dopiero do mnie dociera co sie mogło wydarzyć :(( co mogła spowodować moja głupota , moja nieuwaga i moja pierdzielona pewność siebie :(((((
nie daje mi to teraz spokoju , jestem wściekły sam na siebie bo jak mogłem być takim idiotą i myśleć o niebieskich migdałach na drodze i to podczas takiego manewru !!!!!!! potrzeba mi jeszcze więcej samodyscypliny niż myślałem a to dlaczego mi motor nie chciał odpalić daje dużo do myślenia !!!!!
śmierć sąsiada
zmarł mój sąsiad Edward :( juz wczoraj w sklepie , którego był właścicielem nie czół się najlepiej :( dzisiaj nam to opowiadała ewka jak edward się gubił za ladą :( najpierw nie potrafił skojarzyć kodów za towar potem mial problem z wydaniem reszty :( ewce się to wydało podejrzane i to bardzo !! szkoda że nie porozmawiała o tym z pania anią , żoną edka :( może by to nic i tak nie dało bo wczoraj paweł ( syn edka ) wyprawial imprezę urodzinową swojej córeczki !! wszyscy wiedzieli że edek źle się czuje i zostawili go samego w domu , pojechali na imprezę i wrócili dopiero dzisiaj rano !! niestety , nikt przez wieczór nie zajrzał co z edwardem sie dzieje i po powrocie przed południem , okazało się że mój sąsiad już nie żyje :((
krótki komentarz z mojej strony - jasna cholera , jak tak można , zostawić ojca , który źle się czuje samego w domu !!! co oni sobie myśleli ... a może wcale o nim nie myśleli ??:((
krótki komentarz z mojej strony - jasna cholera , jak tak można , zostawić ojca , który źle się czuje samego w domu !!! co oni sobie myśleli ... a może wcale o nim nie myśleli ??:((
sobota, 15 października 2011
dzisiaj wywaliłem tyłem o 9 i po kawce od razu do pracy - w domu :) wziąłem się z synem za zasypywanie kanału samochodowego ! ojciec jak żył to coś tam jeszcze grzebał , ale ja nie znoszę odkręcania śrubek , wymiany oleju , grzebaniny w smarach i takich tam rzeczy :D tak więc wykorzystując to że miałem wolną sobotę kanał został zasypany :) żona podpowiadała mi żebym piasek polewał wodą to sie lepiej zagęści wszystko ale nie skorzystałem z jej rady i nie żeby jej zrobić na złość ale dlatego że w pobliżu leży rura z wodą no i dlatego że od wczoraj temperatura spada poniżej zera :( nie chcę żeby mróz podniósł wszystko do góry i tylko z tego właśnie powodu nie zrobiłem wylewki :) poczekam z tym do wiosny , może to wszystko jeszcze siądzie bo na spodzie są śmieci przecież po sprzątaniu garażu :) położyłem więc grube deski ( tak jak było :) na ubity piach i niech leży wszystko do wiosny , a co mi tam , nie ucieknie przecież :DD
wczoraj sobie pospałem i to jak :DD zaległem w gościnnym przed telewizorem i sie zdrzemnąłem :D żona mnie budziła ale po chwili gdy ja juz nie spałem to ona zasnęła a ja oglądając sobie jakiś film nawet nie wiem kiedy też zasnąłem :D obudziłem się i budziłem żonę potem znowu ona mnie budziła i wyszło tak że ocknąłem się o 3 nad ranem i zmarznięty jak pies poszedłem do zony do sypialni bo jak się okazało miałem już wstawać no ale mi zeszło :DDD to se pospałem :DD
czwartek, 13 października 2011
janka żona jest znowu w szpitalu :( szkoda mi tego mojego kumpla bo po wypadku na motorze jeszcze nie doszedł do siebie , cały czas go ramię boli a tu jeszcze teraz problemy zdrowotne u jego żony - szkoda że los go tak doświadcza :( kurcze przyznam szczerze że lubię człowieka :)) mimo jego 70 lat gada mi się z nim jak z rówieśnikiem praktycznie o wszystkim :) nie wywyższa się , jest prostolinijny , szczery jego poczucie humoru jest naprawdę znakomite :) tak naprawde to tylko z nim w pracy trzymam sztamę i oby tak dalej :)))
narazie cisza - jak i z telefonem z pzu w sprawie samochodu tak i w robocie :D no chociaż w robocie szefo wraca po hałasie do poprzedniego stanu i juz zaczyna biegać po halach i siedzi jakby był pracoholikiem w robocie do późna !! wiem to bo dzisiaj zakończyłem prace o 15 ale przyjechałem jeszcze na rozładunek tira a on jeszcze był !!! ja sobie do domu jechałem o 19 a on jeszcze siedział !!! chory człowiek !!!!
środa, 12 października 2011
dzwonił do mnie jakiś koleś z pzu no i sie okazało że sprawa o zwrot kosztów naprawy reno ruszyła :) mój numer telefonu został przekazany rzeczoznawcy który to będzie ze mną w kontakcie i umówi się na spotkanie :) pięknie :)
w robocie spokojnie :) szefo przyjeżdża na 8 a kończy o 14 :DD dowiedziałem się dzisiaj od brata że podczas zadymy powiedział teściowi że on na wszystkich robił nie będzie :DD tak sobie pomyślałem że to ja jako pracownik pracuję na niego , na firmę i na siebie a on ... no cóż jak go stać na wszystko to niech sobie zatrudni kogoś kto go zastąpi w jego obowiązkach a on niech wypoczywa hehehe kto mu każe robić cokolwiek !!! niekiedy to naprawde boki zrywać z tych jego tekstów :DD
w robocie spokojnie :) szefo przyjeżdża na 8 a kończy o 14 :DD dowiedziałem się dzisiaj od brata że podczas zadymy powiedział teściowi że on na wszystkich robił nie będzie :DD tak sobie pomyślałem że to ja jako pracownik pracuję na niego , na firmę i na siebie a on ... no cóż jak go stać na wszystko to niech sobie zatrudni kogoś kto go zastąpi w jego obowiązkach a on niech wypoczywa hehehe kto mu każe robić cokolwiek !!! niekiedy to naprawde boki zrywać z tych jego tekstów :DD
poniedziałek, 10 października 2011
znowu zadyma w robocie :( świr szalał i zaraz po wejściu do biura czepił się żony o to kto powiedział teściowi że on sam podjął decyzję o podwyżce dal agnieszki !! doszło do tego ze bratowa wyszła z biura a świr tak wrzeszczał , sypał wulgaryzmy , walił po biurku że na zewnątrz było słychać !! tak to się to wszystko potoczyło że mam już pewność że moja żona jest wystraszona i sie tego idioty boi !!! próbowałem z nią o tym pogadać ale to nic nie daje :( powiedziałem jaj tylko że teraz przyjdzie na nią kolej jak sie za siebie nie weźmie !!
nie wiem jak można sobie pozwolić na takie poniżanie przez szefa , nie wiem jakim prawem szef może tak krzyczeć na pracownika , nie wiem dlaczego ludzie pozwalają sobie na molestowanie w pracy ale wiem jedno - ja sobie na takie traktowanie nie pozwolę !!!!!!!!!!
nie wiem jak można sobie pozwolić na takie poniżanie przez szefa , nie wiem jakim prawem szef może tak krzyczeć na pracownika , nie wiem dlaczego ludzie pozwalają sobie na molestowanie w pracy ale wiem jedno - ja sobie na takie traktowanie nie pozwolę !!!!!!!!!!
niedziela, 9 października 2011
no i sobie troszkę pojeździłem na divie :)) podpiąłem drugą podpinkę , założyłem kominiarkę , zimowe rękawice i dawaj w trasę :) piękna sprawa bo pomimo 10 stopni , wiatru i mżawki nic nie zmarzłem :) kombinezon zdał egzamin w 100% :)) motor jednak jest do czyszczenia !! już dawno taki brudny nie był :D to nie problem , dam radę a już na pewno mojego cacka tak nie zostawię :))
sezon grzewczy
no i zaczęło się !! mam taką zasadę że gdy w domu temperatura spadnie poniżej 18 stopni , chodzę do piwnicy i zaczynam sezon grzewczy :) nie chcę żeby w domu ktoś narzekał że zimno i takie tam !! tak więc rozpaliłem w piecu , zawór przekręciłem na dom i się pali i będzie ciepło :) sprawdzę jeszcze tylko czy wszystkie grzejniki grzeją a gdyby coś nie było tak to trzeba będzie odpowietrzyć :) trochę mi to nie pasuje że robię to w niedzielę ale w tygodniu napewno mi sie nie będzie chciało !!!
sobota, 8 października 2011
jesienna zadyma !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
śmigłem dzisiaj do pracy nawieźć papier na produkcje w poniedziałek i trafiłem akurat na zadymę pomiędzy teściem a świrem !!! niby nic , normalka jesienią bo przecież świrowi zawsze odwala ten czas ale chodziło o jego syna i moją żonę między innymi !! z jego gadki wynika że jego syn , po studiach , gdy tylko się zjawi będzie więcej zarabiał niż moja żona , bratowa , brat czy ja !!!!! kurwa mać , śmiech normalnie bo przecież ten młody człowiek nic nie wie o produkcji - dosłownie nic !!! moim zdaniem powinien przejść wszystkie stanowiska , popracować na określonym stanowisku co najmniej miesiąc , przejść na następne i zobaczyć co i jak funkcjonuje w firmie , zapoznać się jak ludzie zarabiają na chleb !!!! a tu wychodzi na to że od razu będzie kimś - śmiech normalnie bo jak takiego człowieka , bez żadnego doświadczenia można traktować poważnie !!! zadyma dotyczyła także mojej osoby - a jak kuźwa !! teściu miał powiedziane ... ba wyrzygane mój dodatek za funkcyjne hahahaaha trochę się uśmiałem bo świr chyba sobie nie zdaje sprawy ile zarabia operator wózka widłowego taki jak ja !!!!! pracuje średnio po 12 godzin , mam na głowie magazyn , zabezpieczenie maszyn i do tego 20 ludzi którymi trzeba pokierować , do tego wszystkiego dochodzi obsługa wagi i zabezpieczenie szarpaka do makulatury !!!! no i niech mi ten świr powie że to mało !!!!! a dodatku za te funkcje mam 400 zł. !!! gadać się na ten temat nawet nie chce ale ten świr ma naprade coś nie tak z cembałem !!!! lubię swoją pracę , owszem niekiedy sie narzeka bo tak już jest skonstruowany człowiek no ale jak budząc się rano , nie chce mi się iść do pracy to już jest coś nie tak :( ja niby mam dbać o zachowanie dobrej atmosfery , ja mam cicho siedzieć ??!!! a niech mi ktoś powie w imię czego !!! dlaczego mam się nie dopominać o swoje , dlaczego mam się pozwolić poniżać , dlaczego mam dawać z siebie wszystko jak i tak nikt tego nie zauważa a potem mam gębą i hałasem oddane ??? dlaczego pytam !!!!!!!!!!!
piątek, 7 października 2011
znaleźli sprawcę :!!
podjechał do mnie dzisiaj radiowóz , policjant wszedł do domu i oznajmił że znaleźli sprawcę który uszkodził renówkę przed sedalem i zwiał !! bardzo dobrze się policja spisała , trzeba przyznać i podkreślić że się tego nie spodziewałem :) fakt jest taki , że namiary ja im podałem - bo przecież mieli numery tego samochodu - ale dość szybko to wszystko poszło :) koles sie chyba przyznał bez oporu bo mam jego numery polisy pzu i teraz będę się domagał odszkodowania za poniesione straty !! napewno przyjedzie rzeczoznawca , będzie wycena itd.. i tylko mnie to ciekawi teraz ile to wszystko potrwa bo naprawde by sie przydało ten samochód odnowić :)
czwartek, 6 października 2011
tosiek dzisiaj sprawdzał samochód !! poszedłem po naszego golfa po pracy i bardzo się zdziwiłem bo wyglądał okropnie :( cała przednia maska brudna a on sam w roboczych ciuchach właził do samochodu - koszmar !!!
maskę niby pobrudził dawidolek ale jak ? nie wiem , w każdym bądź razie zapytałem się , dlaczego to wszystko takie brudne i poszedłem sobie obejrzeć opony które założył . on sobie stał z jakąś szmatą w ręku !! pogadaliśmy troche i pojechałem do domu . tak sobie myślę - a umyję ten smar bo przecież tak tego nie zostawię ... i jakie było moje zdziwienie gdy na masce zobaczyłem białe kółka - zarysowania takie jak to powstają po szorowaniu zapierniczoną szmatą !!!! nie widziałem tego jak on ten smar ścieral no ale kto to kuźwa zrobił - ja ??:!!!! szlag mnie trafił normalnie , kląłem jak diabli na gnoja !! myślałem że to zejdzie jak porządnie umyję no ale niestety się pomyliłem :(( nie wiem co z tym teraz zrobię , aneta dzwoniła do teścia i powiedziała mu o tym bo przecież to jego był pomysł żeby samochód do tośka wstawić !! jutro sie okaże co dalej po rozmowie z teściem !!
maskę niby pobrudził dawidolek ale jak ? nie wiem , w każdym bądź razie zapytałem się , dlaczego to wszystko takie brudne i poszedłem sobie obejrzeć opony które założył . on sobie stał z jakąś szmatą w ręku !! pogadaliśmy troche i pojechałem do domu . tak sobie myślę - a umyję ten smar bo przecież tak tego nie zostawię ... i jakie było moje zdziwienie gdy na masce zobaczyłem białe kółka - zarysowania takie jak to powstają po szorowaniu zapierniczoną szmatą !!!! nie widziałem tego jak on ten smar ścieral no ale kto to kuźwa zrobił - ja ??:!!!! szlag mnie trafił normalnie , kląłem jak diabli na gnoja !! myślałem że to zejdzie jak porządnie umyję no ale niestety się pomyliłem :(( nie wiem co z tym teraz zrobię , aneta dzwoniła do teścia i powiedziała mu o tym bo przecież to jego był pomysł żeby samochód do tośka wstawić !! jutro sie okaże co dalej po rozmowie z teściem !!
środa, 5 października 2011
teściu wziął samochód ( golfa ) do tośka na warsztat i zrobił mały przegląd :) nie jest źle - tosiek jutro wymieni filtr powietrza , zmieni opony na tyle i będzie oki :)
no a robotę zakończyłem jak zwykle - 19,30 - późno kurcze , można oszaleć !! zjadłem sobie obiado - kolacje , pogadałem troszke z dzieciakami , prysznic i juz sie oczka zamykają :( no i co zrobić , trzeba iść do spania :D
no a robotę zakończyłem jak zwykle - 19,30 - późno kurcze , można oszaleć !! zjadłem sobie obiado - kolacje , pogadałem troszke z dzieciakami , prysznic i juz sie oczka zamykają :( no i co zrobić , trzeba iść do spania :D
wtorek, 4 października 2011
prezent!!!!
po robocie moja żona oznajmiła mi że około 18 mamy być u teściów :)no to pojechaliśmy i ...mamy teraz na podwórku Golfa !! teście nam kupili samochód :) masakra normalnie , nic więcej nie napisze bo chce trochę ochłonąć !!
poniedziałek, 3 października 2011
nie ma co za wiele pisać bo i po co !!! od samego poniedziałku zapierdziel jak diabli :( szefo zamiast liczyć wypłatę to biega po halach jak nawiedzony !! o 16 zawiozłem żone do domu , odpaliłem motor i dawaj do roboty !! zaszło kuźwa do 20.30 !!! gdy jechałem do firmy minąłem się z michałem , przyjechał i zakończył robote na tarasie :) nie wiem nawet jak to wygląda bo ciemno i zobaczyć nie idzie :( pewno prędzej jak w sobote to tam nie zajrzę :!!
niedziela, 2 października 2011
dzisiaj wstałem sobie o 9 - a co sie bede zrywał :DD zjadłem śniadanko , potem kawka no a potem odrazu do czyszczenia motoru i w trasę :)) pojeździłem sobie do 14 , wróciłem do domu na obiad - którego zresztą nie było hahahahaha- i dalej w trasę :)) miałem zamiar jechać do turawy ale gdy przejeżdżałem koło domu tomka zobaczyłem że jego samochód jest na podwórzu i zajechałem do niego :)) no i tu trzeba wspomnieć że tomek kupił sobie golfa !! razem pojechaliśmy po odbiór jego laptopa bo mu koleś coś tam naprawiał a potem wróciłem do domu bo marzenka z tomkiem sie do nas wybierali :)) powiem szczerze że lepiej sie z nimi bawiłem dzisiaj jak wczoraj ze wszystkimi na imprezie !! gdy jesteśmy razem nie mamy żadnych tajemnic , nic nie udajemy , niczego nie skrywamy i zawsze nazywamy wszystko po imieniu :) za często sie nie widzimy bo tomek przecież nadal jeździ za granicą na tirze a marzenka , wiadomo , tak jak wszyscy - praca , dom , dzieci a do tego jeszcze studia :) no ale jak sie spotkamy to naprawde jest świetnie :)
w sobotę impreza na 15 rocznicę sie odbyła !! i szczęśliwy jestem że juz po wszystkim :) było tak jak przypuszczałem !! nie to żeby było nudno ale te ciągłe dopominania sie o wódkę mnie zaczęły powoli wnerwiać !! kiedy widziałem że dłużej tego nie zniosę , postawiłem butelkę przed tym co mu tak na tym zależało i powiedziałem - grzecznie - że może sobie teraz sam nalewać kiedy tylko będzie miał ochotę !! sprawa była zakończona a cała impreza zakończyła się o 1.30 :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)