poniedziałek, 25 lipca 2011
wskoczyłem dzisiaj na taras i zrobiłem wszystko co w mojej mocy żeby ta pierdzielona woda nie przeciekała :DD zobaczymy co z tego teraz będzie :D no a poza tym spokojnie , w pracy cisza a w domu miałem rozmowe z synem bo sie spóźnia do domu !! żona albo mama pozwala mu na wycieczki rowerowe i wyjazdy do kumpli ale ustala godziny powrotu a on sobie jaja robi i nie wraca sie meldować na ustaloną godzin e!! no to mu powiedziałem że jak jeszcze raz tak zrobi to ma szlaban do końca wakacji . myślę że sie dostosuje :))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz